Ewa Pasierbiewicz-Biernat
Dziennikarka
Ewa Pasierbiewicz-Biernat, dziennikarka
W dziennikarstwie od prawie 30 lat. Zaczynałam w radiu i w radiu nadal jestem. To ono nauczyło mnie szybkości reakcji, pracy "na żywo" i ogromnego szacunku do słowa mówionego. Lubię oddawać głos tym, których warto usłyszeć i zabierać słuchaczy w miejsca, w których akurat jestem: od górskich szlaków po małe wioski.
W swojej pracy najbardziej cenię to, że mogę poznawać ludzi, ich historie i miejsca, o których czasem nie mówi nikt - a warto. Lubię patrzeć na świat z bliska, rozmawiać bez pośpiechu, słuchać, co ktoś naprawdę chce powiedzieć. Najlepiej czuję się w tematach lokalnych i społecznych. Tam, gdzie jest codzienność, zwyczaje, przyroda i kultura, które tworzą prawdziwe życie.
Dziennikarstwo to dla mnie nie tylko zawód, ale sposób patrzenia na świat. Bo kiedy już raz nauczysz się słuchać ludzi naprawdę, zauważać szczegóły, które innym umykają, i widzieć historię tam, gdzie ktoś inny widzi tylko codzienność - to tak już zostaje.
Kontakt: ewa.pasierbiewicz@radioagora.pl
21 marca wiele osób zakłada skarpetki nie do pary. Bo poza tym, że to pierwszy dzień kalendarzowej wiosny, to także Dzień Kolorowej Skarpetki - Światowy Dzień Zespołu Downa. A jego symbolem są właśnie skarpetki nie do pary. Z tej okazji mieszkańcy Zielonej Góry stworzyli z kolorowych, wyciętych z papieru skarpetek długi na 1190 m łańcuch. Chcieli w ten sposób okazać solidarność z osobami niepełnosprawnymi.
Żałują, że zima się kończy, ale nie odpuszczają. Nawet w środku lata znajdą miejsca, w których woda jest lodowata. - Chodzi o flow, które z tym się wiąże, o napęd, ale też spokój i relaks. Wiem, że "relaks w lodowatej wodzie" brzmi dziwnie, ale naprawdę tak jest - mówi nam Jacek Moszyński, jeden z zielonogórskich morsów.
Patrolują ulice, ścigają piratów drogowych i groźnych przestępców. Widok kobiet podczas zabezpieczania meczów też już nikogo nie dziwi, choć nie zawsze tak było. - Sto lat temu do służby przyjmowano wyłącznie panny lub bezdzietne wdowy w wieku od 25 do 45 lat - mówi nam Małgorzata Barska z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.
Zielona Góra zatańczyła przeciwko przemocy wobec kobiet. - Taniec to jest ten moment, w którym człowiek ma pełnię władzy nad swoim ciałem. Decyduje o każdym ruchu i geście, i chce, żeby tak było w każdej chwili jego życia - mówi Anita Kucharska-Dziedzic, prezeska Stowarzyszenia na rzecz Kobiet BABA w Zielonej Górze.
- Nie straszmy i nie płoszmy żmij. Zagrożone mogą zaatakować - ostrzega Edward Marszałek z RDOŚ w Krośnie. Maj to miesiąc godowy tych gadów i szansa na spotkanie z nimi jest większa. Na niektórych polanach leśnicy oznaczyli nawet specjalne żmijowiska, by wzmocnić czujność mieszkańców i turystów.
Po pandemicznej przerwie świdniczanie znów wsiądą na rowery stacjonarne, staną na bieżni mechanicznej i powiosłują na ergometrze wioślarskim. Podejmą próbę pobicia swojego rekordu sprzed dwóch lat. Kilometry zamienią na złotówki, które zasilą konto fundacji wspierającej niepełnosprawne dzieci.
W Wetlinie, w samym sercu Bieszczad, powstanie ławeczka dla najsławniejszego zakapiora Majstra Biedy. Zrzutka na ten cel już ruszyła. - Wiemy, że są dzisiaj sprawy ważniejsze, że za naszą granicą rozgrywają się dramaty, ale warto pamiętać o człowieku, który był symbolem bieszczadników - słyszymy od mieszkańców.