Komplikuje się sprawa estakady w Chorzowie. Jednak nie dojdzie do rozbiórki?
Zapowiadane przez władze Chorzowa na początek 2026 wyburzanie estakady opóźni się - przyznaje w rozmowie z TOK FM prezydent miasta Szymon Michałek, po czym dodaje, że na sto procent nie wiadomo, czy w ogóle do niej dojdzie. Chorzów musi bowiem sporządzić nową ekspertyzę, która ma dotyczyć analizy możliwości wykonania tymczasowego podparcia obiektu.
- Przebiegająca nad chorzowskim rynkiem estakada jest częścią drogi krajowej nr 79, jednej z głównych tras łączących Chorzów z Katowicami i Bytomiem;
- Została zamknięta z powodu złego stanu technicznego;
- Obiekt miał zostać rozebrany, ale teraz prezydent miasta ujawnia, że wykonana będzie nowa ekspertyza;
- Decyzje co do ewentualnej rozbiórki zostaną podjęte po przeprowadzeniu ekspertyzy.
W maju tego roku Chorzów przedstawił ekspertyzę, według której estakada przebiegająca nad rynkiem w ciągu DK 79 może runąć. Dlatego miasto zamknęło obiekt, choć każdego dnia przejeżdżało po nim ponad 40 tys. samochodów, a pod nim piesi przechodzili z jednej części miasta na drugą.
W sierpniu Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Katowicach zasugerował tymczasowe podparcie przęseł estakady oraz dokładne zbadanie obiektu. Chorzów odwoływał się od tej decyzji, natomiast w październiku Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego nakazał miastu przygotowanie nowej ekspertyzy technicznej, która ma się skoncentrować na analizie możliwości wykonania tymczasowego podparcia. Tym razem, jak dowiaduje się TOK FM, miasto się nie odwoła.
Estakada w Chorzowie jednak zostanie?
Co w takim razie z zapowiadaną rozbiórką tego obiektu? Wcześniej mówiono, że mogłaby się zacząć już na początku przyszłego roku. Teraz prezydent Szymon Michałek stawia sprawę jasno: najpierw ekspertyza, a potem decyzje.
- Musimy stwierdzić, czy jesteśmy w stanie podeprzeć estakadę, czy nie - przyznaje prezydent Chorzowa. - Zamówienie publiczne oraz wykonanie ekspertyzy mogą potrwać w sumie kilkanaście tygodni. Więc jeżeli okaże się, że będziemy mogli rozbierać estakadę dopiero od kwietnia, to będziemy to robić od kwietnia, oczywiście jeżeli ekspertyza wykaże, że nie da się tego podeprzeć bądź to podparcie niewiele da i będzie ekonomicznie oraz logicznie nieuzasadnione - tłumaczy dalej mój rozmówca. - Będziemy chcieli też lobbować za przesunięciem śladu drogi krajowej nr 79 - ujawnia.
Według prezydenta miasta - nawet przy podparciu i obniżeniu tonażu samochody ponadgabarytowe wciąż nie jeździłyby po estakadzie. - Musielibyśmy wprowadzić dodatkowe zasieki, dodatkowe ograniczenia szerokości pojazdów, więc ten obiekt na pewno wyglądałby trochę inaczej niż w wyobraźni ludzi - podkreśla. Zdaniem Michałka może się okazać, że podparcie może wyglądać jak "dosyć gęsto utkana kratownica". - I nie pozwoli ona na przejazd tramwaju czy samochodu pod estakadą, co najwyżej na przejście człowieka - opisuje.
Źródło: TOK FM