,
Obserwuj
Podkarpackie

Porwali i wywieźli 15-latka do lasu, bo był fanem "złego" klubu

Maciej Karcz
2 min. czytania
27.03.2024 13:31
Pseudokibice pod Rzeszowem porwali 15-latka i wywieźli go do lasu. Bili chłopca i zmuszali go, by ten wyrzekł się klubu piłkarskiego, którego jest fanem. Policja nadal szuka jednego ze sprawców napaści na nastolatka.
|
|
fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Dramatyczna sytuacja rozegrała się minionej niedzieli w jednej z podrzeszowskich miejscowości. Około godziny 18:30 do idącego chodnikiem 15-latka podjechało auto marki bmw, z którego wyskoczyło dwóch zamaskowanych mężczyzn.

Kibole porwali 15-latka i wywieźli go do lasu

"Jeden z nich uderzył chłopca i wspólnie siłą wepchnęli go do bagażnika samochodu i odjechali. Przez okno pokrzywdzony widział trasę, jaką pokonali, wiedział też, że auto wjechało do lasu" - podała Komenda Miejska Policji w Rzeszowie.

Dalej mundurowi poinformowali, że gdy napastnicy wraz z porwanym chłopcem dotarli już do lasu, trzech z nich wyszło z samochodu, jeden został w pojeździe, by obserwować okolicę. Zamaskowani mężczyźni wyciągnęli chłopca z bagażnika i zabrali mu telefon.

Tragiczny finał bójki pseudokibiców. 40-letniego mężczyzny nie udało się uratować

Następnie bili go i zastraszali, by ten wyparł się kibicowania jednego z rzeszowskich klubów. Napastnicy całe zajście sfilmowali telefonem chłopca, a następnie w formie przestrogi rozesłali nagranie do jego znajomych. Jak poinformowali mundurowi, "po wszystkim odwieźli nastolatka do rodzinnej miejscowości".

Pobity nastolatek po powrocie do domu o wszystkim opowiedział swojemu ojcu, a ten niezwłocznie zaalarmował policję. Sprawą zajął się rzeszowski wydział do zwalczania przestępczości pseudokibiców. Funkcjonariuszom udało się namierzyć samochód należący do jednego z kiboli, w którym wywieziono 15-latka do lasu.

Jeden ze sprawców nadal poszukiwany

Policjanci szybko ustalili dane osobowe właściciela auta, jak też dwóch pozostałych mężczyzn, którzy porwali chłopca. Już dzień później w sprawie napaści mundurowi dokonali aresztowania trzech z czterech napastników. Jak podała tamtejsza komenda, zatrzymanymi są dwaj 19-latkowie i jeden 21-latek.

"Wszyscy usłyszeli zarzut dotyczący pozbawienia wolności, za co kodeks karny przewiduje karę do pięciu lat pozbawienia wolności" - przekazała KMP w Rzeszowie.

Ponadto jeden z 19-latków i 21-latek otrzymali też zarzut zmuszania do określonego zachowania. Za złamanie tego paragrafu grożą z kolei trzy lata więzienia. Dalszymi czynnościami w sprawie zajmie się Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie, która już zajęła się dochodzeniem i wyjaśnianiem okoliczności zajścia. Jak podała rzeszowska policja, czwarty z napastników nie został jeszcze zatrzymany, nie udało się również ustalić jego personaliów.