Posłowie zabronią spowiadania dzieci? "Odbędzie się rytualna rzeźnia ideologiczna"
Petycja w sprawie dostępności spowiedzi tylko dla osób pełnoletnich trafiła do Sejmu i zajmie się nią specjalna komisja - poinformowała w czwartek 'Rzeczpospolita'. Dokument podpisało 12 tysięcy osób.
"Jak pokazują wspomnienia wielu osób, spowiedź to doświadczenie upokorzenia i strachu, zdarzenie traumatyczne, paskudne, którego dzieci nie chciały, a przed którym nie potrafiły się obronić" - czytamy w petycji.
Dalej jej autorzy wskazują, że "żadna obca osoba dorosła nie ma prawa przesłuchiwać dziecka sam na sam, bez nadzoru opiekunów i psychologów", a "spowiednikami dzieci są mężczyźni żyjący w celibacie, którzy nie mają odpowiedniego przygotowania psychologicznego".
Rosja zemści się na Polsce? 'Trzeba mieć spakowaną walizkę'
Entuzjastą skierowanej do posłów petycji nie jest dominikanin o. Paweł Gużyński. - W Polsce mamy do czynienia z układem, gdzie państwo i Kościół to instytucje autonomiczne. W ramach swojej autonomii rządzą się swoimi regułami. Więc podstawowe pytanie brzmi: Czy parlament to ta instytucja, która powinna zajmować się rozstrzyganiem tego, czy spowiedź jest rzeczą właściwą czy niewłaściwą? To wejście na teren religii - mówił w "A teraz na poważnie" w TOK FM.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
O. Gużyński: Kościół powinien podnieść kwestię przygotowania spowiedników
Rozmówca Mikołaja Lizuta nie zgodził się też z poglądem, że spowiedź dzieci jest niebezpieczna. - Aspekt psychologiczny oczywiście występuje, jak wszędzie tam, gdzie jest człowiek. Ale spowiedź dotyczy poziomu moralnego. Czy przedmiotem psychologii jest rozstrzyganie w kwestiach moralnych? Odpowiedź brzmi: nie. Sądy moralne są niezależne od sfery psychologicznej - mówił o. Gużyński.
Dziennikarz TOK FM upierał się jednak, że nie chciałby, żeby jego dziecko o bardzo wrażliwych kwestiach - chociażby związanych z seksualnością - rozmawiało z obcym facetem, bez jakiejkolwiek kontroli nad tym. - Te przypadki molestowania dzieci w konfesjonale są powszechne - stwierdził.
- Pytanie, co znaczy "powszechne"? - pytał Gużyński. - Jak popatrzymy na statystyki dotyczące nadużyć wobec dzieci, to one się zdarzają w tych samych przedziałach także w innych profesjach, które mają do czynienia z dziećmi. I myślę sobie, że ta dyskusja jest bardzo mocno uwarunkowana falą ujawniania przestępstw księży. Robimy taką nieuprawnioną ekstrapolację (wnioskowanie - red.), że jeżeli mamy do czynienia z przestępstwami księży, to spowiedź jest zła - komentował duchowny.
Zaznaczył jednoznacznie, że sam jest bardzo krytyczny wobec wszelkich przestępstw seksualnych w Kościele. I zgadza się, że należy zwrócić uwagę na te najbardziej wrażliwe kwestie (takie jak spowiedź) - aby "nie były eldoradem dla różnego rodzaju przestępców". W tym celu - w jego opinii - należy zastanowić się nad kwestią przygotowania spowiedników, którzy spowiadaliby dzieci. - Bo nie każdy spowiednik się do tego nadaje - zaznaczył o. Gużyński.
Wiek spowiedzi. "Można o tym dyskutować, ale tam będzie rzeźnia ideologiczna"
Dominikanin tłumaczył też, że wiek pierwszej spowiedzi został ustalony tak, aby "uchwycić pewną dynamikę rozwoju człowieka". Aktualnie dzieci idą do spowiedzi po raz pierwszy w wieku 8 lat. Ale, jak przyznał sam duchowny, nad tą kwestią można debatować.
- Problem polega na tym, że nie potrafimy usiąść do dyskusji, która byłaby merytoryczna, poważna, rozważająca sprawy w sposób istotny. Trafiło to do tej sejmowej komisji, tam się odbędzie rytualna rzeźnia ideologiczna i tyle z tego będzie - skwitował gość TOK FM.