,
Obserwuj
Śląskie

Młodzież zestresowana polonezem. Ekspert zdradza, czego lepiej unikać w czasie tańca

Bogdan Widawka
3 min. czytania
27.01.2024 09:00
Jak kwitnące kasztany zwiastują egzaminy maturalne, tak dźwięki poloneza wydobywające się z auli i sal gimnastycznych oznaczają, że nadszedł czas studniówek. Jak słyszymy od dyrektorów, młodzież ćwiczy swoje układy do ostatniej chwili. - Wychodzi im coraz lepiej, ale bardzo się stresują - mówi nam dyrektorka "Sikoraka" w Bytomiu.
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Jak zatem przygotować się do poloneza, żeby podczas studniówki wszystko wypadło perfekcyjnie, ale i swobodnie? - Polonez nie jest tańcem trudnym - uspokaja Jarosław Świątek, kierownik artystyczny Zespołu Pieśni i Tańca "Śląsk". - Ważne, żeby podczas tańczenia zachować jego rytm, ale też charakter. Duże znaczenie będzie miała świadomość historyczna poloneza - dodaje.

To najstarszy taniec polski wywodzący się z tańców obrzędowych, podczas których np. obchodzono izbę w celach mistycznych. Jest tańcem korowodowym, dawniej różnie nazywanym - np. "chodzonym" czy "pieszym".

- Polonez znany był nie tylko na dworach polskich, ale i europejskich, m.in. francuskich - wspomina Świątek. - I dlatego nazwę "polonez" zawdzięczamy właśnie Francuzom, którzy określali ten taniec jako "polski". Do poloneza podchodzi się z pietyzmem, szacunkiem i z pełną świadomością, jakie znaczenie kiedyś miał ten taniec - kontynuuje nasz rozmówca.

800 złotych za studniówkę? 'Mamy nadzieję, że cena odzwierciedli jakość'

Na pytanie, czego absolutnie nie wolno robić podczas tańczenia poloneza, ekspert odpowiada: 'Polonez jest tańcem bardzo dostojnym, w którym nie należy stosować np. figur menuetowych'. Chodzi tutaj m.in. o sytuację, w której tancerze ustawieni są na wprost siebie, trzymają się prawymi rękami i w trakcie tańca zbliżają się, podnosząc ręce nad głowę, a potem znów oddalają od siebie, nie rozłączając rąk. - W polonezie nie stosujemy również zbyt przesadnych nachyleń tułowia do każdego kroku, a także zbyt dużych ruchów i gestów rąk - dodaje ekspert.

Każda klasa ma swój układ

W Uniwersyteckim I Liceum Ogólnokształcącym im. Juliusza Słowackiego w Chorzowie młodzież studniówkę ma już za sobą - odbyła się 20 stycznia. Janusz Dubiel, wicedyrektor placówki, podkreśla, że młodzież bardzo przeżywała przygotowania do studniówki i do poloneza. - Taniec ćwiczyli od około miesiąca pod okiem nauczycieli WF. Każda klasa tworzyła indywidualny układ. Tradycyjnie, co roku, cały korowód otwiera polonez uczniów z nauczycielami - dodaje Dubiel.

Pytany, jaki polonez był dla niego wyjątkowy, wspomina: 'Kiedyś w szkole mieliśmy uczennicę, która tańczyła w zespole 'Śląsk' i młodzież  wystąpiła w specjalnym układzie tanecznym, w strojach szlacheckich i ludowych, wypożyczonych właśnie z tego zespołu'. - Było to bardzo eleganckie, powtórzyliśmy to później kilka razy - dodaje.

Studniówka bez osoby towarzyszącej. 'W obliczu ceny decyzję jeszcze łatwiej podjąć'

Z kolei w bytomskim IV Liceum Ogólnokształcącym im. Bolesława Chrobrego, popularnym "Sikoraku" (ponieważ szkoła znajduje się przy placu gen. Władysława Sikorskiego), studniówka odbędzie się 16 lutego. Bożena Balcerak, dyrektorka bytomskiej "czwórki", zapewnia, że młodzież ćwiczy nieustająco. - Słyszę rytm poloneza nad swoją głową, bo aula znajduje się nad sekretariatem - uśmiecha się dyrektorka. - Wychodzi im to coraz lepiej, już trzymają rytm. Młodzież bardzo się stresuje, ale też jest bardzo zaangażowana w próby - dodaje.

Balcerak potwierdza, że polonez to najważniejszy element studniówki. Sama impreza, jak dodaje, na przestrzeni lat bardzo się zmieniła. - Kiedy chodziłam do "Sikoraka", studniówka odbywała się w szkole. Dziś to niemożliwe, obecne przepisy na to nie pozwalają, budynek szkoły jest zabytkowy - mówi. - To, jak studniówka wyglądała kiedyś, jak byliśmy ubrani i jaka była oprawa, jest bez porównania z tym, co mamy teraz. Byliśmy grzecznymi dziećmi w białych bluzkach i granatowych spódniczkach, które przeszły, ukłoniły się i to był nasz polonez - śmieje się. Wspomina też, że jej studniówka miała zakończyć się o godzinie 22, ale dyrektor zgodził się ją przedłużyć do "szaleńczej" pory - 22.30.

Jeśli chodzi o samego poloneza, to - według Balcerzak - kiedyś był mniej skomplikowany. - Teraz w zasadzie każda klasa przygotowuje odrębny układ, inne figury. Ba, mieliśmy taką studniówkę, kiedy każda klasa przygotowała układ poloneza do innej wersji muzycznej. Był więc polonez Ogińskiego, Kilara a nawet wersja rockowa! I na pewno polonez jest z roku na rok coraz bardziej dopracowywany - podsumowuje dyrektorka.

Nowacka zaczyna rewolucję? Nauczycielka załamuje ręce. 'Zrobiła wrzutkę i wyciągnęła popcorn'