Amerykanie mieli uzgodnić z Rosją "plan pokojowy". Postawią Zełenskiego pod ścianą?
Koniec wojny w Ukrainie możliwy jeszcze w listopadzie? Amerykanie mieli uzgodnić z Rosją "plan pokojowy". - Zełenski nie może sobie na to pozwolić. Bo będzie oskarżany w Ukrainie, że doprowadził do takiej sytuacji, że dał się podstawić pod ścianą przez Amerykanów i Rosjan - mówił w TOK FM Nedim Useinow z The German Marshall Fund of the United States.
- Według amerykańskich mediów, administracja Trumpa może chcieć spróbować przymusić Ukrainę do zawieszenia broni z Rosją;
- "Nie obchodzą nas Europejczycy. Chodzi o to, by Ukraina to zaakceptowała" - miał powiedzieć jeden z amerykańskich urzędników.
Biały Dom zamierza przedstawić Ukrainie uzgodniony z Rosją plan pokojowy jako “fakt dokonany” - donosi w środę Politico. Urzędnicy administracji uważają, że są w stanie skłonić ukraińskiego prezydenta do jego akceptacji i że uda się zakończyć wojnę jeszcze w listopadzie.
Według portalu, który powołuje się na rozmowy z urzędnikami administracji Donalda Trumpa, amerykańska propozycja będzie “rozsądna”, a prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski będzie musiał ją zaakceptować, biorąc pod uwagę pogarszającą się sytuację na froncie i aferę korupcyjną dotyczącą jego najbliższego otoczenia.
Czy Amerykanie postawią Zełenskiego pod ścianą?
Jak mówił w “TOK 360” Nedim Useinow z The German Marshall Fund of the United States i Uniwersytetu Warszawskiego, na pewno można próbować wywrzeć presję na ukraińskim przywódcy.
- Natomiast jest to o tyle trudne, że Zełenski nie może sobie na to pozwolić. Bo będzie oskarżany w Ukrainie, że doprowadził do takiej sytuacji, że dał się podstawić pod ścianą przez Amerykanów i Rosjan - wskazał rozmówca Adama Ozgi.
Szczegóły tego planu pokojowego miały zostać wypracowane podczas październikowych rozmów wysłannika Władimira Putina - Kiriłła Dmitrijewa z wysłannikiem Trumpa - Stevem Witkoffem w Miami. Nadal są w większości nieznane. Pierwszy napisał o nich we wtorek wieczorem portal Axios. Plan ma zawierać 28 punktów, a Dmitrijew powiedział portalowi, że “czuje, że rosyjskie stanowisko jest słuchane” i że propozycja dotyczy szerokiego układu z Ameryką, wychodzącego poza jedynie wojnę w Ukrainie.
- Mam wrażenie, że już to przerabialiśmy. Tym razem jest proponowany nowy format, czyli prowadzone w sekrecie rozmowy. Tak naprawdę obawiam się, że większość z tych propozycji negocjacyjnych czy punktów tego porozumienia już znamy - Ukraina poza NATO, stan okupacji przez Rosję tych terenów musi zostać nienaruszony, Rosja zachowuje te terytoria, które zostały zajęte, Ukraina de facto rezygnuje z pretensji do Krymu itd. - powiedział Useinow.
"Naiwny jest każdy, kto myśli, że Putina będzie w stanie udobruchać Ukrainą"
Jak dodał, “tak naprawdę na samym końcu tej listy będzie najważniejszy jeden punkt - czy Ukraina zdoła utrzymać swoją suwerenność i niepodległość państwową od Rosji i będzie wspierana w tych wysiłkach po ewentualnym zawieszeniu broni”.
- Bo trzeba oddzielić wyraźnie dwie rzeczy - wojnę od konfliktu politycznego, który między Rosją a Ukrainą będzie trwał tak długo, jak niezmienna pozostanie szeroka linia polityczna obecnych władz na Kremlu, którą zbiorczo nazywamy systemem putinowskim - tłumaczył.
- Tak długo jak putinizm kwitnie i rośnie w siłę, a będzie rósł zwłaszcza jeśli uda się to porozumienie z Amerykanami i Rosjanie wrócą do świata cywilizowanego. I naiwny jest każdy, kto myśli, że Putina będzie w stanie ucywilizować czy udobruchać Ukrainą - dodał ekspert.
Zdaniem Politico plan nie był konsultowany ani z Ukrainą, ani z państwami europejskimi. - Myślę, że to jest jeden z elementów tych ustępstw Amerykanów wobec Rosji, która domaga się tego, żeby Europa została z tych rozmów wyłączona. I chodzi o to, żeby stworzyć sytuację, w której Zełenski nie będzie miał tyle siły, żeby się temu przeciwstawić - ocenił Useinow.
- Ewidentnie mamy do czynienia z sytuacją, w której Amerykanie z Rosjanami próbują tak szybko ten bieg wydarzeń przyspieszyć, żeby Europejczycy nie zdążyli się zorientować, naradzić ze stroną ukraińską i zaproponować alternatywnego rozwiązania - podsumował.
Źródło: TOK FM