W lasach wokół Trójmiasta piły będzie słychać rzadziej. "Dla następnych pokoleń"
Przez najbliższe dziesięć lat motorowe piły mają pojawiać się w trójmiejskich lasach zauważalnie rzadziej. Tak wynika z deklaracji gdańskich Lasów Państwowych, zawartej w Planie Urządzenia Lasu -dokumencie mówiącym, ile drewna można wyciąć lub zasadzić w danym nadleśnictwie.
- Chcielibyśmy, w stosunku do poprzedniego okresu obniżyć cięcia i te wszystkie prace o minimum 30 proc. - powiedział dla TOK FM dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku Marek Kowalewski. Oznacza to zmniejszenie ze 122 do 86 tys. metrów sześciennych rocznie.
Prokuratura zajęła się Lasami Państwowymi w Lublinie. W centrum zainteresowania człowiek Ziobry
Jak dodał dyrektor, leśnicy nie będą też wycinać całych połaci lasu, a prace mają miech charakter konserwatorski, sprzyjający odbudowie bioróżnorodności i wielowarstwowości.
- Chcemy pracować w taki sposób, żeby zbiorowiska cenne przyrodniczo zachować dla następnych pokoleń - zapowiedział Marek Kowalewski.
Byłam na blokadzie Ostatniego Pokolenia. Opowiem Wam, jak było
Leśnicy zaplanowali też serię spotkań z mieszkańcami, na których zgodnie z zapowiedzią będą rozwiewać wszelkie dotyczące planu wątpliwości. Nadleśnictwo Gdańsk zapowiedziało również, że projekt Planu Urządzenia Lasu na lata 2025-2034 będzie ogólnodostępny, aby mógł się z nim zapoznać każdy zainteresowany.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>