,
Obserwuj
Śląskie

"Z wakacji najlepiej przywieźć zdjęcia. Z innymi pamiątkami lepiej uważać". Przykre niespodzianki na lotnisku

Magdalena Tkaczyk-Zielińska
4 min. czytania
11.08.2023 09:00
Nawet do 5 lat więzienia może grozić za przewóz niektórych pamiątek zza granicy. Uważać powinni szczególnie ci, którzy wybierają się do krajów egzotycznych. - Nie powinniśmy kupować rzeczy, jeśli nie mamy stuprocentowej pewności, z czego zostały wykonane - przestrzega inspektor KAS. Kłopoty może na nas ściągnąć nawet "niewinna" kanapka z serem.
|
|
fot. Meinzahn/Istock.com

Oprócz wspomnień z wakacji często i chętnie przywozimy też pamiątki. Te zza granicy mogą nam na lotnisku sprawić niezłego psikusa. Zakaz przewożenia dotyczy szczególnie wybranych gatunków zwierząt i roślin. Ograniczenia w tym zakresie wynikają z Konwencji o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem - czyli Konwencji Waszyngtońskiej, w skrócie zwanej CITES. Polska przystąpiła do niej 12 grudnia 1989 roku.

- Wiele osób przywozi ze sobą na przykład biżuterię, torebki, muszle, czasem maści stosowane w medycynie naturalnej - mówi oficer prasowy podlaskiej Krajowej Administracji Skarbowej Maciej Czarnecki. Tymczasem, jak dodaje, przedmioty te mogą zawierać elementy roślin lub zwierząt zawartych w Konwencji Waszyngtońskiej (CITES).

- Konwencja ta chroni około 30 tysięcy gatunków, z czego około 10 tysięcy to zwierzęta. Jeżeli więc podczas kontroli celnej na lotnisku, na morskim czy drogowym przejściu granicznym, funkcjonariusze znajdą w bagażu pamiątkę, która mogła zostać wykonana z zagrożonych gatunków roślin i zwierząt, to turystę mogą czekać poważne kłopoty. Za próbę przywozu okazów zawartych w Konwencji Waszyngtońskiej grozi kara od 3 miesięcy do aż 5 lat więzienia - mówi Czarnecki.

I dodaje, że ostrożnym trzeba być zwłaszcza podczas wyjazdów do egzotycznych krajów. - Sprzedawcy na tamtejszych targowiskach mogą nas zapewniać, że przewóz takich pamiątek jest legalny. Podczas kontroli na lotnisku może okazać się inaczej - ostrzega.

Zbieranie bursztynu nielegalne? Za brak koncesji można dostać surową karę

Uważać trzeba także podczas wyjazdów do krajów w basenie Morza Śródziemnego, gdzie atrakcją są rejsy - czasem z nurkowaniem - w rejonie rafy koralowej. - Zdarza się, że turyści jej fragmenty zabierają na pamiątkę. Jest to niedopuszczalne i nie jest ważne, czy dany koralowiec został znaleziony, czy kupiony na miejscowym bazarze. Wszystkie koralowce są pod ochroną. Ich przewóz jest więc nielegalny - podkreśla nasz rozmówca.

Jak uniknąć kłopotów?

Pytany, jak uniknąć kłopotów, podaje, że 'najlepiej nie kupować pamiątek, jeżeli nie mamy pewności z czego zostały wykonane'. Według Czarneckiego czerwona lampka powinna nam się zapalić w przypadku torebek, pasków czy innych wyrobów galanterii, które mogą zawierać elementy pochodzące od zwierząt. Podobnie z produktami paramedycznymi z dodatkiem żółci czy tłuszczy. Jak mówi, podczas kontroli zdarzały się wypchane ptaki drapieżne, ale też na przykład żywe okazy papug czy żółwi.

- W Podlaskiem mieliśmy też przypadki przewożenia skór z bobra i wydry. Kilkanaście miesięcy temu ciekawym był też przypadek zatrzymania na drogowym przejściu granicznym w Kuźnicy blisko kilograma wysuszonych gruczołów skórnych bobra europejskiego. Przewoził je obywatel Białorusi. Jak tłumaczył, dla kolegi, w celach medycznych. Niestety za tę 'przysługę' poniósł karę - podaje oficer prasowy podlaskiej KAS.

