''Hitler wróć", "Gonić to dziadostwo". Zaskakująca decyzja prokuratury i... nagły zwrot
- Pod wpisem Danieli Malec na Instagramie pojawiły się takie komentarze jak: ''Hitler wróć", "Żyd to frajer, Żyd to buc, żyje po to, by go tłuc", "Gonić to dziadostwo" i wiele innych, bardzo obraźliwych;
- Pani Daniela złożyła zawiadomienie do prokuratury, podobnie jak Stowarzyszenie Żydowskie Czulent;
- Prokuratura Rejonowa w Otwocku odmówiła wszczęcia śledztwa;
- Po nagłośnieniu sprawy przez media Prokuratura Okręgowa Warszawa Praga zażądała akt sprawy i po ich analizie uznała, że decyzję o odmowie wszczęcia śledztwa podjęto zbyt pochopnie.
W grudniu 2023 roku w Sejmie odbywało się uroczyste odpalenie świec chanukowych z udziałem przedstawicieli społeczności żydowskiej. Uczestnicy wydarzenia zostali zaatakowani przez posła Grzegorza Brauna, który zgasił świece chanukowe i głosił antysemickie hasła. Został za to wykluczony z obrad. Potem Sejm uchylił mu immunitet, a prokurator postawił zarzuty znieważenia na terenie Sejmu grupy osób na tle religijnym.
Uroczystości w Sejmie i obraźliwe wpisy
Rok później - również w Sejmie - ponownie zapalono świecie chanukowe. W tym czasie przed budynkiem na Wiejskiej odbywała się antysemicka manifestacja z udziałem Grzegorza Brauna. Można było usłyszeć na niej hasła "Polska dla Polaków", "Kto nie skacze, ten jest żydem", "Jak burą sukę gonić chanukę" czy "Gwiazda Dawida jak swastyka".
W uroczystości w Sejmie udział wzięła m.in. Daniela Malec, pracująca od niedawna w Muzeum Getta Warszawskiego, wcześniej przez wiele lat mieszkająca w Izraelu (choć jest rodowitą warszawianką). Jak mówi, bardzo się cieszyła, że po bulwersującym zajściu z 2023 roku mogła wziąć udział w uroczystościach Chanuki 2024. - Niedługo po tym zamieściłam na swoim prywatnym profilu na Instagramie film z tego, co wydarzyło się w Sejmie. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że wyleje się na mnie taka fala nienawiści. Film miał bardzo duże zasięgi, a pod wpisem pojawiło się mnóstwo nienawistnych, antysemickich komentarzy - opowiada w TOK FM pani Daniela.
Jakie to wpisy? Pojawiły się m.in. takie sformułowania jak: ''Hitler wróć", "Żyd to frajer, Żyd to buc, żyje po to, by go tłuc", "Gonić to dziadostwo" czy "Oświęcim trza otworzyć". Komentarzy - bardzo obraźliwych - było o wiele więcej. - Nie ukrywam, że przez kilka dni trudno mi było to zrozumieć i dojść do siebie. Miałam w głowie nawet taką myśl, po co ja wracałam do Polski - wspomina nasza rozmówczyni.
Czym jest Chanuka? Na czym polega święto, które zakłócił gaśnicą Grzegorz Braun
Postanowiła pójść do prokuratury
Pani Daniela skontaktowała się ze Stowarzyszeniem Żydowskim Czulent. - Jego członkowie przekonali mnie, że nie można tego tak zostawić. Że nie może być mojej zgody na antysemityzm i mowę nienawiści. Że osoby, które zamieściły te wpisy, trzeba ścigać. Dlatego poszłam z tym do prokuratury. Ja złożyłam swoje zawiadomienie, stowarzyszenie Czulent - swoje - tłumaczy nasza gościni.
Jaka była decyzja śledczych? Po zaledwie kilku dniach od otrzymania zawiadomienia Prokuratura Rejonowa w Otwocku odmówiła wszczęcia śledztwa.
- Dla nas to było bardzo dużym zaskoczeniem. Przeanalizowaliśmy wszystkie wypowiedzi, które pojawiły się na profilu na Instagramie i nie mieliśmy wątpliwości, że doszło do złamania prawa i sprawcy powinni być ścigani, zgodnie z Kodeksem karnym. Tam się pojawiły bardzo obraźliwe, antysemickie sformułowania - mówi Anna Zielińska ze Stowarzyszenia Żydowskiego Czulent. Jak dodaje, przy wzroście antysemityzmu w Polsce, nie można dawać przyzwolenia na taką nienawiść.
