Policzyli, ile kosztuje przemoc domowa. "Lepiej zapobiegać niż leczyć"
- Eksperci wyliczali koszty przemocy dla dwóch wariantów - niskiego i wysokiego;
- W niskim wariancie ekspertom wyszła kwota blisko 17 tys. złotych, a w wysokim - ponad 188 tys. złotych. To koszt dla jednej osoby przez okres dwóch lat od zgłoszenia przypadku przemocy;
- Autorzy raportu przekonują, że chodziło m.in. głównie o pokazanie, jak kosztowne jest wychodzenie z przemocy w porównaniu z jej przeciwdziałaniem. Mówiąc wprost - że lepiej zapobiegać niż leczyć.
Jak przełożyć cierpienie psychiczne osoby doświadczającej przemocy domowej na pieniądze? Zajęli się tym przedstawiciele Niebieskiej Linii - wspólnie z demografami i socjologami ze Szkoły Głównej Handlowej. W rozmowie z TOK FM podają, że na takie szacunki są odpowiednie metody, choć nie ukrywają, że nie jest to łatwe zadanie.
Wyliczając koszty przemocy domowej bierze się pod uwagę m.in. koszty terapii osób wychodzących z trudnej sytuacji, środki wydane na wizyty u lekarzy, ale też koszty państwa - chociażby prowadzenie Niebieskiej Karty czy pracę służb. Dr Izabela Grabowska ze Szkoły Głównej Handlowej i Uniwersytetu Warszawskiego wyjaśnia, że to szacowanie odbywa się trochę tak jak w sądach, gdzie też czasem trudno wycenić czyjąś krzywdę, ale to się dzieje, by sędziowie mogli przyznać odszkodowania i zadośćuczynienia.
Jakie są koszty przemocy? Wyniki raportu i dwa warianty
Eksperci wyliczali koszty przemocy dla dwóch wariantów - niskiego i wysokiego. W przypadku tego pierwszego chodzi o - jak czytamy w raporcie - 'krótkookresową przemoc o małej intensywności, która wiąże się z mniejszą liczbą konsekwencji dla osób doznających przemocy'. Tu koszt przemocy wiąże się 'głównie z działaniami związanymi ze zgłoszeniem przemocy, formalnym zarejestrowaniem i doraźną pomocą osobom doznającym przemocy'. W tym przypadku ekspertom wyszła kwota blisko 17 tys. złotych - to koszt dla jednej osoby przez okres dwóch lat od zgłoszenia przypadku przemocy.
Wariant wysoki dotyczy sytuacji, gdy stwierdzone zostaje przestępstwo przemocy w rodzinie (par. 207 Kk) i kończy się ono uwięzieniem sprawcy. 'Zakładamy w tym wariancie, że przemoc jest długotrwała lub/i intensywna, skoro doprowadziła do skazania sprawcy na karę bezwzględnego pozbawienia wolności. W analizie kosztów uwzględniamy zatem występowanie dodatkowych konsekwencji przemocy dla członków rodziny w zakresie zdrowia, sytuacji mieszkaniowej, zawodowej i innych' - wskazano w raporcie. Tutaj koszty wyliczono na ponad 188 tys. złotych.
Dane do analiz pozyskano m.in. z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Edukacji Narodowej, Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, prokuratury czy Centralnego Zarządu Służby Więziennej. Uzupełniono je również o ogólnodostępne źródła, w szczególności sprawozdania z realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie.
Koszty przemocy. Lepiej zapobiegać niż leczyć
Autorzy raportu przekonują, że chodziło m.in. głównie o pokazanie, jak kosztowne jest wychodzenie z przemocy w porównaniu z jej przeciwdziałaniem. Mówiąc wprost - że lepiej zapobiegać niż leczyć. 'Wcześniejsze reagowanie skraca czas procesów pomocowych i w rezultacie obniża długotrwałe koszty' - piszą autorzy raportu.
- W przypadku przemocy domowej borykanie się z jej konsekwencjami jest kosztowne, ale też niejednokrotnie bardzo czasochłonne i skomplikowane. Warto podkreślić rozległość tych konsekwencji, z którymi mierzy się osoba doświadczająca przemocy. Są to konsekwencje często rzutujące na nasze zdrowie psychiczne, ale też na zdrowie somatyczne, bo to wszystko ściśle się wiąże - mówi TOK FM Maja Kuźmicz, psycholożka, szefowa Niebieskiej Linii przy warszawskim Instytucie Psychologii Zdrowia.
Badacze podkreślają coś jeszcze - ich analizy nie uwzględniły szeregu kosztów, w tym tych związanych chociażby z umieszczeniem dzieci w pieczy zastępczej czy kosztów prawnych związanych z niealimentacją. 'Można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że uwzględnienie tego zróżnicowania ujawni inne - być może dodatkowe w stosunku do przedstawionych w raporcie - koszty. W przeprowadzonych analizach nie zostały uwzględnione także sytuacje ekstremalne, takie jak śmierć osoby doświadczającej przemocy czy jej sprawcy.'
- To jest dopiero początek naszych badań, pierwszy raport, ale w planach już mamy kolejne. Chcemy nasze badania rozszerzyć. W kolejnych krokach będziemy próbowali rozszerzyć te analizy i doprecyzować pewne elementy - zapowiada dr Izabela Grabowska.