,
Obserwuj
Śląskie

"Proszę was, bo krwawi mi dziecko". Pokazali nagranie z policyjnej eskorty

2 min. czytania
08.09.2024 15:07
Kierowca forda gnał ulicą Warszawską w Częstochowie. Namierzył go patrol policji, który ruszył w pościg. Ford zatrzymał się i wysiadł z niego roztrzęsiony mężczyzna, który powiedział, że wiezie do szpitala krwawiącą czteromiesięczną córkę. Policjanci włączyli sygnały. - Eskorta na Parkitkę - słychać głos jednego z mundurowych.
|
|
fot. Nagranie ze strony Częstochowskiej Policji

Chodzi o sytuację z ostatniego wtorku. Około godziny 20:40 patrol policji, który znajdował się na ulicy Warszawskiej w Częstochowie, namierzył kierowcę przekraczającego prędkość. Policjanci - sierżant sztabowy Marcin Mędrek i sierżant sztabowy Krystian Kozioł - chcieli zatrzymać auto do kontroli, ale kierowca nie zareagował. Ruszyli więc w pościg.

Po chwili ford zatrzymał się i wybiegł z niego roztrzęsiony mężczyzna. - Proszę pana, ja jadę z dzieckiem na SOR. Proszę was, bo krwawi mi dziecko - powiedział. 'Okazało się że w pojeździe razem z mamą znajduje się niemowlę, które doznało krwotoku' - czytamy w komunikacie policji. Mundurowi dopytali, do którego szpitala kieruje się mężczyzna i odpowiedzieli: 'Włączamy sygnały, jedzie pan za nami'.

Nagranie z policyjnej eskorty 

Częstochowska policja opublikowała nagranie wideo tej sytuacji. Słychać na nim, jak funkcjonariusze raportują o wydarzeniach i zarządzonej eskorcie, a w tle cały czas wyją policyjne syreny.

Z pomocą ruszył również inny patrol, który był w okolicy. 'Patrol z częstochowskiej drogówki w składzie: młodszy aspirant Łukasz Mandat i sierżant sztabowy Piotr Matyjewicz będąc w pobliżu, usłyszał tę korespondencję i bez wahania ruszył z pomocą po to, aby jak najszybciej 4–miesięczna dziewczynka trafiła pod opiekę lekarzy' - informuje częstochowska policja.

Niemowlę trafiło pod opiekę specjalistów. Policja nie informuje, w jakim stanie jest dziewczynka.