,
Obserwuj
Polska

Na dom w Wyrykach "spadła rakieta z polskiego F-16". Tusk ostro: "Łapy precz od polskich żołnierzy"

2 min. czytania
16.09.2025 16:44

Obiekt, który w ubiegłym tygodniu spadł na dom w Wyrykach na Lubelszczyźnie, to rakieta wystrzelona przez polski F-16 - poinformowała "Rzeczpospolita", powołując się na źródła. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego przekazało, że prezydent oczekuje wyjaśnień od rządu w tej sprawie. Głos zabrał także premier Donald Tusk. 

Wyryki
Wyryki
fot. Wojciech Olkusnik/East News

W ubiegłym tygodniu, w nocy z wtorku na środę, rosyjskie drony naruszyły polską przestrzeń powietrzną. Część z nich zestrzeliło wojsko, część się rozbiła. Jak do tej pory służby odnalazły szczątki 17 dronów; w różnych województwach.

"Rz": Na dom spadła rakieta z polskiego F-16

I tak np. w województwie lubelskim, w miejscowości Wyryki, jeden z obiektów spadł na dom i uszkodził go. Prokuratura Okręgowa w Lublinie w komunikacie z 11 września podała, że doszło do ujawnienia "niezidentyfikowanego obiektu latającego, który spowodował zniszczenia m.in. domu mieszkalnego, a który to obiekt nie został na chwilę obecną zidentyfikowany ani jako dron, ani jako jego fragmenty".

Tymczasem z ustaleń "Rzeczpospolitej" wynika, że na nieruchomość "spadła rakieta z polskiego F-16, której użyto do zestrzelenia drona".

"To była rakieta powietrze-powietrze AIM-120 AMRAAM z naszego F-16, która w trakcie lotu miała dysfunkcję układu naprowadzania i nie zadziałała. Na szczęście nie uzbroiła się i nie wybuchła, ponieważ zabezpieczenia zapalnika zadziałały" - przekazało jedno ze źródeł dziennika. Jak podkreślił rozmówca "Rz"": "był rosyjski nalot, strona polska się broniła". 

Redakcja poleca

"Prezydent oczekuje niezwłocznego wyjaśnienia"

Po publikacji "Rzeczpospolitej" Biuro Bezpieczeństwa Narodowego poinformowało na X, że "prezydent Karol Nawrocki oczekuje od rządu niezwłocznego wyjaśnienia zdarzenia z miejscowości Wyryki".

"W gestii rządu pozostaje wykorzystanie wszelkich narzędzi i instytucji do jak najszybszego wyjaśnienia tej sprawy. Nie ma zgody na zatajanie informacji. W obliczu dezinformacji i wojny hybrydowej komunikaty przekazywane Polakom muszą być sprawdzone i potwierdzone. Jednocześnie Pan prezydent podkreśla, że nie był w tym zakresie informowany, podobnie jak BBN, a sprawa nie została przedstawiona i wyjaśniona na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego" - można przeczytać we wpisie. 

Rzecznik MON Janusz Sejmej poproszony o komentarz w tej sprawie, podał, że resort nie komentuje tych doniesień. Zapewnił jednocześnie, że "Wojsko Polskie wynagrodzi straty mieszkańcom uszkodzonego domu w Wyrykach". 

Tusk: "Łapy precz od polskich żołnierzy"

Do sprawy odniósł się teraz także premier Donald Tusk. 

"Cała odpowiedzialność za uszkodzenia domu w Wyrykach spada na autorów dronowej prowokacji, czyli Rosję. O wszystkich okolicznościach incydentu odpowiednie służby poinformują opinię publiczną, rząd i prezydenta po zakończeniu postępowania. Łapy precz od polskich żołnierzy" - napisał na platformie X. 

Źródło: "rzeczpospolita", X, Tokfm.pl