,
Obserwuj
Polska

Komu sprawa Kierwińskiego odbije się czkawką? "Załamałem ręce"

Maciej Karcz
3 min. czytania
06.05.2024 13:48
Sprawa jest zamknięta - tak na antenie TOK FM kontrowersje wokół Marcina Kierwińskiego skwitowała Magdalena Chrzczonowicz z OKO.press. W jej opinii sytuacja ta "została rozdmuchana". Więcej wątpliwości co do tego, czy szef MSWiA był pod wpływem alkoholu miał dr Jarosław Kuisz. Historyk przyznał, że "załamał ręce" po przemówieniu Kierwińskiego na obchodach Dnia Strażaka.
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Zamieszanie wokół Marcina Kierwińskiego było jednym z tematów rozmowy Dominiki Wielowieyskiej z gośćmi w "Poranku Radia TOK FM". Podczas audycji Magdalena Chrzczonowicz przyznała, że w jej opinii przyczyną nieskładnej wypowiedzi szefa MSWiA nie był alkohol. - Uważam, że była to klasyczna afera sezonu ogórkowego - stwierdziła dziennikarka OKO.press.

Afera z Kierwińskim została "rozdmuchana"

- Nic się specjalnie nie dzieje, jest majówka i w tym momencie wjeżdżamy z tematem pod tytułem "pijany minister" - przyznała Chrzczonowicz. Jak podkreśliła, "nie przekonało jej tłumaczenie Marcina Kierwińskiego oraz jego paragon z policji".

Zdaniem dziennikarki najwięcej wiarygodności szefowi MSWiA dodał brak reakcji osób z gabinetu Andrzeja Dudy, które również były obecne na obchodach Dnia Strażaka. - Jeżeli było tak, że i prezydencka minister i inne osoby, które tam były z innych opcji, i które słyszały wypowiedzi ministra Kierwińskiego do mediów nie rozniecają tej sprawy, no to wydaje mi się, że sprawa jest zamknięta - stwierdziła Chrzczonowicz.

- Wydaje mi się, że to było trochę dmuchane - dodała. Przyznała również, że zamieszanie zostało zwyczajnie wykorzystane przez przeciwników politycznych, żeby skompromitować ministra i kandydata do Parlamentu Europejskiego.

POSŁUCHAJ AUDYCJI:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Większym sceptycyzmem w ocenie kontrowersyjnego wystąpienia szefa MSWiA wykazał się Jarosław Kuisz. - Ręce załamałem, jak zobaczyłem ten materiał. - powiedział historyk i profesor z University of Cambridge. - Oczywiście znam także tłumaczenie, więc to słowo przeciwko słowu - dodał Kuisz.

Jak zaznaczył, z powodu materiału audiowizualnego, jaki powstał w trakcie przemowy ministra, nie jest w stanie bezwarunkowo uwierzyć, że polityk nie był pod wpływem alkoholu. - Tłumaczenia Kierwińskiego mnie nie bardzo przekonały. Raczej inne osoby brzmiały dobrze w czasie w trakcie tych występów - przyznał profesor.

'Pozwolili na kompromitację'. Ekspertka wytyka błęd ekipie Kierwińskiego

Przypomniał również, że kolejna wypowiedź szefa MSWiA, której udzielił już dziennikarzom, miała miejsce kilka godzin później. - "Depisycyzacja", którą mamy prowadzić od paru miesięcy wymaga pewnego poziomu powagi, przygotowania i, krótko mówiąc, profesjonalizmu - podkreślił Kuisz. - Tego typu incydenty prowadzą do sytuacji, w której my naprawdę musimy rozważać, że ten elektorat, który się zmobilizował z powodów moralnych na butne zachowania polityków Prawa i Sprawiedliwości - dodał historyk. Zaznaczył, że takie kontrowersyjne sytuacje mogą znacząco osłabić notowania obecnego rządu, co może doprowadzić do tego, że Zjednoczona Prawica może ponownie wrócić do władzy w Polsce.

Kierwiński po alkoholu? "Zrobiłem badanie krwi"

Kierwiński niedługo po wystąpieniu poddał się badaniu alkomatem, by udowodnić opinii publicznej, że nie znajdował się pod wpływem alkoholu. Na opublikowanym przez niego zdjęciu widnieje policyjny wypis, który potwierdza, że minister podczas wystąpienia w Dniu Strażaka był trzeźwy. Z kolei dziś rano szef MSWiA powiedział w Radiu ZET, że wykonał również badanie krwi. - Wynik jest 0,0. Mam epikryzę wypisową, bo zgłaszam się w oczywisty sposób na SOR w takich sytuacjach - zapewnił Kierwiński.

Polityk przekazał również, że na pewno podejmie kroki prawne wobec osób, które insynuowały, że podczas uroczystości nie był trzeźwy. - Moi prawnicy pracują - powiedział szef MSWiA. - Mam wytypowanych 2 polityków. Będę informował na bieżąco. Także byłych pracowników pisowskiej szczujni na Woronicza - dodał.

Tusk ostro o 'zdrajcach i głupcach z bogoojczyźnianymi hasłami'. Nawiązał do Święta 3 Maja