,
Obserwuj
Śląskie

Krystyna mogłaby być perełką Śląska, a stoi i niszczeje. Miasto przejmie unikatowy zabytek?

Bogdan Widawka
4 min. czytania
25.06.2023 07:00
- Jeśli chodzi o przejęcie szybu Krystyna przez miasto, to takie możliwości prawne są - przez udział w licytacji komorniczej. Już były dwie próby licytacji. Jeśli będzie kolejna, miasto może wziąć udział w takiej procedurze - mówi nam pierwszy zastępca prezydenta Bytomia Michał Bieda, z którym rozmawiamy o przyszłości cennego zabytku.
|
|
fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Michał Bieda, pierwszy zastępca prezydenta Bytomia: Myślę o pięknym, secesyjnym mieście z dużym zasobem dziedzictwa poprzemysłowego, który ma olbrzymi potencjał, dużo dał naszemu krajowi i warto, żeby dziś nasze państwo, ale też Unia Europejska, pomogły odzyskać dawny blask.

Kiedy słyszy pan hasło "Bytom", co pan myśli?

Jest to bez wątpienia jeden z najbardziej znanych symboli naszego miasta, niezwykle interesujący obiekt poprzemysłowy. Jeden z kilku, bo

mamy też między innymi tramwaj nr 38 - na najstarszej ciągle działającej linii tramwajowej, zabytkową wieżę ciśnień czy pałac Tiele-Wincklerów. Są to zabytki z czasów najprężniejszego rozwoju naszego miasta. Powinny być zachowane. Mają znaczenie nie tylko miejskie, regionalne, ale myślę, że krajowe również.

Kiedy widzi pan wieżę szybu Krystyna, to co pan czuje w sercu?

W Bytomiu funkcjonowało siedem kopalń. Kiedy budowali je Niemcy - bo Bytom był przed wojną w granicach Niemiec - robili to w bardzo ładny i porządny sposób, robiący wrażenie. I szyb Krystyna jest absolutnie unikatowy.

W trakcie transformacji, kiedy państwowe spółki likwidowały kopalnie, różne były losy majątku poszczególnych zakładów. Są tu dobre praktyki, na przykład kopalnia Rozbark - która przeszła już dwa etapy rewitalizacji, a przechodzi trzeci - czy też jedna z kopalń w Katowicach, gdzie powstało Muzeum Śląskie. Ale są też sytuacje, gdzie majątek trafia w nienajlepsze ręce - do podmiotów, które nawet jeśli mają dobre intencje, to czasem nie mają tego potencjału, żeby konkretnym obiektem zająć się w sposób, na jaki on zasługuje. (...) I w takiej sytuacji jest szyb Krystyna.

Wygląda jak budynek z okładki płyty Pink Floyd. 'To arcydzieło architektury'

Co się w tej chwili tam dzieje?

Ten zabytek - wraz z pozostałym terenem po kopalni Szombierki - trafił w ręce firmy, która roztaczała piękne wizje. Plany naprawdę robiły wrażenie. I część tych zamierzeń udało się zrealizować. Niestety, tej części, która dotyczy szybu Krystyna, zrealizować się nie udało.

My - w nowej kadencji samorządu - zwróciliśmy się do wszystkich organów, które mogą wymóc na właścicielu odpowiednie działania. Był to m.in. Wojewódzki Konserwator Zabytków i Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. I te organy intensywniej niż wcześniej kontrolują stan tego obiektu i nakazują podejmowanie określonych prac.

Szyb Krystyna jest ujęty w Gminnym Programie Rewitalizacji. To daje możliwość otrzymania dodatkowych punktów w konkursach na dofinansowanie unijne. Niezależnie od tego, kto jest właścicielem, ma prawo do tych punktów i warto, żeby potencjalni inwestorzy mieli tego świadomość. (...) Szyb Krystyna jako zabytek poprzemysłowy również ma szanse otrzymać dofinansowanie w ramach Funduszu Sprawiedliwej Transformacji.

