Gdańsk już szuka ratowników na lato. Ile można zarobić?
Ratownicy mają zacząć pracę 21 czerwca. Będą czuwać nad bezpieczeństwem plażowiczów na dziewięciu kąpieliskach zlokalizowanych od Jelitkowa do Świbna, pod warunkiem że uda się zatrudnić odpowiednią liczbę osób.
- Ciężar zabezpieczania zasobów spoczywa na Gdańskim Ośrodku Sportu. To nasza świadoma decyzja, dzięki której od ponad 30 lat na gdańskich kąpieliskach nie odnotowaliśmy przypadku utonięcia. O tym, by i tegoroczny sezon należał do bezpiecznych, myślimy już dziś i już uruchamiamy nabór na ratowników, którzy podejmą pracę na gdańskich plażach w wakacje - mówi Leszek Paszkowski, dyrektor GOS.
Szkodnik i 'celebryta' na celowniku. Tak Trójmiasto chce poradzić sobie z dzikami
Gdańsk szuka ratowników. Jakie warunki?
Gdański Ośrodek Sportu szuka ponad 70 ratowników. Poszukiwane są osoby pełnoletnie, umiejące pływać, posiadające uprawnienia ratownika wodnego, ukończony kurs KPP (kwalifikowana pierwsza pomoc) oraz uprawnienia przydatne w ratownictwie wodnym (np. patent sternika motorowodnego, żeglarza czy nurka). - Wśród pożądanych cech znajduje się z pewnością opanowanie w stresujących sytuacjach. Osoby, które decydują się na ten zawód, powinny również być empatyczne i asertywne - wylicza Grzegorz Pawelec z GOS.
Znalezienie ratowników wodnych, by obsadzić wszystkie stanowiska, jest co roku wielkim wyzwaniem. Dlatego kąpieliska pomocy szukają wśród obcokrajowców. - Zatrudniamy pracowników z Ukrainy oraz Białorusi. Ale zanim rozpoczną u nas pracę, muszą ukończyć szkolenie i zdobyć niezbędne kwalifikacje obowiązujące w naszym kraju - zaznacza Pawelec.
Ile można zarobić?
Ratownicy w Gdańsku mogą liczyć na umowę o pracę oraz miesięczne wynagrodzenie w wysokości 5500 złotych brutto. - Oferujemy pracę na cały sezon wakacyjny albo tylko wybrany miesiąc. Osoby spoza Gdańska mogą też liczyć na nocleg bez wyżywienia oraz pełny komplet odzieży - wylicza nasz rozmówca.
Ratownicy mogą liczyć też na urlop - około dwa dni w miesiącu. W przypadku niewykorzystania wypłacany jest ekwiwalent. Za pracę w ramach nadgodzin w dni wolne stawka wynosi 100 procent.
Nasi rozmówcy ostrzegają jednak: to nie jest łatwa praca, wymaga sporego zaangażowania i dużego skupienia przez cały czas. - Chwila relaksu może skończyć się czyjąś tragedią. Trzeba mieć oczy dookoła głowy, zawłaszcza podczas pracy na kąpielisku morskim. A plażowicze nie zawsze są mili i uprzejmi, zwłaszcza ci, którzy na plaże zabierają nie tylko parawan, ale też alkohol - mówi Bartek, student chemii, który w wakacje dorabia jako ratownik. - Co roku wyciągamy z wody pijane osoby. Nie wszyscy wychodzą po dobroci. Czasami konieczna jest interwencja policji - dodaje.
W nadchodzącym sezonie w Gdańsku działać ma dziewięć kąpielisk morskich. Do pilnowania będzie w sumie 1,3 km strzeżonych plaż.