Pijany operator koparki. Zniszczył ogrodzenie, rozsypał drewno, a uciec i tak nie zdołał
Wszystko wydarzyło się w czwartek (23 listopada), przed godziną 16. Policja otrzymała zgłoszenie, że w miejscowości Hłudno operator koparki wjechał w ogrodzenie posesji i próbuje uciec. Na miejsce udał się patrol. Gdy przyjechał, zastał wspomnianego operatora oraz dwóch innych mężczyzn, którzy go zatrzymali.
"Podczas wyjaśniania okoliczności zdarzenia policjanci ustalili, że operator koparki zjechał z drogi i wjechał w ogrodzenie posesji, niszcząc je na długości blisko 20 metrów. Właściciele posesji chcieli porozmawiać z mężczyzną i wyjaśnić, co się stało. Podczas rozmowy zauważyli, że operator zachowuje w sposób jakby był po alkoholu" - relacjonują rzeszowscy policjanci.
Jak dodają, operator koparki próbował wydostać się z posesji. Podczas ucieczki rozkopał drogę i uderzył łyżką koparki w znajdujący się w bliskiej odległości budynek gospodarczy i rozsypał składowane tam drewno. Mimo to próbował uciekać dalej - w pobliskie pola. "Dwóch mężczyzn, właścicieli uszkodzonego ogrodzenia, ruszyło za nim quadem i udaremnili mu ucieczkę, a następnie przekazali funkcjonariuszom" - czytamy w komunikacie.
Małopolska. Martwe owady w bakaliach. Odbiorca towaru będzie miał kłopoty
Policja informuje, że operator koparki to 69-letni mieszkaniec powiatu brzozowskiego. Badanie stanu trzeźwości potwierdziło przypuszczenia zgłaszających. Mężczyzna miał blisko promil alkoholu w swoim organizmie. Stracił prawo jazdy. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości mężczyźnie grozi do 3 lat pozbawienia wolności.