Szyb Krystyna w Bytomiu
Szyb Krystyna w Bytomiu
Bogdan Widawka

Społecznicy inicjują różnego rodzaju akcje wzywające do ratowania szybu Krystyna. Zbierają podpisy, ślą petycje. Została nawet zorganizowana akcja wizualna z bijącym sercem szybu Krystyna. Wiele jest głosów namawiających bytomski ratusz do przejęcia tego obiektu.

Wszystkie te akcje, które rozpowszechniają wiedzę o szybie Krystyna i jego potencjale, są niezwykle potrzebne. Wszystkim podmiotom, które się w to włączają, jesteśmy nie tylko wdzięczni, ale też im kibicujemy.

To trwa od bardzo dawna. Już kilka lat temu zebrano ponad 10 tysięcy podpisów pod jedną z petycji. Teraz mamy kolejną taką akcję. W międzyczasie również Przemo Łukasik zwracał uwagę na stan obiektu we właściwy dla siebie sposób.

Liczę, że te akcje pokażą, że lokalnej społeczności i władzom miasta zależy. Że warto do Bytomia przyjechać i zainwestować w te obiekty. Ze wsparciem władz miasta i regionu - ponieważ marszałek województwa Jakub Chełstowski wspiera nas w tych działaniach - i dostępem do środków unijnych, te przedsięwzięcia można tu zrealizować.

Jeśli chodzi o przejęcie szybu Krystyna przez miasto, to takie możliwości prawne są - przez udział w licytacji komorniczej. Już były dwie próby licytacji. Jeśli będzie kolejna, miasto może wziąć udział w takiej procedurze. Nie składamy deklaracji, żeby nie przyciągać spekulantów, którzy w takiej sytuacji mogliby sztucznie windować cenę.

Szyb Krystyna powinien być dostępny, otwarty dla lokalnej społeczności i gości. Pomysłów na ten zabytek jest sporo.

Pomysłów jest rzeczywiście bardzo dużo - od restauracji i punktu widokowego, przez tak awangardowe pomysły, jak zlokalizowanie tam pływalni. To może być świetna przestrzeń biurowa czy loftowa. Można by długo wymieniać potencjalne funkcje szybu Krystyna. Ważne jest to, żeby zaproponować taką funkcję, która pozwoli utrzymać obiekt w dobrym stanie i udostępnić go potencjalnym zwiedzającym.

Na Śląsku mamy fenomenalną inicjatywę, jaką jest Industriada, która tego typu obiekty udostępnia szerszej publiczności. Każdy może je zwiedzić. W Industriadzie bierze udział m.in. nasza bytomska wąskotorówka. To jest kapitalna inicjatywa i warto, żeby szyb Krystyna pojawił się na mapie tej imprezy.

...

Początki kopalni Szombierki to 1870 rok - wtedy nazywała się ona kopalnią Hohenzollern. Na potrzeby nowoczesnej wówczas kopalni - w latach 1870-1873 - wydrążono dwa szyby: wydobywczy Kaiser Wilhelm (obecny szyb Krystyna) i odwadniający Hohenzollern (dzisiejszy szyb Ewa). W 1928 roku starą wieżę szybu Kaiser Wilhelm zastąpiono modernistyczną wieżą o wysokości 57 metrów, która przypomina kształtem górniczy pyrlik. 

W wieży szybu Krystyna pracowały pierwsze na Śląsku elektryczne maszyny wyciągowe. Były umieszczone na głowicy wieży, a nie - jak to zwykle bywało - w budynku na poziomie nadszybia. Miały moc 2700 i 2400 KM. W 1945 roku nazwę kopalni zmieniono na Szombierki. W 1996 roku zakończono wydobycie węgla, a większość kopalnianej infrastruktury (poza szybami Ewa i Krystyna) rozebrano do 2001 roku.