Partnerka Łukasza Ż. przesłuchana. Nowe informacje o wypadku na Trasie Łazienkowskiej
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Skiba poinformował, że w sprawie wypadku na Trasie Łazienkowskiej status podejrzanego posiada aż sześć osób.
Łukasz Ż. jest podejrzany o spowodowanie wypadku w ruchu lądowym, prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz niestosowanie się do orzeczonych środków karnych. Grozi mu od 9 miesięcy do 12 lat więzienia.
Sześć osób ze statusem podejrzanego
RMF24.pl. podało inicjały pozostałych podejrzanych. Mikołaj N., Damian J. i Maciej O. zostali zatrzymani na miejscu wypadku. Będąc świadkami zdarzenia nie udzielili pomocy pokrzywdzonym, a ponadto utrudniali postępowanie, pomagając Łukaszowi Ż. w ucieczce. Obaj usłyszeli zarzuty nieudzielenia pomocy i poplecznictwa. Grozi im odpowiednio do 3 lat więzienia i od 3 miesięcy do lat 5. Mężczyźni zostali aresztowani na trzy miesiące.
Nowe informacje ws. zatrzymania 'Łukasza Ż'. Niemiecka prokuratura potwierdza
Piątym podejrzanym jest Kacper K. - dysponent samochodów Volkswagen Arteon, którym kierował Łukasz Ż. w momencie wypadku, a także auta marki Cupra, którym Ż. uciekł z miejsca wypadku, a który następnie udostępnił mu za pośrednictwem Aleksandra G.
Ponadto Kacper K., będąc świadkiem wypadku w ruchu lądowym, nie udzielił pomocy pokrzywdzonym. Usłyszał zarzuty nieudzielenia pomocy oraz poplecznictwa. Został aresztowany na trzy miesiące.
Ostatnią osobą o statusie podejrzanego w sprawie wypadku na Trasie Łazienkowskiej jest Aleksander G. To w jego mieszkaniu Łukasz Ż. przebywał tuż po zdarzeniu. Aleksander G. także przekazał Łukaszowi Ż. samochód Cupra, którym ten uciekł za granicę. Mężczyzna usłyszał zarzut poplecznictwa i także trafił do aresztu.
Żona ofiary i partnerka Łukasza Ż. zostały przesłuchane
- Stan zdrowia pokrzywdzonych kobiet - kierującej pojazdem ford (żony ofiary śmiertelnej wypadku -red.) oraz pasażerki Volkswagena Arteon (partnerki Łukasza Ż - red.), polepszył się na tyle, iż możliwe było przesłuchanie tych osób w charakterze świadka. Z uwagi na dobro postępowania przygotowawczego nie informujemy o treści zeznań i okolicznościach przesłuchania - przekazał prok. Piotr Skiba.
Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście zleciła wykonanie opinii toksykologicznych, daktyloskopijnych, osmologicznych, biologicznych z zakresu DNA oraz zlecono informatyczne badanie sterowników pojazdów biorących w wypadku.
Sebastian M. uciekł do ZEA, ale i tak został przesłuchany. Mówi o motywach politycznych
Pozyskano większość dokumentacji lekarskiej z leczenia pokrzywdzonych celem uzyskania opinii lekarskich kwalifikujących obrażenia doznane w wyniku wypadku drogowego. Trwa analiza monitoringu oraz działania zmierzające do wyjaśnienia wszystkich okoliczności czynu zabronionego - przekazał prok. Skiba.
Dodał, że z informacji uzyskanej z Prokuratury Generalnej Szlezwiku-Holsztyna wynika, że postępowanie w zakresie wydania podejrzanego Łukasza Ż. jest procedowane, zaś stosowna dokumentacja została przekazana do wyższego Sądu Krajowego.
Łukasz Ż. był wielokrotnie karany
Łukasz Ż. był wielokrotnie karany za jazdę pod wpływem alkoholu, kilkukrotnie za jazdę bez uprawnień, za oszustwa oraz posiadanie narkotyków. W zeszłym roku został orzeczony w stosunku do niego zakaz prowadzenia wszystkich pojazdów mechanicznych.
Odsiedział 11 miesięcy (od 2 października 2021 r. do 27 sierpnia 2022 r.). Oznacza to, że zagrożenie ustawowe, w związku z potwierdzeniem działania sprawcy w warunkach powrotu do przestępstwa, tzw. recydywy, może ulec zwiększeniu w wysokości do górnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę - wytłumaczył prok. Skiba.
Sebastian M. może siedzieć w ZEA, 'ile będzie chciał'. Jego ojca jest na to stać
Wypadek na Trasie Łazienkowskiej
Do tragicznego wypadku na Trasie Łazienkowskiej doszło w nocy z soboty na niedzielę (z 14 na 15 września). Sprawcą był kierowca białego volkswagena arteona, który najechał na tył forda, a ten z kolei uderzył w barierki energochłonne. Podróżujący fordem 37-letni mężczyzna zginął na miejscu, a jego żona i dzieci w ciężkim stanie trafiły do szpitala.
Podejrzany o spowodowanie wypadku Łukasz Ż. zbiegł z miejsca zdarzenia. Wystawiono za nim polski i europejski list gończy. Został zatrzymany w Niemczech. Podejrzany nie zgodził się na uproszczoną ekstradycję do Polski, ale procedura związana z europejskim nakazem aresztowania (ENA) została wdrożona.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>