Pijany 47-latek na wakacje nie poleciał. Mężczyzna wywołał awanturę. Interweniowała Straż Graniczna

Nie należy kupować za granicą roślin. - Dwie trzecie listy gatunków w Konwencji Waszyngtońskiej, czyli około 20 tysięcy pozycji, stanowią chronione okazy flory. To na przykład storczyki, niektóre kaktusy czy rośliny owadożerne - wylicza Czarnecki.

Podlaska KAS stara się edukować społeczeństwo w tym zakresie. Jak mówi Czarnecki, w szkołach organizowane są specjalne spotkania z uczniami i nauczycielami. - Wspominamy też o tym podczas różnego rodzaju imprez czy festynów, gdzie prezentujemy zatrzymane okazy CITES. W razie wątpliwości można też zadzwonić na naszą infolinię i zapytać, co z wakacji można przywieźć, aby nie stać się przemytnikiem - doradza nasz rozmówca.

Rafa koralowa w paczce

Zdarza się również, że zakazane pamiątki znajdują w przesyłkach pocztowych. - Dla przykładu, w tym roku w Oddziale Celnym Pocztowym w Zabrzu i w Oddziale Celnym Towarowym Port Lotniczy Katowice-Pyrzowice, nasi funkcjonariusze znaleźli fragmenty rafy koralowej oraz wyroby z rogów zwierzęcych. Znajdowały się w przesyłkach pocztowych nadanych w Ukrainie, Kirgistanie i Stanach Zjednoczonych - wylicza Katarzyna Klos z Izby Administracji Skarbowej w Katowicach.

I podkreśla, że przywóz lub wywóz takich rzeczy jest zabroniony, chyba że towarzyszy im zezwolenie lub certyfikat CITES, świadczący o legalności pochodzenia. Brak tego dokumentu skutkuje konfiskatą okazów CITES, karą grzywny, a nawet karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Ostrożnie z gotówką

Również w tym roku, na lotnisku Katowice-Pyrzowice, w bagażach czterech podróżnych funkcjonariusze śląskiej KAS znaleźli gotówkę o łącznej wartości 7 mln hrywien, co po przeliczeniu wynosi ponad 800 tys. złotych. Bagaże należały do obywateli Ukrainy, którzy przekraczali przejście zielonym pasem "nic do zgłoszenia". Podróżni tłumaczyli się, że pieniądze są przeznaczone na zakup nieruchomości. - W tym miejscu warto wyjaśnić, że w przypadku przewożenia gotówki należy pamiętać, że za brak zgłoszenia przewozu pieniędzy powyżej 10 tys. euro, grozi mandat - podaje nasza rozmówczyni.

Strzegą nieba nad lotniskiem. 'Najlepsza metoda, by uniknąć zderzenia z ptakiem'

Są też inne rzeczy, na których przewóz podróżni powinni zwrócić uwagę, choć dla wielu osób może to być zaskoczenie. To na przykład kanapka z żółtym serem czy lokalna kiełbasa. Takich rzeczy nie można przywozić spoza krajów UE. - Niestety, nadal stwierdzamy duży odsetek spraw dotyczący produktów pochodzenia zwierzęcego w postaci wyrobów mięsnych i mlecznych. To głównie sery z Gruzji oraz z Wielkiej Brytanii po wyjściu z UE - mówi Katarzyna Klos.

- Od stycznia do końca lipca dokonaliśmy 187 ujawnień, w ramach których zatrzymano łącznie około 450 kilogramów takich produktów i nałożono kary grzywny w postaci mandatów o łącznej kwocie 14 160 złotych. Dokonujemy także licznych zatrzymań owoców z krajów spoza Unii Europejskiej. Od stycznia wykryliśmy 1214 przypadki. Łączna waga przejętych towarów to około 600 kilogramów, a wysokość mandatów wyniosła w sumie 9 600 złotych - wylicza przedstawicielka KAS w Katowicach.

Aby ustrzec się kłopotów, warto zajrzeć na stronę Krajowej Administracji Skarbowej, gdzie znajdziemy 'Poradnik turystyczny 2023' z informacjami na co uważać.

- Z wakacji najlepiej przywieźć po prostu dobre wspomnienia. Z pamiątek, które nie nastręczą nam kłopotów, można mieć ciekawe zdjęcia albo ewentualnie magnes na lodówkę - podsumowuje Maciej Czarnecki.

Zakopanem zawładnły gęsi. Ceny zaskakują, a turyści i tak je kupują