Wystarczyła iskra, by rozpętało się piekło. 30 lat od największego pożaru w Polsce
Pożar rozpoczął się 26 sierpnia 1992 roku od sypiących się spod kół pociągu iskier. Ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie. Przez ponad dwa tygodnie - do 12 września - walczyło z nim prawie 11 tysięcy ludzi: strażaków, żołnierzy, policjantów, członków obrony cywilnej i leśników.
Spłonęły wtedy 9062 hektary lasu. Niestety, podczas akcji gaśniczej zginęło dwóch strażaków: mł. kpt. Andrzej Kaczyna z Komendy Rejonowej Straży Pożarnej w Raciborzu i druh Andrzej Malinowski z OSP Kłodnica z Kędzierzyna-Koźla. Zginęła też jedna osoba postronna, przygnieciona przez jadący do pożaru wóz strażacki, który wpadł w poślizg.
Skalę tej tragedii pokazuje również ilość sprzętu, który został wykorzystany w gaszeniu pożaru. To 900 wozów strażackich, cztery helikoptery, 24 samoloty, 73 ciągniki i 36 cystern kolejowych. Straty oszacowano na prawie 355 miliardów złotych. Po pożarze leśnicy musieli wyciąć blisko 863 tysięcy metrów sześciennych drzew.
Chcą uczcić pamięć ofiar
Leśnicy postanowili Rodzinnym Rajdem Rowerowym uczcić pamięć ofiar tego pożaru i pokazać, że odbudowywany przez 30 lat las jest hołdem dla wszystkich, którzy brali udział w tej potężnej akcji gaśniczej. Rowerzyści wyruszą na trasy w sobotę rano, z terenu trzech nadleśnictw: Kędzierzyn, Rudy Raciborskie, Rudziniec. Będzie można przejechać przez wszystkie te miejsca, gdzie 30 lat temu szalał ogień i zobaczyć, jak przez te trzy dekady leśnicy odbudowali las, przypominający wówczas pustynię.
Marek Mróz - rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach - przypomina, że zdaniem wielu naukowców w tym miejscu jakiekolwiek życie miało się nie odrodzić, ponieważ temperatura gruntu wynosiła tu nawet 700 stopni! Tymczasem dziś nie tylko jest tam znowu las, ale też żyją w nim zwierzęta.
Gościem rajdu będzie utytułowany kolarz Tomasz Marczyński, który specjalnie z tej okazji przyjedzie z Hiszpanii. Niedawno, na Tour de Pologne, mieliśmy okazję słuchać jego komentarzy podczas każdego z etapów wyścigu. Trasy Rodzinnego Rajdu Rowerowego są bardziej szutrowe - rowery szosowe raczej sobie na nich nie poradzą.
Leśnicy zapraszają na rajd całe rodziny. Podkreślają, że warto opowiedzieć - także najmłodszym - o tym, co tu się działo 30 lat temu. Wśród osób, które wezmą udział w imprezie, znajdą się z pewnością okoliczni mieszkańcy, którzy pamiętają te trudne i smutne dni. Również trzy nadleśnictwa przygotują sporo informacji o tym pożarze. - Zależy nam, żeby to nie był wyścig, a rodzinnie spędzony czas. Będzie można pobyć na świeżym powietrzu i dowiedzieć się, co tu się działo 30 lat temu - podkreśla Marek Mróz.
Rodzinny Rajd Rowerowy zaczyna się w sobotę (27 sierpnia) o 9:30, ale można przyjechać o dowolnej porze. Leśnicy obiecują drobne upominki. Żeby wziąć udział w rajdzie, konieczne jest zaakceptowanie regulaminu i przekazanie do właściwego nadleśnictwa wypełnionego formularza zgłoszeniowego. Dokumenty można pobrać ze strony internetowej.
Uroczystości związane z 30. rocznicą pożaru na terenie nadleśnictw Rudy Raciborskie, Rudziniec i Kędzierzyn rozpoczynają się już w piątek. Leśnicy - razem ze strażakami - złożą kwiaty na symbolicznych grobach dwóch strażaków, którzy zginęli pierwszego dnia akcji gaśniczej. Będzie msza święta w kościele pw. Najświętszej Marii Panny Pokornej w Rudach i uroczystości na dziedzińcu klasztoru pocysterskiego. W sobotę odbędzie się Rodzinny Rajd Rowerowy, a w niedzielę leśnicy zapraszają na piknik na stadionie PWSZ w Raciborzu.