,
Obserwuj
Zachodniopomorskie

Ostre cięcie w szczecińskich tramwajach. "Spółka ma problemy kadrowe"

Sebastian Wierciak, TOK FM
2 min. czytania
10.10.2022 12:58
Z siatki połączeń komunikacji miejskiej w Szczecinie zniknął co piąty tramwaj. Ostre cięcie spowodowane jest rosnącymi kosztami, ale przede wszystkim brakami kadrowymi. Zmiana rozkładu ma zminimalizować liczbę przykrych niespodzianek. Ostatnio coraz częściej zdarzało się, że tramwaj był tylko na rozkładzie jazdy, a na przystanku już się nie pojawiał.
|
|
fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

W Zarządzie Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie doszli do wniosku, że uczciwiej będzie zmienić rozkład jazdy niż zostawiać pasażerów na przystanku, by czekali na tramwaj, który nie przyjedzie. Hanna Pieczyńska, przedstawicielka ZDiTM, przyznaje, że korekta była niezbędna. - Mówiąc wprost, cięcia są na większości linii tramwajowych. Wynikają bezpośrednio z problemów kadrowych, które ma spółka Tramwaje Szczecińskie - mówi. - Liczymy, że nie będzie [już] takich sytuacji, że ktoś stoi na przystanku, a tramwaj nie przyjeżdża, bo po prostu nie ma komu go poprowadzić - dodaje.

Większy tłok i korekta autobusów

Nowy rozkład jazdy komunikacji miejskiej w Szczecinie obowiązuje od niedzieli (9 października), ale w praktyce pasażerowie odczuwają go od poniedziałku. Rzadziej kursują tramwaje następujących linii: 1, 2, 3, 5, 6, 8, 9 i 11. Wcześniej - w godzinach szczytu - podjeżdżały na przystanek co 12 minut. Teraz są co kwadrans.

Z kolei tramwaje na linii 7 - także w godzinach szczytu - kursują co 7-8 minut. To oznacza poprawę, bo wcześniej jeździły co 12 minut. Lepiej jest także na linii nr 12, która też będzie kursować częściej niż dotychczas.

- Na siatkę połączeń komunikacji miejskiej musimy patrzeć globalnie. Dlatego też - żeby skoordynować nowy rozkład tramwajów - mamy korekty również na pięciu liniach autobusowych - podaje Hanna Pieczyńska. Te linie to:

  • 102
  • 103
  • 106
  • 806
  • 812

 

Brakuje motorniczych, z kierowcami nie lepiej

Szczecin, podobnie jak inne większe miasta w Polsce, boryka się nie tylko z brakiem motorniczych, lecz także kierowców autobusów. Tu sytuacja jest jednak o tyle lepsza, że w mieście funkcjonuje kilka spółek autobusowych, co pozwala łatwiej łatać ewentualne 'dziury' w rozkładzie. - Nie ma w tej chwili decyzji, żeby wprowadzać zmiany także w rozkładzie autobusów, ale one są niewykluczone. Wiemy doskonale, że zdarzają się takie sytuacje, kiedy autobus, na który czekamy, nie przyjeżdża - przyznaje rzeczniczka ZDiTM.

Przyszły rok może być dla komunikacji miejskiej w Szczecinie bardzo trudny. Brak motorniczych i kierowców, presja płacowa wśród tych, którzy jeszcze nie porzucili zawodu, a do tego rozstrzygnięcia przetargów na prąd, które prognozują rachunki wyższe o kilkaset procent niż w tym roku.