,
Obserwuj
Podkarpackie

Brak prądu i zalane piwnice. Podkarpacie zmaga się ze skutkami burzy

2 min. czytania
08.07.2024 08:30
W niedzielę przez Podkarpacie przeszły gwałtowne burze. Strażacy interweniowali 310 razy. Głównie pomagali wypompowywać wodę z zalanych budynków, usuwali połamane drzewa i zabezpieczali uszkodzone dachy. Wiele domów wciąż nie ma prądu.
|
|
fot. facebook.com/faniburz

Jak poinformował w poniedziałek rano rzecznik podkarpackich strażaków bryg. Marcin Betleja, oprócz usuwania połamanych drzew i konarów leżących na liniach energetycznych i ulicach, strażacy pomagali również wypompowywać wodę z zalanych piwnic, usuwali błoto naniesione przez deszcz na drogi i udrażniali przepusty drogowe.

- W 14 przypadkach pomagaliśmy zabezpieczyć uszkodzone dachy na budynkach gospodarczych i domach mieszkalnych. Zabezpieczaliśmy też workami z piasku gospodarstwa zagrożone zalaniem - przekazał bryg. Betleja.

Burze nad Podkarpackiem. Strażacy interweniowali 310 razy

Najwięcej interwencji było w powiecie strzyżowskim, tam do usuwania skutków burz strażacy wyjeżdżali 124 razy. Z kolei w powiecie mieleckim odebrali 77 takich zgłoszeń.

Nawałnica w Mielcu. Wystarczyło parę minut. liczne szkody

Nadal niektóre domy są bez prądu. - Ograniczenie dotyczy 357 odbiorców w rejonie Rzeszowa i Krosna - powiedział PAP w poniedziałek rano Tomasz Węgrzynowicz z Wojewódzkiego Centrum Zarzadzania Kryzysowego w Rzeszowie. W niedzielę późnym popołudniem prądu nie było w blisko 8500 domach.

Meteorolodzy wydali na poniedziałek kolejne ostrzeżenie przed burzami, którym miejscami będą towarzyszyć silne opady deszczu. Może spaść od 30 do 40, a lokalnie do 55 litrów wody na metr kwadratowy. Alert drugiego stopnia dotyczy powiatów: bieszczadzkiego, jasielskiego, Krosna, krośnieńskiego, leskiego i sanockiego. Ostrzeżenie obowiązuje do godz. 21.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>