,
Obserwuj
Podkarpackie

Przykry widok w Bieszczadach. Liczą straty po pożarze na Połoninie Caryńskiej

PAP, tokfm.pl
2 min. czytania
09.04.2024 14:01
Prawie 1,5 hektara suchej roślinności spłonęło w poniedziałek na Połoninie Caryńskiej - przekazał w najnowszym komunikacie Bieszczadzki Park Narodowy. W kolejnych miesiącach okaże się, jak szybko zniszczone rośliny się odrodzą.
|
|
fot. Google Maps // Źródło: GOPR Bieszczady

Wiadomość o pożarze na południowych stokach Połoniny Caryńskiej w sąsiedztwie szlaku turystycznego służby odebrały w poniedziałek po godz. 18. Spaliły się wyschnięte części kęp traworośli i nadziemne części krzewinek borówczysk. Wypalone są dwa miejsca, łącznie 1,46 ha - poinformował we wtorek Bieszczadzki Park Narodowy (BPN).

Wcześniej sugerowano, że pożar objął od 5 do 8 ha, ale - według pracowników BPN - wieczorne szacunki były zawyżone z powodu łatwo rozniecanych przez mocny wiatr rozproszonych zarzewi ognia.

"Na pożarzysku nie zaobserwowaliśmy strat przyrodniczych wśród zwierząt kręgowych. Liczba zniszczonych bezkręgowców jest trudna do oszacowania. Ponieważ w obrębie pożaru nie występowały połoninowe torfowiska zawieszone i gleby murszowe, pożar miał charakter powierzchniowy" - czytamy w komunikacie.

 

Co spowodowało pożar w Bieszczadach?

Strażacy walczyli z żywiołem tłumicami, które przypominają miotły ogrodowe do zamiatania liści. Dzięki nim opanowywali ogień zanim się rozprzestrzenił.

Akcja trwała prawie trzy godziny. Uczestniczyło w niej około 90 osób z Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego i z nadleśnictwa.

"Ponieważ wozy strażackie nie mogły dojechać w pobliże miejsce pożaru, ratownicy najpierw byli transportowani quadami, a na samą górę musieli iść pieszo" - powiedział PAP mł. bryg. Dariusz Dacko ze straży w Ustrzykach Dolnych.

GOPR-owcy z drona obserwowali pożar i wskazywali miejsca, gdzie ogień nie był jeszcze ugaszony. Pracownicy BPN przez całą noc czuwali nad pożarzyskiem i tłumili potencjalne zarzewia ognia.

Nie wiadomo na razie, co dokładnie spowodowało pożar. Niewykluczone, że ktoś wyrzucił niedopałek papierosa.