Poparła ją cała rodzina, a w protokole głosów tylko dwa? Będzie protest wyborczy
Gabriela Grochla kandydowała na radną powiatu rybnickiego z Komitetu Wyborczego Wyborców Ruch Rozwoju Gmin Regionu Rybnickiego. Była mocno zaskoczona, gdy okazało się, że w lokalu wyborczym, gdzie głosowała nie tylko ona, ale i cała jej rodzina, bliscy, sąsiedzi i znajomi, otrzymała - według protokołu - ledwie dwa głosy.
Grochla zamierza złożyć protest wyborczy, do którego ma dołączyć oświadczenia swoich wyborców. - Przeszłam po mojej ulicy i wszyscy, których spotkałam, zadeklarowali, że głosowali na mnie. Mam już 38 podpisów, ale jak będzie trzeba, to zbiorę wszystkie - mówi nam kandydatka.
Gabriela Grochla jest też radną powiatu w tej kadencji. Startowała z tego samego komitetu. W 2018 roku - w tym samym lokalu - zagłosowały na nią 143 osoby. - To tym bardziej dziwne, bo w tej drugiej komisji w Czuchowie, gdzie też można było na mnie zagłosować, otrzymałam w ostatnią niedzielę 52 głosy - zauważa radna.
Będzie protest wyborczy
Swoimi przemyśleniami - po zaskakującym wyniku - kandydatka podzieliła się w mediach społecznościowych. "Dziękuję za wsparcie Rodzinie i Wszystkim Znajomym, którzy zaufali mi i oddali na mnie głos. Jedni się cieszą i szczerze im gratuluję wygranych mandatów. Ja od rana nie mam powodów do radości. Mam jednak nadzieję, że sprawiedliwość ujrzy światło dzienne, a Wszyscy Moi WYBORCY nie będą czuć się oszukani. Wierzę w to bardzo i jeszcze raz dziękuję" - napisała (zachowaliśmy pisownię oryginalną).
Pod wpisem pojawiły się liczne komentarze wsparcia od mieszkańców. Głos zabrała też Małgorzata Sarapkiewicz, która napisała: "Jako przewodnicząca tej OKW [Okręgowej Komisji Wyborczej] biorę to na klatę... Ludzki błąd (...) przy wypisywaniu protokołów. I nam - jako komisji - również zależy na tym, żeby to wyjaśnić".
Gabriela Grochla informuje, że konsultuje się ze swoim prawnikiem i zamierza złożyć protest wyborczy. - Mamy dwa komitety o podobnej nazwie i prawdopodobnie mogło dojść do pomyłki. Ale zaznaczam, o tym przeczytałam w mediach, gdzie ktoś sugerował taką możliwość. To nie jest moje stanowisko - podkreśla.
Kolejny protest wyborczy
Okazuje się, że Grochla nie jest jedyna. Swój protest złożył już Komitet Wyborczy Aliny Kucharzewskiej, kandydatki na burmistrza gminy z komitetu Zrównoważony Rozwój Gmin Naszego Powiatu. Sprawa także dotyczy komisji nr 12.
- Zaczęło do nas spływać coraz więcej sygnałów o prawdopodobnych nieprawidłowościach, które mogły wystąpić przy liczeniu. Oprócz tego jeden z naszych kandydatów do rady powiatu rybnickiego zauważył, że trzy osoby z jego rodziny oddały na niego głos, a na liście zobaczył zero! - oburza się Kucharzewska. - Wyjaśnienie należy się mieszkańcom i kandydatom. Myślę, że sprawa naszego kandydata oraz pani Grochli są powiązane ze sobą - dodaje.
Kandydaci wnioskują o ponowne przeliczenie głosów w komisji. Sąd ma 30 dni na rozpatrzenie protestu od daty jego wpłynięcia.