,
Obserwuj
Wielkopolskie

Blisko 60 kierowców trafiło przed sąd. "Nie będzie taryfy ulgowej"

Błażej Grygiel
2 min. czytania
16.02.2025 08:00
W Wielkopolsce jest ponad 14 tysięcy osób z sądowymi zakazami prowadzenia pojazdów. Wiele z nich wciąż wsiada za kółko. Tylko w styczniu przed sądami w tzw. trybie przyśpieszonym stanęło 59 kierowców, którzy prowadzili pojazdy bez uprawnień. Policja zapowiada, że taryfy ulgowej nie będzie.
|
|
fot. NewsLubuski/East News

Wielkopolska policja prowadzi intensywne kontrole. Jeśli złapie kogoś, kto - mimo zakazu - wsiadł za kierownicę - zatrzymuje go i przewozi do aresztu. Potem taka osoba trafia przed sąd, który często może wydać wyrok w ciągu 48 godzin. Tak było chociażby kilka dni temu z 42-latkiem z wielkopolskiego Wapna. - Mężczyzna zdecydował się na kierowanie samochodem osobowym, mimo że posiadał dwa sądowe zakazy kierowania pojazdami mechanicznymi, wydane przez Sąd Rejonowy w Gnieźnie i w Wągrowcu - mówi aspirant Dominik Zieliński z Komendy Powiatowej Policji w Wągrowcu.

Jaki był efekt? 42-latek został zatrzymany i doprowadzony do wągrowieckiej komendy. W czasie, gdy policjanci przygotowywali materiały do postępowania przyspieszonego, mężczyzna oczekiwał w celi. Sąd jeszcze tego samego dnia zaplanował posiedzenie. - Po godzinie 15 mężczyzna został doprowadzony na rozprawę, na której przyznał się do popełnienia przestępstwa i usłyszał wyrok - karę czterech miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności, 6 tysięcy kary grzywny na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Ponadto sąd nałożył na niego zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres sześciu lat - relacjonuje oficer prasowy z Wągrowca.

Tylko w styczniu przed sądami w tzw. trybie przyśpieszonym stanęło 59 kierowców, którzy prowadzili pojazdy bez uprawnień. - Wykorzystujemy to, na co pozwala nam prawo, a ten szybszy tryb postępowania niewątpliwie pozwala nam działać bardziej skutecznie - mówi TOK FM nadinspektor Tomasz Olczyk, Komendant Wojewódzki Policji w Poznaniu. I podkreśla, że to właśnie nieuchronność kary jest kluczowa, jeśli chodzi o poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego.

- Rekordziści mają nawet kilkanaście zakazów i są dobrze znani policjantom w regionach - mówi nadinspektor Olczyk. Tu jako przykład można podać kobietę z powiatu konińskiego i mężczyznę z powiatu kolskiego. Oboje mają po 11 aktywnych sądowych zakazów prowadzenia samochodów.

Maksymalna kara za łamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów to pięć lat pozbawienia wolności.