- Jest to decyzja skandaliczna, lekceważąca zarówno skalę nienawiści, jak i zagrożenie dla bezpieczeństwa członków społeczności żydowskiej w Polsce. W odpowiedzi na to rażące zaniechanie prokuratury, Żydowskie Stowarzyszenie Czulent złożyło oficjalne pismo do ministra sprawiedliwości z prośbą o interwencję - informuje Zielińska. Wysłano również zażalenie na decyzję prokuratury o odmowie wszczęcia śledztwa.
Co napisała w swojej decyzji prokuratura? Powołała się na wolność wypowiedzi. "Wypowiedzią jest wyrażenie swoich poglądów i przekonań w każdej możliwej formie, a zatem nie tylko w formie werbalnej, ale również w inny sposób. Wypowiedź może stwierdzać określone fakty, ale też zawierać ich oceny". Artykuł 54. Konstytucji odnosi się również do wypowiedzi zamieszczanych w internecie, w tym także na portalach społecznościowych" - wskazał prokurator.
Powołał się przy tym na Europejski Trybunał Praw Człowieka. "Zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą ETPC (...), wolność wyrażenia opinii stanowi jedną z podstawowych gwarancji demokratycznego społeczeństwa i jeden z podstawowych warunków rozwoju oraz samorealizacji jednostek. Znajduje ona zastosowanie nie tylko do wypowiedzi, które są dobrze przyjmowane lub postrzegane jako nieszkodliwe lub obojętne, lecz także do wypowiedzi, które są obraźliwe, szokują lub przeszkadzają" - napisano w decyzji o odmowie śledztwa.
Prokuratura znów zajmie się sprawą? "To jest niewyobrażalne"
- Powoływanie się na wolność słowa i na wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, jednocześnie pomijając orzeczenia ETPC dotyczące antysemickiej mowy nienawiści, jest po prostu niewyobrażalne - mówi Anna Zielińska ze stowarzyszenia. - Trybunał w o wiele łagodniejszych wypowiedziach mówił o tym, że w takich przypadkach ta ochrona się nie należy, bo nie można się godzić na antysemityzm - dodaje.
Po tym, jak sprawę nagłośniła "Gazeta Wyborcza", Prokuratura Okręgowa Warszawa Praga zażądała akt sprawy i po ich analizie uznała, że decyzję o odmowie wszczęcia śledztwa podjęto zbyt pochopnie i zbyt szybko.
"W wyniku przeprowadzonej analizy decyzja o odmowie wszczęcia dochodzenia uznana została za niezasadną i w związku z tym Zastępca Prokuratora Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie wydał w dniu 28 lutego 2025 r. polecenie służbowe wszczęcia i przeprowadzenia w przedmiotowej sprawie postępowania przygotowawczego" - przekazał TOK FM rzecznik prokuratury Norbert Antoni Woliński.
- Cieszy nas decyzja prokuratury, choć nie dostaliśmy jeszcze żadnej oficjalnej informacji w tej sprawie - mówią nasze rozmówczynie. - Nie można się godzić i dawać przyzwolenia na antysemityzm w sieci. Dlatego czekam na dalsze decyzje prokuratury, na dokładnie przyjrzenie się tej sprawie, na przesłuchania świadków - mówi Daniela Malec w rozmowie z TOK FM. I dodaje, że po tym, co ją spotkało, dostała też wiele wyrazów solidarności i wsparcia. - I to jest dla mnie kluczowe, że tak wiele osób się ze mną skontaktowało, chciało mi pomóc, w ramach ochrony kluczowych wartości - dodaje gościni TOK FM.
Wytyczne dla prokuratorów?
Specjalny ministerialny zespół, który zajmuje się tematyką związaną z mową nienawiści, jak pisaliśmy na naszym portalu, opracowuje wytyczne dla prokuratorów, jak skutecznie walczyć z tego typu przestępstwami. Na razie jednak oficjalnie wytyczne nie zostały opublikowane. - Czekamy na nie. Liczymy, że jednak coś w tym zakresie zmienią - mówi Anna Zielińska.
Prokurator z Prokuratury Warszawa-Praga Maciej Młynarczyk mówił w TOK FM, że zespół doradców Prokuratora Generalnego zakończył prace nad projektem wytycznych dla prokuratorów. By weszły w życie, muszą zostać zaopiniowane przez Krajową Radę Prokuratorów i zatwierdzone przez Prokuratora Generalnego Adama Bodnara. - Jesteśmy bliżej niż dalej, by zmienić nasze podejście do tych przestępstw - przekonywał nasz rozmówca.