,
Obserwuj
Śląskie

"Jeden lekarz poszedł na L4 i wszystko się zawaliło". Musieli zawiesić oddział

Grzegorz Kozieł, TOK FM
2 min. czytania
03.08.2023 16:41
Oddział Chorób Wewnętrznych Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu od najbliższej soboty będzie leczył wyłącznie hospitalizowanych pacjentów. Powodem częściowego zawieszenia interny są braki kadrowe.
|
|
fot. Shutterstock

Placówka złożyła już wniosek o czasowe zawieszenie Oddziału Chorób Wewnętrznych do Narodowego Funduszu Zdrowia i wojewody śląskiego. Nagłe przypadki i zaplanowane przyjęcia mają być przekierowywane do sąsiednich szpitali.

- Jeżeli ktoś zgłosi się do nas na izbę przyjęć i będzie lekarz dyżurny, to skieruje pacjenta do pobliskiego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 4 oraz Szpitala Specjalistycznego nr 2 - informuje dyrektor do spraw lecznictwa placówki Janusz Milejski. - Ewakuacji pacjentów z naszego oddziału nie planujemy - podkreśla.

W przypadku bytomskiej placówki możemy mówić o częściowym zawieszeniu, ponieważ pozostali lekarze zapewnią opiekę nad pacjentami, którzy przebywają już na oddziale. - W momencie, kiedy wypiszemy ostatniego pacjenta, będzie dyżurował tylko jeden internista dla całego szpitala - tłumaczy Milejski.

Lekarz zgłosił L4 i 'wszystko się zawaliło'

Problemy kadrowe pojawiły się, gdy jeden z dwóch internistów musiał skorzystać z urlopu zdrowotnego. - Oddziałem opiekowało się dwóch lekarzy. Jeden - notabene emeryt - poszedł na nieplanowane L4 i wszystko się zawaliło. Mamy jeszcze co prawda rezydentów, ale na nich nie da się opierać pracy oddziału. NFZ wymaga, by na oddziale wewnętrznym pracowało przynajmniej dwóch lekarzy specjalistów na pełnym etacie. Tak naprawdę, uwzględniając urlopy, potrzebowalibyśmy ośmiu lekarzy. Mamy dwóch lekarzy i trzech rezydentów - wylicza nasz rozmówca. I podkreśla, że szpital obecnie poszukuje internisty.

Braki kadrowe odbijają się na poziomie zabezpieczenia medycznego w całym województwie śląskim. Swoje oddziały zamknęły szpitale m.in. w Cieszynie, Jaworznie, Rydułtowach, Rybniku, Wodzisławiu Śląskim. - Problem jest systemowy, nie chodzi tylko o nasz szpital - ocenia Milejski.

Zawieszenie pracy Oddziału Chorób Wewnętrznych w Bytomskiej 'jedynce' jest planowane maksymalnie do końca października.