Najpierw ze sobą walczyli, teraz będą razem rządzić. "Wygląda, jakby się umówili"
Niespodziewany ruch nowego prezydenta Zabrza. Bezpartyjny Kamil Żbikowski, który kilka tygodni temu wygrał przedterminowe wybory, powołał na stanowisko wiceprezydenta miasta... swoją kontrkandydatkę z drugiej tury głosowania, związaną z KO - Ewę Weber. Na to stanowisko liczył natomiast kandydat PiS, który przed drugą turą poparł Żbikowskiego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kim jest Ewa Weber?
- Jak prezydent Kamil Żbikowski argumentuje powołanie Ewy Weber na swoją zastępczynię?
- Co zaskoczyło politologa dra Tomasza Słupika?
- Jakie jest obecne zadłużenie miasta Zabrze?
Prezydent tłumaczy, że docenia wiedzę i doświadczenie samorządowe Ewy Weber. Podkreśla, że to szczególnie ważne w zarządzaniu Zabrzem, którego finanse są w opłakanym stanie.
- Idea pojednania ogółu wyborców czy mieszkańców miasta przyświeca tej współpracy. Moja decyzja nie była inspirowana żadnymi politycznymi naciskami - przekonuje Kamil Żbikowski, założyciel ruchu miejskiego Lepsze Zabrze.
Kim jest Ewa Weber?
Ewa Weber startowała w przedterminowych wyborach również jako kandydatka własnego komitetu, jednak w kampanii wyborczej wspierało ją środowisko związane z Koalicją Obywatelską. Przez kilka miesięcy pełniła obowiązki prezydenta Zabrza jako tzw. komisarz. Była też m.in. dyrektorką generalną Ministerstwa Aktywów Państwowych czy wiceprezydentką Gliwic. - Startowałam w wyborach dla mieszkańców miasta. Zrezygnowałam z bardzo dobrej pracy w administracji rządowej, dlatego że widziałam, co dzieje się w mieście. Zabrze ma duże problemy, potrzebuje stabilizacji finansowej oraz fachowca z dziedziny finansów publicznych, który podejmować będzie różnego rodzaju działania - wyjaśnia.
Dla politologa dra Tomasza Słupika z Uniwersytetu Śląskiego ruch prezydenta był zaskoczeniem. Oznacza on również nowe otwarcie w Zabrzu. - Dzięki tej decyzji prezydent ma większość w radzie miasta - zauważa Słupik. Politolog ma też pewną teorię. - To wygląda jakby się państwo umówili. W wyborach będziemy konkurować, a po nich ty mnie mianujesz wiceprezydentem - opisuje mechanizm. Słupik zaznacza jednak, że to jego hipoteza, która nie ma potwierdzenia.
Obecna sytuacja miasta jest bardzo trudna. Ubiegły rok Zabrze zakończyło z długiem przekraczającym ponad miliard złotych, dlatego Ministerstwo Finansów udzieliło samorządowi pożyczki w wysokości ponad 350 milionów złotych na realizację programu ostrożnościowego.
Przeprowadzenie przedterminowych wyborów prezydenta Zabrza było konieczne, ponieważ w referendum odwołana z tego stanowiska została Agnieszka Rupniewska.
Źródło: TOK FM