Sprawą Natalii z Gortatowa żyła cała Polska. Jest akt oskarżenia dla męża
- Prokuratura oskarżyła Adama R. o zabójstwo swojej żony Natalii, do którego doszło 15 czerwca 2024 roku w ich domu w Gortatowie w Wielkopolsce;
- Według śledczych po kłótni Adam R. udusił żonę, a następnie ukrył ciało, porzucając je w okolicach jeziora Kowalskiego;
- Oskarżony przyznał się do winy; grozi mu od 10 lat więzienia do dożywocia.
Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak poinformował w czwartek, że akt oskarżenia obejmuje zdarzenia z nocy 15 czerwca ub. roku. Wtedy to w domu jednorodzinnym w miejscowości Gortatowo w gminie Swarzędz doszło do zabójstwa 39-letniej Natalii.
Prokurator przypomniał, że kobieta mieszkała z mężem i ich synem. Małżonkowie od kilkunastu miesięcy pozostawali w nieformalnej separacji; dochodziło między nimi do nieprozumień na różnym tle.
Zaginięcie i śmierć Natalii z Gortatowa
"Według ustaleń śledztwa, gdy pokrzywdzona wróciła krytycznej nocy do domu, weszła do kuchni i tam spotkała swojego męża. Między małżonkami doszło do wymiany zdań, które doprowadziły Adama R. do wybuchu agresji. Mężczyzna uderzył żonę w twarz, a gdy ta leżała na podłodze, trzymając rękoma za szyję i przytrzymując nogą klatkę piersiową, ją udusił" - zaznaczył Wawrzyniak. Dodał, że gdy kobieta przestała dawać oznaki życia, jej ciało zaciągnął do garażu, a następnie włożył do bagażnika samochodu i wywiózł w okolice jeziora Kowalskiego. Tam je porzucił i wrócił do domu. Kobieta była poszukiwana przez kilka dni, aż do 19 czerwca 2024 roku, kiedy jej ciało odnaleźli policjanci.
Śmierć Natalii z Gortatowa. Przed zaginięciem zostawiła śledczym wskazówkę
Adam R. został zatrzymany i tymczasowo aresztowany. Prokurator zarzucił mu popełnienie zbrodni zabójstwa w zamiarze bezpośrednim. "Oskarżony przyznał się i złożył wyjaśnienia" - podkreślił prokurator.
Adamowi R. grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 10 lat albo dożywocie.
Posłuchaj: