,
Obserwuj
Podkarpackie

Praca idealna dla zmarzluchów? Szukają specjalisty od... storczyków

2 min. czytania
28.11.2024 12:40
Muzeum Zamek w Łańcucie szuka ogrodnika do storczykarni. Zgłoszenia chętnych miały być przyjmowane do minionego piątku, ale termin właśnie został wydłużony, bo nie zgłosił się żaden profesjonalista. Jakie są wymagania i ile można zarobić?
|
|
fot. Joanna Garbulińska-Charchut

- Można pracować w ciepłym, wypełnionym kolorowymi kwiatami miejscu, w którym lato trwa przez cały rok. Rzeczywiście jest ciepło, wymagają tego nasze kwiaty - mówi Joanna Garbulińska-Charchut z działu promocji łańcuckiego muzeum.

Do storczykarni potrzebny jest ktoś, kto ma wykształcenie średnie lub wyższe (najlepiej ogrodnicze lub pokrewne), zna język angielski na poziomie średnim potrafi posługiwać się komputerem. Bo stanowisko ogrodnika to nie tylko pielęgnacja kwiatów, ale też obsługa ruchu turystycznego. Na razie na ogłoszenie muzeum odpowiedziało 10 osób - same kobiety. Niestety żadna z nich nie ma wykształcenia ogrodniczego lub pokrewnego, dlatego czas rekrutacji został wydłużony.

- Każda z osób, która pracuje w storczykarni, ma pod swoją opieką grupę kwiatów. Musi poznać ich biologię, miejsce występowania, sposoby uprawy, podlewania, dlatego dobrze by było, gdyby te osoby miały przynajmniej podstawową wiedzę na temat roślin - mówi Wiesław Koza, szef działu Zespołów Parkowych Muzeum Zamku w Łańcucie.

Skarpetki z pracami Beksińskiego? 'Na pewne rzeczy nie możemy pozwolić'

Głównym zadaniem przyszłego pracownika będzie opieka nad kolekcją storczyków, których w łańcuckiej storczykarni są 3 tysiące (z blisko tysiąca gatunków). To przede wszystkim storczyki historyczne, czyli takie, które pamiętają jeszcze czasy Romana Potockiego i storczyki z natury (botaniczne pochodzące z różnych stref klimatycznych), które wymagają wiedzy i specjalnych warunków - wysokiej wilgotności powietrza, odpowiednich temperatur - w zależności od tego skąd pochodzą.

Jeśli chodzi o wynagrodzenie - jednostka nie chce podawać szczegółów, zasłaniając się ochroną danych. Rzeczniczka podaje jedynie, że zarobki będą ustalane indywidualnie i będą zależeć od doświadczenia.

Ukochane kwiaty Potockich 

Storczykarnia powstała przy rezydencji w Łańcucie na przełomie XIX i XX wieku, gdy właścicielami byli Elżbieta i Roman Potoccy. - To miejsce niezwykłe. Pokazuje, jak bardzo można kochać kwiaty. Dziś storczyki mamy w wielu domach, wtedy mogli sobie na nie pozwolić tylko najbogatsi - mówi Joanna Garbulińska-Charchut.

O tym jak ważną rolę odgrywały kwiaty w rezydencji Potockich świadczy fakt, że w pomieszczeniach, w których jadano kwiaty, były wymieniane dwa razy dziennie i dobierane do koloru zastawy. Gdy zmarł Roman Potocki, żona poleciła, by wszystkie orchidee ściąć i złożyć do jego grobu.

Wiesław Koza podkreśla, że zajmowanie się storczykami to bardzo wąska specjalizacja w ogrodnictwie. Osoba przyjęta na to stanowisko we wrześniu nie spełniła oczekiwań, dlatego muzeum znów musi szukać specjalisty. Co jeśli nie zgłosi się do 5 grudnia? - Będziemy szukać do skutku albo może wrócimy do tych podań, które wpłynęły dotąd - mówi szef działu Zespołów Parkowych Muzeum Zamku w Łańcucie.

Zamek w Łańcucie jest jedną z najpiękniejszych rezydencji arystokratycznych w Polsce. Słynie z wnętrz mieszkalnych oraz niezwykle interesującej kolekcji pojazdów konnych. Zespół pałacowy otacza stary, malowniczy park w stylu angielskim o powierzchni 30 hektarów. Wystawy w rezydencji w Łańcucie są teraz nieczynne - do połowy stycznia w zamku będzie trwało wielkie sprzątanie przed kolejnym sezonem.