Z "wielkiej" Warszawy jeżdżą do małych wiosek, by opowiadać o LGBT. O to pytają najczęściej
Wszystko zaczęło się w 2019 roku - od spotkania Aleksandry Muzińskiej z nauczycielkami z Oświęcimia i okolic. Uczestniczki zapytały aktywistkę ze stolicy, dlaczego działacze i działaczki z dużych organizacji tak rzadko odwiedzają mniejsze miasta i opowiadają o życiu osób LGBT+ w Polsce. Pytały też, skąd czerpać wiedzę, skoro w mniejszych miejscowościach trudniej jest mówić o sobie otwarcie, działać i prowadzić tęczową edukację. To spotkanie zaowocowało powstaniem specjalnego Funduszu dla Odmiany.
Dziś jest to prężnie działająca organizacja z Warszawy, która przyznaje granty mniejszym grupom - formalnym i nieformalnym - które w swoich miejscowościach szerzą wiedzę o LGBT+, organizują spotkania, warsztaty, koncerty. - Takich inicjatyw, które wsparliśmy, było już wiele - opowiada nam Aleksandra Muzińska. To choćby działania Marii Jaszczyk, byłej nauczycielki wiejskiej, ale też lokalnej aktywistki, która mieszka i działa w Nowinach w Wielkopolsce. Zorganizowała tam m.in. warsztaty dla nauczycieli na temat tego, jak być wspierającą i troskliwą osobą dla uczniów i uczennic LGBT+. Były też spotkania z kołami gospodyń wiejskich na ten sam temat.
Pierwsze takie "tęczowe" wydarzenie
Podobne działania - dzięki wsparciu Funduszu dla Odmiany - podjęła Krystyna Pawlik i Koło Gospodyń Wiejskich ''Babeczki'' z Wygnanki na Lubelszczyźnie. To wieś, w której mieszka około 120 osób, tuż przy polsko-białoruskiej granicy. Zorganizowano tu cykl spotkań o osobach LGBT+, m.in. z udziałem aktywistek i aktywistów z Warszawy. - To było pierwsze tęczowe wydarzenie w tej wsi. Razem z moim kolegą z zespołu, Grzegorzem Stefaniakiem, pojechaliśmy tam po prostu opowiedzieć o nas - o życiu osób homoseksualnych w Polsce, o naszym dzieciństwie, o naszych rodzinach, o naszych związkach. Spotkanie było naprawdę niesamowite, bo ta wieś w dużym stopniu głosuje na PiS, a wiedzę czerpała z TVP za czasów PiS - wspomina Muzińska.
- Nie było tam przyjemnych komunikatów na nasz temat, ale od razu na wstępnie ustaliliśmy, że można nas pytać o wszystko. I pytano, głównie o rodzinę. Najbardziej wzruszające było to, co jedna z seniorek z Koła Gospodyń Wiejskich powiedziała na koniec - że dobrze, że przyjechaliśmy, bo w telewizji mówią o nas same głupoty - dodaje gościni TOK FM. - O to nam właśnie chodzi - by walczyć ze stereotypami i uprzedzeniami - wskazuje.
Fundusz dla Odmiany wsparł też m.in. 15-letnią Łucję, absolwentkę programu edukacyjno-rozwojowego 'Odmienianie krok po kroku'. To ona zorganizowała pierwszy marsz równości w rodzinnym Krośnie na Podkarpaciu, w jednym z najbardziej konserwatywnych regionów w Polsce.
- Była też np. grupa rodziców ze Starachowic, która zorganizowała w tym mieście pierwsze tęczowe działanie, a mianowicie w Urzędzie Miasta Starachowice przeprowadzili kilkugodzinne szkolenie o transpłciowości dla lokalnych nauczycielek i nauczycieli. Przyszło ponad 60 osób z 30 szkół, nie tylko ze Starachowic, ale też z okolic. To było jedno z największych naszych działań, jeśli chodzi o wpływ społeczny na innych. I o takie działania w małych społecznościach właśnie nam chodzi - mówi Muzińska.
Jak działa fundusz?
Fundusz dla Odmiany utrzymuje się m.in. z wpłat i darowizn. Ale można też wziąć udział w koncercie, który odbędzie się w środę wieczorem (10 kwietnia) w warszawskim Domu Kultury Kadr. To koncert charytatywny - całkowity dochód (ze sprzedaży cegiełek) zostanie przekazany właśnie na Fundusz dla Odmiany i na granty dla społeczności z małych gmin Podlasia, Lubelszczyzny, Podkarpacia i wielu innych. Granty wynoszą do 5,5 tysiąca zł, w zależności od podejmowanej inicjatywy.
Na koncercie w Warszawie - charytatywnie - wystąpi Paulina Przybysz, a także queerowe chóry Voces Gaudii i Chór Niemęski. Współzałożycielką tego ostatniego jest Gaba Kunert, też przedstawicielka społeczności LGBT+. Jest też prezeską stowarzyszenia 4 Non Straights, które prowadzi queerowy i neuroróżnorodny Chór Niemęski.
W chórze na co dzień śpiewa ok. 25 osób. Zbierają się w każdą środę, by - wraz z muzyką - odreagowywać trudne życiowe doświadczenia. Przy okazji się i integrują. W repertuarze mają głównie muzykę rozrywkową, m.in. przeboje Zbigniewa Wodeckiego, Renaty Przemyk, Kate Bush, Billie Elish czy Marii Peszek. Wśród osób śpiewających są starsi i młodsi, przedstawiciele różnych profesji - m.in. studenci, specjaliści od komunikacji i PR, dyrektorka sieci prywatnych akademików czy architekt.
- Z jednej strony to jest potrzeba bycia na scenie i zwiększania widoczności osób queerowych, ale też neuroróżnorodnych, w tym w spektrum autyzmu czy z ADHD w przestrzeni publicznej. Z drugiej strony, jednym z założeń naszego chóru jest śpiewanie aktywistyczne, czyli to, żeby śpiewać zawsze dla kogoś i po coś. A że jestem zakochana w idei Funduszu dla Odmiany, więc postanowiłyśmy z Olą przygotować taki właśnie pierwszy koncert na ten cel - opowiada w TOK FM Gaba Kunert.
Koncert na rzecz Funduszu dla Odmiany poprowadzi dziennikarz Mariusz Szczygieł, który - jak sam o sobie mówi - też przed laty był gejem z małego miasteczka. - Nie wiem, czy koncert może przełożyć się na poprawę losu takich osób w Polsce, ale wierzę, że tak. W absurdzie istnienia jedyne, co możemy nawzajem dla siebie zrobić, to przynosić sobie ulgę - mówi, cytowany przez organizatorów, Mariusz Szczygieł.