"Ciotka znów będzie pytać, czy chodzę do kościoła". Jak rozmawiać przy świątecznym stole?
Elżbieta Mazur-Bielat: Jeśli ktoś myśli: znowu święta, nie będzie o czym gadać przy tym stole, bo mam przecież inne poglądy polityczne, a ciotka pewnie znów będzie pytać, czy chodzę do kościoła, czy mam wreszcie kogoś. To co pani podpowie?
Aleksandra Karmelita: Najlepiej szukać tego, co nas łączy, a nie co nas dzieli. I faktycznie czasami jest tak, że starsze osoby dużo pytają o trudne, drażniące sprawy z naszego życia osobistego, ale w moim przekonaniu za tym pytaniem stoi chęć bycia wysłuchanym, bycia w rozmowie z drugą osobą z rodziny. Często starsze osoby bywają skromne - przekonane o tym, że to, co same mogłyby powiedzieć, jest może nieistotne dla młodych. A warto posłuchać też tego, co one mają do powiedzenia.
"A co u cioci?" - takie pytanie faktycznie nie pada za często. Nie wykorzystujemy okazji. A przecież czasami jedziemy przez pół Polski na to spotkanie, a potem bywa wyczekiwanie: byle do końca wieczoru.
Tak. A żeby ten wieczór i świąteczne dni nam się nie dłużyły, można po prostu powspominać. Mamy duże zasoby, o których na co dzień zapominamy. Przecież jako rodzina, jako ta grupa - skądś pochodzimy, ktoś nas wychował. Ci najstarsi w rodzinie mają szersze spojrzenie, mają wgląd w przeszłość, do którego my nie mamy dostępu. Dlatego dla mnie te rozmowy są zawsze jak podróż w czasie. Za każdym razem, gdy prowadzę taką rozmowę, jestem zawsze tą osobą, która słucha. (...)
Wiem, że mamy taki wewnętrzny pęd, który sprawia, że nie jesteśmy w stanie się zatrzymać. Szczególnie w okresie przedświątecznym, który bywa emocjonujący, wymagający, szybki. A potem nagle spotykamy się, siadamy wszyscy przy stole i... właśnie - co wtedy? Może albo zabrać głos ktoś, kto zawsze to robi, albo możemy zabrać głos wszyscy naraz, choć podobno jesteśmy skonstruowani tak, że możemy słuchać ze zrozumieniem tylko jednej mówiącej osoby. I tu jest to clue - chodzi o słuchanie. Każdy ma potrzebę bycia wysłuchanym - nieważne, czy ma 15, 40, czy 95 lat.
Ludzie, którzy nienawidzą świąt. 'Cokolwiek powiem i tak będzie źle'
A tematy? Które są bezpieczne i zawsze się sprawdzą? Bo o niebezpiecznych wiemy: polityka, może pieniądze...
To, co wszyscy lubimy: przepisy, jedzenie, dobre pokarmy... Polecam też tematy, które wiążą się z tradycjami - na przykład z tym, jak dawniej się przeżywało święta. Warto taki moment spotkania wykorzystać też, żeby dowiedzieć się więcej o naszych korzeniach, o naszej rodzinie. Potem są momenty, że dziecko robi drzewo genealogiczne do szkoły, a my nie wiemy, jak odpowiedzieć na pytanie, jak się nazywała mama naszej babci. W święta można sobie te luki uzupełnić.
Ale najważniejsze w tej rozmowie jest nastawienie, taka życzliwość. Bo składnikiem rozmowy są nie tylko tematy, ale też to, w jaki sposób je podejmujemy. Do tego potrzeba jest też chwila spokoju.
