,
Obserwuj
Polska

Sąd uznał, że rozwodu nie było. Jest reakcja ministra sprawiedliwości

2 min. czytania
19.01.2026 17:08

"Obywatel nie może płacić ceny za bezprawie, które wyrządza mu państwo. Nie może ponosić konsekwencji decyzji politycznych, na które nie miał żadnego wpływu. Sędzia musi być sędzią, a wyrok wyrokiem" - ocenił minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. W ten sposób skomentował postanowienie sądu, które "zszokowało pełnomocników specjalizujących się w sprawach rodzinnych". 

Sąd
Sąd
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER
  • Sąd Rejonowy w Giżycku uznał, że rozwodu nie było, bo orzekał tzw. neosędzia;
  • Głos w tej sprawie zabrał w poniedziałek minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek; 
  • "Bez tego chaos będzie narastał"- zaalarmował we wpisie na platformie X. 

Sąd Rejonowy w Giżycku stwierdził, że nie można podzielić majątku wspólnego byłych małżonków, bo "wyrok potwierdzający ich rozwój nie istnieje". Jak podał portal Prawo.pl, w uzasadnieniu napisano, że w składzie zasiadał tzw. neosędzia. 

Co ważne, sędziowie nieoficjalnie przyznają też w rozmowie z Prawo.pl, że to nie pierwsze takie postanowienie, dotyczące spraw okołorozwodowych czy rodzinnych. Sędzia Katarzyna Wróbel-Zumbrzycka z zarządu Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia zastrzegła jednak, że choć nie ma danych, jak wiele podobnych orzeczeń zapada w całej Polsce, to "zapewne nie jest to duża skala".

- Fakt, że takie orzeczenia zapadają, pokazuje jedynie, że w polskim wymiarze sprawiedliwości mamy bałagan na wielu poziomach. Trzeba go posprzątać przede wszystkim dla ludzi, żeby takie sytuacje się nie powtarzały. Projekt ustawy praworządnościowej zakłada, że wyroki pozostają w mocy, chyba że strony same zechcą je podważyć z uwagi na to, że wydała je osoba nieprawidłowo powołana. Trzeba szybko uchwalić ustawę - podkreśliła. 

Żurek: Problem musi zostać rozwiązany systemowo

Do sprawy w poniedziałkowym wpisie na platformie X odniósł się minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. "Sprawa, w której wyrok rozwodowy został uznany za nieistniejący z powodu udziału neosędziego, pokazuje coś bardzo niepokojącego" - ocenił na wstępie. Po czym przyznał, że "kryzys związany z neosędziami wchodzi dziś w najwrażliwsze obszary życia obywateli". "W sprawy rodzinne, majątkowe, w podstawowe poczucie bezpieczeństwa prawnego. To nie jest wymyślony problem" - podkreślił. 

W jego ocenie "obywatel nie może płacić ceny za bezprawie, które wyrządza mu państwo". "Nie może ponosić konsekwencji decyzji politycznych, na które nie miał żadnego wpływu. Sędzia musi być sędzią, a wyrok wyrokiem. Dlatego ten problem musi zostać rozwiązany systemowo" - wskazał też. 

Zdaniem Żurka, zmiany muszą zostać wprowadzone "przez jednoznaczne uregulowanie statusu neosędziów, usunięcie skutków decyzji neoKRS i zagwarantowanie stabilności orzeczeń, zwłaszcza w sprawach życiowo istotnych". "Bez tego chaos będzie narastał"- zaalarmował.

Minister sprawiedliwości zapewnił jednocześnie, że "właśnie o to chodzi w projekcie ustawy praworządnościowej, o przywrócenie konstytucyjnych standardów, zakończenie chaosu w sądach i odbudowę zaufania obywateli do państwa prawa". "W tym tygodniu Sejm rozpocznie prace nad resortowymi projektami - ustawy praworządnościowej oraz nowelizacji ustawy o KRS" - zapowiedział.

Źródło: TOK FM 

Redakcja poleca