Lekarze Izabeli z Pszczyny skazani. "Zaniedbania zasługiwały na zdecydowanie wyższą karę"
- Sąd Rejonowy w Pszczynie uznał za winnych trzech lekarzy oskarżonych w związku ze śmiercią ciężarnej Izabeli z Pszczyny;
- Prezeska zarządu Fundacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny (FEDERA) Krystyna Kacpura oceniła, że wyrok nie jest satysfakcjonujący przez to, że zastosowano najniższy możliwy wymiar kar więzienia oraz zawieszenia prawa wykonywania zawodu;
- "Wyrok nie odpowiada winie" - uznała prezeska FEDERY;
Sąd Rejonowy w Pszczynie uznał za winnych trzech lekarzy oskarżonych w związku ze śmiercią ciężarnej Izabeli z Pszczyny. Izabela we wrześniu 2021 r. zgłosiła się do Szpitala Powiatowego w Pszczynie po tym, jak odeszły jej wody płodowe. U płodu już wcześniej stwierdzono wady rozwojowe. Śmierć kobiety z powodu wstrząsu septycznego wywołała w całym kraju protesty przeciwko obowiązującym przepisom dotyczącym aborcji pod hasłem: "Ani jednej więcej". Medycy usłyszeli wyroki pozbawienia wolności od roku do 1,5 roku. Sąd orzekł wobec nich również tymczasowy zakaz wykonywania zawodu. Wyrok jest nieprawomocny.
- Mamy bardzo mieszane odczucia. Dla nas ten wyrok nie jest do końca satysfakcjonujący - przyznała prezeska zarządu Fundacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny (FEDERA) Krystyna Kacpura. Rozmówczyni tokfm.pl wskazała, że zastosowano najniższy możliwy wymiar kar więzienia oraz zawieszenia prawa wykonywania zawodu.
Zaniedbania zasługujące na "zdecydowanie wyższą karę"
- Takie zaniedbania, jakie zostały zidentyfikowane w szpitalu w Pszczynie, zasługują na zdecydowanie wyższą karę - oceniła Krystyna Kacpura. - To było nie tyle "zaniedbanie", co świadome działanie, oczekiwanie, aż sprawa się rozwiąże samoistnie - skomentowała sprawę tragicznej śmierci ciężarnej Izabeli z Pszczyny. Szefowa FEDERY przypomniała, że lekarze badający Izabelę wiedzieli, że płód ma wady letalne, a czekając na jego śmierć, narażali życie pacjentki. - Nieprawdopodobne - stwierdziła Kacpura.
'Śmierć ciężarnej Izabeli z Pszczyny. Zapadł wyrok w sprawie lekarzy'
Prezeska zarządu FEDERY dodała, że sprawa Izabeli odbiła się szerokim echem wśród Polek i spowodowała "jeszcze większy lęk" kobiet przed szpitalami. - Wyrok nie odpowiada winie. Mowa o nieumyślnym spowodowaniu śmierci. Rzecznik praw pacjenta i sąd lekarski stwierdzili naruszenia - wskazała Krystyna Kacpura. I zwróciła uwagę, że sąd lekarski zwykle staje po stronie lekarzy. - Co dziwnego, nie przyznali się oni do winy - podkreśliła rozmówczyni tokfm.pl.
Proces medyków odbywał się przy drzwiach zamkniętych. - Chciałabym wiedzieć, jakie było uzasadnienie wyroku. Jaki wniosek z tej sprawy wyciągną Polki, a jaki lekarze? - zastanawiała się Krystyna Kacpura.
Ani słowa o wyroku TK. "Wszyscy umywają od ustawy ręce"
W opinii prezeski FEDERY wyrok może służyć jako ostrzeżenie dla lekarzy, zwłaszcza z powodu zawieszenia prawa wykonywania zawodu. - A Polki mogą stwierdzić, że za ich życie lekarz może odpowiadać rokiem więzienia w zawieszeniu. Szkoda, że proces odbywał się przy drzwiach zamkniętych i szkoda też, że nie padło stwierdzenie, że główną przyczyną zaniechań i w efekcie śmierci pacjentki była obowiązująca ustawa po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku - wskazała Krystyna Kacpura.
- Wszyscy umywają od ustawy ręce, ona nic nie zrobiła. Ale dlaczego lekarze na wszelki wypadek czekali na śmierć płodu? Nie chcieli podpaść - wytłumaczyła rozmówczyni tokfm.pl. I dodała, że "jak długo lekarze będą upolitycznieni i zależni od polityków, tak długo kobiety nie będą miały do nich zaufania".
