Na dom w Wyrykach "spadła rakieta z polskiego F-16". Tusk ostro: "Łapy precz od polskich żołnierzy"
Obiekt, który w ubiegłym tygodniu spadł na dom w Wyrykach na Lubelszczyźnie, to rakieta wystrzelona przez polski F-16 - poinformowała "Rzeczpospolita", powołując się na źródła. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego przekazało, że prezydent oczekuje wyjaśnień od rządu w tej sprawie. Głos zabrał także premier Donald Tusk.
"Rz": Na dom spadła rakieta z polskiego F-16
I tak np. w województwie lubelskim, w miejscowości Wyryki, jeden z obiektów spadł na dom i uszkodził go. Prokuratura Okręgowa w Lublinie w komunikacie z 11 września podała, że doszło do ujawnienia "niezidentyfikowanego obiektu latającego, który spowodował zniszczenia m.in. domu mieszkalnego, a który to obiekt nie został na chwilę obecną zidentyfikowany ani jako dron, ani jako jego fragmenty".
Tymczasem z ustaleń "Rzeczpospolitej" wynika, że na nieruchomość "spadła rakieta z polskiego F-16, której użyto do zestrzelenia drona".
"To była rakieta powietrze-powietrze AIM-120 AMRAAM z naszego F-16, która w trakcie lotu miała dysfunkcję układu naprowadzania i nie zadziałała. Na szczęście nie uzbroiła się i nie wybuchła, ponieważ zabezpieczenia zapalnika zadziałały" - przekazało jedno ze źródeł dziennika. Jak podkreślił rozmówca "Rz"": "był rosyjski nalot, strona polska się broniła".
"Prezydent oczekuje niezwłocznego wyjaśnienia"
Po publikacji "Rzeczpospolitej" Biuro Bezpieczeństwa Narodowego poinformowało na X, że "prezydent Karol Nawrocki oczekuje od rządu niezwłocznego wyjaśnienia zdarzenia z miejscowości Wyryki".
"W gestii rządu pozostaje wykorzystanie wszelkich narzędzi i instytucji do jak najszybszego wyjaśnienia tej sprawy. Nie ma zgody na zatajanie informacji. W obliczu dezinformacji i wojny hybrydowej komunikaty przekazywane Polakom muszą być sprawdzone i potwierdzone. Jednocześnie Pan prezydent podkreśla, że nie był w tym zakresie informowany, podobnie jak BBN, a sprawa nie została przedstawiona i wyjaśniona na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego" - można przeczytać we wpisie.
Rzecznik MON Janusz Sejmej poproszony o komentarz w tej sprawie, podał, że resort nie komentuje tych doniesień. Zapewnił jednocześnie, że "Wojsko Polskie wynagrodzi straty mieszkańcom uszkodzonego domu w Wyrykach".
Tusk: "Łapy precz od polskich żołnierzy"
Do sprawy odniósł się teraz także premier Donald Tusk.
"Cała odpowiedzialność za uszkodzenia domu w Wyrykach spada na autorów dronowej prowokacji, czyli Rosję. O wszystkich okolicznościach incydentu odpowiednie służby poinformują opinię publiczną, rząd i prezydenta po zakończeniu postępowania. Łapy precz od polskich żołnierzy" - napisał na platformie X.
Źródło: "rzeczpospolita", X, Tokfm.pl