Tysiące złotych dla działkowców. "ROD to nie żaden relikt minionych lat"
Rodzinne Ogródki Działkowe, czyli tzw. rodosy, przeżywają prawdziwy renesans. Polacy coraz chętniej spędzaj tam wolny czas, a nawet urlop. W województwie pomorskim działa około 200 ogrodów działkowych, a liczba działkowców sięga nawet 50 tysięcy.
- To bardzo duża grupa mieszkańców naszego regionu i to w rożnym wieku. Kiedyś byli to głównie emeryci. Dziś właścicielami działek są także ludzie młodzi. Chętnie spędzają tam wolny czas. Stawiają przede wszystkim na rekreacje i wypoczynek, ale są i tacy, którzy kupują działkę, żeby uprawiać warzywa czy sadzić kwiaty - mówi Krzysztof Pałkowski, dyrektor Departamentu Środowiska i Rolnictwa Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku.
Wiele zmieniła pandemia. Wtedy zainteresowanie działkami bardzo wzrosło. - W czasie pandemii koronawirusa własny kawałek zieleni był na wagę złota. Na działce można było bezpiecznie i legalnie wypocząć. Bez maseczki na twarzy - wspomina Pałkowski. - Niektórzy uważają, że ROD to przeżytek i relikt minionych lat. Uważam, że taka opinia jest krzywdząca. Rodzinne Ogrody Działkowe to miejsca nie tylko rodzinnych spotkań. To również wyjątkowe, zielone enklawy pośród miejskiej zabudowy. Prawdziwe zielone płuca - podkreśla marszałek Struk.
Wsparcie dla działkowców. Jak je dostać?
Dlatego samorząd województwa pomorskiego postanowił wspomóc lokalnych działkowców. Po konsultacjach ze środowiskiem i przeprowadzonych analizach powstał program "Pomorskie dla Działkowców 2024". Do rozdysponowania jest 100 tys. złotych.
- Program ma na celu poprawę warunków działania ogrodów działkowych. Dzięki temu będzie można sfinansować budowę, rozbudowę lub modernizację infrastruktury ogrodowej. To mogą być siłownie pod chmurką, place zabaw czy drogi ogrodowe. Wsparcie można także przeznaczyć na zakup urządzeń wspólnych, przebudowę zieleńców, odwodnienie oświetlenie, wodociąg czy monitoring - wylicza Krzysztof Pałkowski. W grę wchodzą tylko projekty o charakterze infrastrukturalnym. - To oznacza, że nie będą mogły być finansowane z tego programu spotkania, wyjazdy, zabawy z okazji dnia działkowca czy festyny - dodaje.
Inicjatywa musi wyjść od działkowców, ale zaangażować muszą się też gminy. - Zarządy ogrodów działkowych składają wnioski o dofinansowanie do swoich gmin, a te aplikują do Urzędu Marszałkowskiego. Najważniejsze jest poprawne wypełnienie formularza zgłoszeniowego i złożenie go w wyznaczonym terminie, a ten mija 20 marca - wyjaśnia nasz rozmówca.
Wnioski będą oceniane przez specjalny zespół powołany przez marszałka województwa pomorskiego. Wyniki poznamy w maju. - To program pilotażowy. Chcemy sprawdzić, jak to się rozwinie. Jesienią podsumujemy program, wyciągniemy wnioski i zobaczymy, co dalej. Chcemy, żeby był to program wieloletni, bo zainteresowanie jest bardzo duże - podsumowuje Pałkowski.