,
Obserwuj
Mazowieckie

Ostatnie Pokolenie zapowiedziało wielką akcję w Sejmie. Domaga się uchwalenia ustawy

2 min. czytania
05.08.2025 13:56
Aktywiści z Ostatniego Pokolenia zapowiedzieli okupację Sejmu RP w Warszawie. Protest ma rozpocząć się 26 września o godzinie 10 i - jak zapowiedzieli organizatorzy - potrwa tak długo, jak będzie to konieczne. Celem demonstracji jest wymuszenie uchwalenia tzw. Lex Ostatnie Pokolenie, ustawy dotyczącej odbudowy polskiej kolei i transportu autobusowego.
|
|
fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
  • Aktywiści z Ostatniego Pokolenia zapowiedzieli okupację Sejmu od 26 września, domagając się uchwalenia ustawy 'Lex Ostatnie Pokolenie' dotyczącej odbudowy transportu publicznego w Polsce;
  • Protest ma na celu wymuszenie systemowych zmian w odpowiedzi na katastrofę klimatyczną. Aktywiści skrytykowali przy tym brak działań rządu Donalda Tuska w zakresie polityki klimatycznej;
  • Organizatorzy ostrzegają przed społecznymi skutkami kryzysu klimatycznego, porównując możliwe przyszłe tragedie do współczesnych kryzysów humanitarnych. 'To co oglądamy w Gazie w czasie rzeczywistym, to przyszłość, która czeka nas i naszych bliskich' - alarmowali.

Przedstawiciele Ostatniego Pokolenia - Alina Łazewska, Jan Latkowski i Patryk Gruszka pojawili się we wtorek w Sejmie, gdzie zapowiedzieli okupację budynku przy ul. Wiejskiej w Warszawie.

Ostatnie Pokolenie będzie okupować Sejm

Jak zadeklarowali, 26 września (piątek) o godz. 10 "przyniosą namioty i zostaną jak najdłużej". Jak podkreślili, planowana okupacja ma być początkiem "prospołecznych, systemowych zmian", których celem jest przeciwdziałanie "nieludzkiej polityce" i budowa "ponadpolitycznego, masowego ruchu na czasy beznadziei".

 

Aktywiści przestrzegli przed katastrofą klimatyczną i jej skutkami społecznymi. "Nie ma przyszłości, w której da się bezpiecznie uprawiać żywność na znaną nam obecnie skalę. Nie ma przyszłości, w której nie brakuje wody w kranie (?) Wszystko to spowoduje załamanie się naszego społeczeństwa" - podkreślili.

W przemówieniu padły także ostre oskarżenia pod adresem rządu Donalda Tuska. "To jemu zawdzięczamy brak odpowiedzialnej polityki klimatycznej. To jemu zawdzięczamy pożary w Biebrzańskim Parku Narodowym. To jemu zawdzięczamy utratę majątków setek rodzin zamieszkujących tereny powodziowe" - wyliczali.

Wyzysk cudzoziemców w Polsce. 'Pani Basia zabierała im dokumenty, by nie uciekli'

Ostatnie Pokolenie domaga się przyjęcia ustawy. "Pierwszy krok w ratunku"

Protestujący porównali też możliwe skutki zapaści klimatycznej do współczesnych kryzysów humanitarnych i tragicznych wydarzeń z dalekiej przeszłości. Przypomnieli słowa Mariana Turskiego, byłego więźnia Auschwitz, który powiedział, że "Auschwitz nie spadło z nieba". "To co oglądamy w Gazie w czasie rzeczywistym, to przyszłość, która czeka nas i naszych bliskich. Masowy głód, wojna i ludobójstwa będą elementami zapaści klimatycznej, które przyniosą śmierć nawet 4 miliardom ludzi" - przekonywali.

Ostatnie Pokolenie ma zamiar okupować Sejm do momentu uchwalenia "Lex Ostatnie Pokolenie" - ustawy o odbudowie polskiej kolei i transportu autobusowego. "Zawraca nas ona z drogi do zbiorowego, klimatycznego samobójstwa. Zatrzymuje chory pęd budowania ekspresówek i autostrad, napędzający śmiercionośne dla ludzkiego życia emisje gazów cieplarnianych. Przywraca godność milionom Polek i Polaków ze wsi i z małych miejscowości, oraz jest pierwszym krokiem w ratunku dla tysięcy pracowników, którzy są wyrzucani przez rząd na bruk" - mówili aktywiści.

Posłuchaj: