Karsibory i Bieliki na sprzedaż. Świnoujście szuka chętnych na swoje promy
Mają ponad 40 lat, ale są po remontach i w dobrym stanie. Świnoujście sprzedaje promy, które obsługują miejskie przeprawy przez Świnę. Cena? - Na razie szukamy chętnych, a co do kwoty, będziemy się dogadywać - mówi rzecznik prezydenta miasta.
Promy to od lat nieodłączna część świnoujskiego krajobrazu. Z uwagi na położenie miasta na wyspach - aby dostać się do dzielnicy nadmorskiej i centrum na wyspie Uznam - trzeba przeprawić się przez rzekę Świnę promami Bielik lub Karsibór. Te pierwsze wożą mieszkańców miasta, te drugie przyjezdnych. I tak będzie jeszcze do, mniej więcej, połowy przyszłego roku. W mieście powstaje właśnie tunel - po jego otwarciu samochody będą wjeżdżać i wyjeżdżać z miasta stałą przeprawą wydrążoną pod rzeką.
Co zatem z promami ?
Świnoujście posiada osiem promów. Po otwarciu tunelu większość z nich będzie już niepotrzebna. Miasto planuje pozostawić trzy. Będą nadal - choć już w mniejszej częstotliwości - obsługiwać przeprawę Centrum. Muszą zostać też po to, aby w razie awarii czy zamknięcia tunelu była inna możliwość wjazdu i wyjazdu z miasta. - Pozostałe pięć idzie pod młotek - mówi Jarosław Jaz, rzecznik prezydenta Świnoujścia.
A ile to kosztuje ?
Promy Karsibór mają już ponad 40 lat. Pochodzą z lat '70. - Bieliki są trochę młodsze. Ale i te, i te są w dobrym stanie, bo przechodziły bieżące remonty - zapewnia rzecznik. Zresztą są w stałej eksploatacji i nie zawodzą - wożą dzień i noc, auta oraz ludzi.
Kilka lat temu były wyceniane przez rzeczoznawcę na kwoty od 10 do 18 milionów złotych. - Tyle w 2023 roku zapewne już nie uzyskamy. Na razie szukamy chętnych, a co do kwoty, będziemy się dogadywać - zapewnia rzecznik. Odbiór promów i tak możliwy jest najszybciej za około rok, tuż po otwarciu tunelu. Teraz jest zatem dobry czas na negocjacje.