,
Obserwuj
Pomorskie

Wyrok ws. byłego kierownika schroniska w Kościerzynie. "Zwierzęta mu przeszkadzały"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl, PAP
3 min. czytania
24.10.2025 14:32

Sąd Okręgowy w Gdańsku w piątek utrzymał w części wyrok sądu pierwszej instancji i skazał byłego kierownika schroniska dla zwierząt w Kościerzynie, Rafała Jażdżewskiego, na prace społeczne. Mężczyzna nie może też przez 10 lat posiadać zwierząt ani wykonywać zawodu związanego z opieką nad nimi.

fot. Karol Makurat/REPORTER
  • Sąd Okręgowy w Gdańsku podtrzymał karę ośmiu miesięcy ograniczenia wolności dla Rafała Jażdżewskiego, polegającą na 20 godzinach prac społecznych miesięcznie;
  • Zaostrzono natomiast zakaz posiadania zwierząt i pracy z nimi z 5 do 10 lat oraz utrzymano obowiązek zapłaty 5 tys. zł nawiązki na rzecz schroniska w Kościerzynie;
  • Sąd uznał, że choć oskarżony dobrze zarządzał schroniskiem organizacyjnie, to nie zapewniał zwierzętom właściwej opieki, co stanowiło sedno sprawy.

W sądzie stawili się oskarżony Rafał Jażdżewski (zgodził się na publikację danych i wizerunku - PAP) oraz pełnomocnicy dwóch stowarzyszeń prozwierzęcych, które występowały jako oskarżyciele posiłkowi.

Sąd odwoławczy w części utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji w zakresie kary. Skazał byłego kierownika na osiem miesięcy ograniczenia wolności, polegającego na wykonywaniu 20 godzin prac społecznych miesięcznie.

Natomiast zmienił wyrok w zakresie zakazu posiadania zwierząt i opieki nad nimi - z 5 na 10 lat. W tym zakresie sąd częściowo uwzględnił apelację stowarzyszenia prozwierzęcego, które domagało się 15 lat zakazu. Jażdżewski ma również zapłacić 5 tys. zł nawiązki na rzecz schroniska w Kościerzynie.

Redakcja poleca

B. kierownik schroniska w Kościerzynie skazany. "Traktował zwierzęta jak przedmioty"

Sędzia Magdalena Czaplińska, uzasadniając wyrok, wskazała, że sąd nie uwzględnił apelacji obrońcy oskarżonego, który domagał się uniewinnienia.

- Oskarżony sprawdził się jako administrator schroniska; za jego rządów schronisko kwitło, rozbudowało się, przybyły nowe boksy, warunki sanitarne były odpowiednie - powiedziała sędzia. Dodała, że potwierdzały to kontrole odbywające się cyklicznie w schronisku, zarówno zapowiedziane, jak i niezapowiedziane.

Zaznaczyła przy tym, że schronisko dla zwierząt "to nie jest każde inne przedsiębiorstwo". - To nie jest zwykła firma, której celem jest tylko przenoszenie zysku. Tego typu instytucja służy wyższym wartościom, czyli zapewnieniu dobrostanu, zdrowia i bezpieczeństwa zwierzętom, całkowicie w tej sytuacji zależnym od człowieka - dodała sędzia.

Podkreśliła, że "jeśli chodzi o tę stronę działania oskarżonego, czyli o dobrostan zwierząt, to najwyraźniej pan oskarżony nie był właściwą osobą na właściwym miejscu".
Sędzia w uzasadnieniu przytoczyła zeznania jednego ze świadków, który stwierdził w trakcie rozprawy, że Jażdżewskiemu "zwierzęta w schronisku przeszkadzały, że ich nie lubił i traktował je jak przedmioty”".

- I chyba w tym tkwi właśnie cały problem i źródło tego postępowania zakończonego dzisiaj prawomocnym wyrokiem - podsumowała sędzia.

Redakcja poleca

Skazany bił zwierzęta i zaniedbywał ich leczenie

Po wyroku radca prawna Anna Janicka, reprezentująca Stowarzyszenie na Rzecz Zwierząt COEXISTANCE, powiedziała, że domagała się zaostrzenia kary w zakresie zakazu posiadania zwierząt i opieki nad nimi do 15 lat.

- Ten wyrok pokazuje, że osoby, które widzą znęcanie się nad zwierzętami, powinny reagować i zgłaszać takie przypadki, bo sądy stają po stronie właśnie tych osób i zwierząt, w imieniu których te osoby przemawiają - stwierdziła.

Mężczyzna był oskarżony przez prokuraturę o znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem od stycznia 2020 r. do października 2021 r. Śledczy zarzucali mu m.in. uderzanie zwierząt pałką, trzonkami od miotły, metalowymi drzwiami, kopanie oraz zaniedbania w zakresie opieki weterynaryjnej.

Sąd Rejonowy w Kościerzynie, wydając w czerwcu br. nieprawomocny wyrok, zmienił kwalifikację prawną czynu, eliminując z niej znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem. Skazał wówczas mężczyznę na osiem miesięcy ograniczenia wolności poprzez 20 godzin miesięcznie prac społecznych, 5 lat zakazu posiadania zwierząt i wykonywania wszelkich zawodów związanych z opieką nad zwierzętami. Ponadto miał zapłacić 5 tys. zł nawiązki na rzecz schroniska w Kościerzynie.

Apelację od wyroku sądu pierwszej instancji wnieśli obrońca oskarżonego oraz pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych.

Posłuchaj:

Źródło: PAP