,
Obserwuj
Polska

189 policjantów i 60 radiowozów. Bizantyjska ochrona Jarosława Kaczyńskiego podczas objazdowych "ustawek"

3 min. czytania
21.11.2022 11:59
Krzysztof Brejza i Adam Szłapka sprawdzili, ilu funkcjonariuszy chroni Jarosława Kaczyńskiego przed mieszkańcami miast, odwiedzanych podczas objazdu Polski. "Jednego Kaczyńskiego zabiliście, drugiego ochronimy" wykrzyczała w Sejmie posłanka PiS. Kordony policji zaangażowane w spotkania prezesa.
|
|
fot. Rafał Pozorski / Agencja Wyborcza.pl

Jarosław Kaczyński objeżdża Polskę. To kosztowne 'ustawki'

Podczas objazdów Jarosława Kaczyńskiego po Polsce zwraca uwagę duża ilość służb, które towarzyszą wydarzeniom.

"Kordony policjantów ochraniają te ustawki" - powiedział w Sejmie poseł Tomasz Szymański, nawiązując do sygnałów, że mieszkańcy nie mogą swobodnie brać udziału w spotkaniach z prezesem.

Audytorium jest starannie planowane i nikt, kto mógłby zakłócić przebieg spotkania, nie jest wpuszczany. Powoduje to, że zwykli mieszkańcy, którzy chcieliby wysłuchać szefa partii rządzącej czy zadać pytanie nie mogą wziąć udziału w wydarzeniu. Spotkania z Kaczyńskim są jedynie dla wybranych.

Na spotkania zapraszani są jedynie działacze partyjni, a mieszkańcy zostają na ulicy za drzwiami, z kordonem policji, która chroni te 'ustawki Kaczyńskiego'.

Do tego, jak poinformował jeden z organizatorów spotkań Jarosława Kaczyńskiego, w rozmowie z portalem Onet.pl, to bardzo drogie imprezy.

"Tu nikt nie liczy się z kosztami, wszystko bierze się 'na fakturę'. Organizatorzy śpią w najlepszych hotelach, chodzą na wystawne kolacje na koszt partii. Rachunki za taki jeden posiłek wynoszą nawet kilka tysięcy. Co ciekawe, spotkań z wyborcami jest ostatnio coraz więcej" - poinformował rozmówca Onet.pl.

"Jeszcze niedawno jeździliśmy w Polskę raz na dwa tygodnie, teraz organizuje się takie wyjazdy raz na tydzień. Na liście mamy wszystkie 96 okręgów wyborczych. Coraz większa jest też ochrona policji, zaangażowanie służb publicznych" - powiedział organizator spotkań.

Ochrona Kaczyńskiego. 18 do 20 policjantów codziennie pod domem prezesa

Podczas jednego z ostatnich posiedzeń Sejmu znowu wypłynął temat ochrony Jarosława Kaczyńskiego.

Poseł KO Tomasz Szymański mówił o niedofinansowaniu służb mundurowych, policji i straży granicznej. Jednocześnie zwrócił uwagę, że służby dostały dodatkowe zadanie. 18 do 20 policjantów pełni codziennie służbę pod domem Jarosława Kaczyńskiego na warszawskim Żoliborzu.

"Zamiast strzec bezpieczeństwa Polek i Polaków, codziennie pilnują domu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego" - zacytowała posła Wirtualna Polska

Te wyliczenia bardzo zdenerwowały posłanki partii rządzącej, które — jak to opisała WP: "Krzyczały coś do posła, nerwowo gestykulowały", a jedna z nich, Teresa Wargocka posunęła się jeszcze dalej.

"Jednego Kaczyńskiego zabiliście, drugiego ochronimy" - wykrzyczała posłanka PIS na sali sejmowej.

Ochrona spotkań Kaczyńskiego: 189 policjantów i 60 pojazdów. W miastach zamykane są całe ulice

Kaczyński obraził kobiety, mówiąc o 'dawaniu w szyję'. Jednoznaczne wyniki sondażu

Senatorowie KO Krzysztof Brejza i Adam Szłapka po wielu staraniach otrzymali informację o skali ochrony spotkań Jarosława Kaczyńskiego z wyborcami.

"Po ciężkich staraniach udało się uzyskać informację na temat tego, jak wyglądała ochrona Jarosława Kaczyńskiego tylko na jednym spotkaniu, 23 lipca w powiecie poznańskim" - cytował Adama Szłapkę Bankier.pl

23 lipca do ochrony Jarosława Kaczyńskiego wykorzystano 189 policjantów i 60 pojazdów.

"To jest armia. Państwowa armia wykorzystana na polecenie Mariusza Kamińskiego po to, żeby chronić jednego posła. Prócz tego są jeszcze funkcjonariusze SOP i partyjna ochrona. To pokazuje, w jaki sposób państwo jest wykorzystane do partyjnych celów" - powiedział Adam Szłapka

Jeden z organizatorów tych spotkań, rozmówca Onet.pl zwrócił uwagę, że są takie spotkania, podczas których zamykane w mieście są całe ulice, żeby ograniczyć ruch osób niepożądanych.

Źródło: Witrualna Polska, Onet.pl , Bankier.pl