I warto rozmawiać ze starszymi osobami, bo one mają mniej czasu, po prostu. Zdarzyło się, że po nagraniu rozmowy w ramach jakiegoś projektu zgłaszali się do mnie wnukowie, prawnukowie czy nawet dzieci z prośbą, żeby im przekazać nagranie rozmowy z kimś, kto odszedł. To nagranie było namacalnym śladem po kimś bliskim. Dlatego bardzo zachęcam też, by włączyć dyktafon - mamy je wszyscy w telefonach komórkowych. Bo często jest tak, że osoba starsza opowiada jakąś historię, wszyscy myślą: 'znamy to na pamięć', a później, gdy tej osoby zabraknie, to okazuje się, że znają tylko słowa kluczowe, a cała bogata, emocjonalna wersja tego przekazu znikła razem z tą osobą.
Dobra rada badaczki zajmującej się historią mówioną. Czym jest ta dziedzina?
Historia mówiona jest taką działką opowieści o przeszłości, która kieruje soczewkę w stronę jednostkowych przeżyć ludzkich i oddaje głos poszczególnym członkom danej społeczności. Każda z tych opowieści nie rości sobie prawa do tego, żeby być jedyną obiektywną i dlatego to bardzo bogata dziedzina. W kontekście świątecznym, w którym tutaj rozmawiamy, ważne jest to, że historia mówiona i słuchanie się pozwala inaczej ocenić na przykład naszych bliskich. Kiedy poznamy, że babcia bardzo dużo pracy włożyła w to, żeby w nowym miejscu, gdzie po wojnie się znalazła, zagospodarować się jakoś, to inaczej oceniamy jej życie i to, że pyta nas: 'A czy ty jakąś robotę masz?', bo to wynika z czegoś. Tak samo pozwala to z mniejszą oceną, a z większą empatią, podejść do naszej rodziny, do tych cioć, babć, wujków.
Usłyszeć, że taka wścibska ciocia wspomina z rozrzewnieniem jakąś miłość z młodości to też rzuca inny cień na nią... albo blask!
Tak! [śmiech] W życiu każdego z nas jest taki moment, kiedy sobie uświadamiamy, że rodzice byli ludźmi zanim się urodziliśmy. Podobnie jest z dziadkami. Myślimy: oni przeżywali to samo co my - tak samo kochali, tak samo chcieli zapewnić swojej rodzinie bezpieczeństwo. Więc radzę pytać: kto jest na tym zdjęciu, kiedy to było, co wtedy przeżywaliście... Często jest tak, że mamy zdjęcie w rodzinnym albumie, a już nie wiemy, kto na nim jest. Warto pytać o to starsze osoby. A im więcej czasu poświęcimy na to, żeby z kimś porozmawiać, tym ciekawiej i głębiej możemy się w daną opowieść zanurzyć.
Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że byłam przekonana, że bardzo dużo o swojej babci wiem. A w ostatnie święta - gdy reszta rodziny poszła na spacer - ja zostałam z nią (92-letnią obecnie) i nagrałam trzy godziny jej opowieści. Dowiedziałam się rzeczy, których nigdy nie słyszałam. Im więcej tych opowieści wysłuchamy, tym więcej zostanie - dla nas, dla naszych dzieci i dla tych pokoleń późniejszych, których jeszcze nie znamy. To bardzo ważne, bo pozwala tym chaotycznym w świecie, w którym żyjemy, utrwalić to co nas określa.
*Aleksandra Karmelita - kulturoznawczyni współpracująca m.in. z Uniwersytetem Ludowym Rzemiosła Artystycznego w Woli Sękowej, fundacją Na Rzecz Kultury Walizka, Lokalną Organizacją Turystyczną "Wrota Karpat Wschodnich", Brzozowskim Domem Kultury i Etnocentrum Ziemi Krośnieńskiej. W ostatnim roku realizowała projekty: "Powoli po Woli - mapa zasobów pamięci mieszkańców Woli Sękowej", "Wrzeciono czasu", "Toloka - Moc opowieści w budowaniu tożsamości". Jest autorką profilu PRZEŻYCIA na Facebooku o sztuce opowieści.