Wyroki dla lekarzy z Pszczyny. "Cudownie"
Z kolei Joanna Wolska z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, obecna dziś w sądzie, tak komentowała postanowienie sądu: - Wyrok jest satysfakcjonujący. Rozumiem, że dla rodziny to wciąż jest za mało, ale myślę, że jak na polski system sądownictwa jesteśmy po tej dobrej stronie mocy - stwierdziła Joanna Wolska. Aktywistka oceniła, że "więzienie jest bardziej symboliczne, ale jest", a karę pozbawienia wolności bez zawieszenia skomentowała słowem "cudownie". - Zawieszenie praw do wykonywania zawodu to jest fantastyczny wyrok. Super - podsumowała Wolska.
Prokuratura zadowolona z wyroku. "Z zastrzeżeniami"
Czwartkowy wyrok Sądu Rejonowego w Pszczynie ws. śmierci ciężarnej Izabeli może być w znacznej części satysfakcjonujący dla jej bliskich - ocenił pełnomocnik brata zmarłej mec. Marek Malara. Z wyroku, z zastrzeżeniami, zadowolona jest też prokuratura.
Pani Izabela zmarła w 2021 r. w pszczyńskim szpitalu wskutek wstrząsu septycznego. Zgodnie z orzeczeniem pszczyńskiego sądu, jeden z lekarzy usłyszał w tej sprawie wyrok więzienia w zawieszeniu i zakaz wykonywania zawodu na cztery lata, a dwóch innych zostało skazanych na bezwzględne więzienie (rok i trzy miesiące oraz rok i sześć miesięcy), a także zakaz wykonywania zawodu przez sześć lat.
Jak powiedział dziennikarzom adwokat Marek Malara, reprezentujący w procesie brata pani Izabeli, "sam wyrok może być przynajmniej w części satysfakcjonujący dla rodzin pokrzywdzonych".
- Musimy pamiętać o tym, że wyrok jest nieprawomocny, że każdy z oskarżonych i jego obrońców mają prawo go zaskarżyć. Najpierw trzeba będzie złożyć wniosek o uzasadnienie i dowiedzieć się, jakie są motywy pisemne sądu. Po zapoznaniu się z motywami pisemnymi każdy będzie miał 14 dni na złożenie apelacji w tej sprawie - powiedział
Zastrzegł, że ponieważ motywy wyroku ogłoszone w czwartek ustnie przez sąd objęte są tajnością, nie chce się w nie zagłębiać. - Ale myślę, że sam wyrok może być przynajmniej w części satysfakcjonujący dla rodzin pokrzywdzonych - ocenił mec. Malara.
O satysfakcji z wyroku mówiła też po jego ogłoszeniu prok. Magdalena Filipowicz z Prokuratury Okręgowej w Katowicach. - Dla mnie wyrok jest satysfakcjonujący. W pewnym zakresie mam wątpliwości, ale nie mogę podawać dzisiaj szczegółów. Decyzja co do złożenia wniosku o uzasadnienie zostanie podjęta, jak na spokojnie dokonam analizy tego wyroku - zasygnalizowała prok. Filipowicz.
Sprawa śmierci Izabeli z Pszczyny. Wyroki dla lekarzy
Prokuratura oskarżyła lekarzy: Andrzeja P., Krzysztofa P. i Michała M. o narażenie Izabeli na niebezpieczeństwo, a pierwszego z nich również o nieumyślne spowodowanie jej śmierci.
'Koledzy' donoszą na dr Jagielską. 'To dla nas bulwersujące'
Sąd skazał Andrzeja P. na rok i sześć miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności i zakazał mu wykonywania zawodu przez sześć lat za narażenie Izabeli na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia pozostające w związku przyczynowo-skutkowym z nieumyślnym spowodowaniem jej śmierci.
Sąd uznał za winnego także Krzysztofa P. - zastępcę kierownika Oddziału Ginekologiczno-Położniczego, który zastępował ordynatora tego oddziału, za narażenie pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia przez osobę, na której ciążył obowiązek opieki. Krzysztof P. usłyszał wyrok roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz grzywnę, zakazał mu wykonywania zawodu przez 4 lata i nakazał wystosowanie przeprosin.
Michał M. - oskarżony o to samo ginekolog położnik pełniący poranny dyżur w izbie przyjęć pszczyńskiego szpitala - został skazany na rok i trzy miesiące bezwzględnego pozbawienia wolności; sąd zakazał mu też wykonywania zawodu przez sześć lat.
Sentencja ogłoszonego w czwartek wyroku była jawna, natomiast sąd wyłączył jawność na czas wygłaszania ustnego uzasadnienia orzeczenia.