,
Obserwuj
Świat

Atak przed synagogą w Manchesterze. Są ofiary śmiertelne

tokfm.pl/PAP
2 min. czytania
02.10.2025 14:05

Dwie osoby nie żyją po zajściu w Manchesterze, gdzie mężczyzna wjechał w grupę ludzi przed miejscową synagogą i pchnął nożem ochroniarza - podała policja, cytowana przez AP. Napastnik został śmiertelnie postrzelony. Rząd zapowiedział, że zwiększy ochronę synagog w Wielkiej Brytanii. - Atak na synagogę w Manchesterze jest obecnie traktowany jako akt terroru - poinformował Laurence Taylor, zastępca komisarza policji ds. zwalczania terroryzmu w Wielkiej Brytanii.

fot. East News

Atak przed synagogą w Manchesterze. Są ofiary śmiertelne

Policja poinformowała, że rano otrzymała zgłoszenie o samochodzie, który kierował się w stronę przechodniów przed synagogą Heaton Park Hebrew Congregation w dzielnicy Crumpsall, w północnej części miasta. Na miejscu funkcjonariusze potwierdzono, że auto wjechało w ludzi, a jeden mężczyzna został pchnięty nożem.

Stacja BBC opublikowała krótkie nagranie wideo, na którym widać konfrontację policji ze sprawcą. Słychać policjanta krzyczącego do ludzi "Cofnijcie się, odejdźcie (...) on ma bombę, odejdźcie!”. Według świadków po kilku ostrzeżeniach skierowanych w stronę mężczyzny, trzymającego w ręce nóż, funkcjonariusze oddali strzały, raniąc domniemanego napastnika. Wbrew pierwszym doniesieniom mediów policja nie potwierdza na razie jego śmierci.

Na miejsce zdarzenia skierowano patrol saperski. BBC poinformowała o przeprowadzeniu kontrolowanej eksplozji.

"Jestem zszokowany atakiem na synagogę w Crumpsall" - napisał na X premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer. "Fakt, że (do ataku - PAP) doszło w Jom Kipur, najświętszym dniu w kalendarzu żydowskim, czyni (go) jeszcze bardziej przerażającym" - podkreślił. Szef rządu przekazał wyrazy współczucia bliskim osób poszkodowanych i podziękował służbom ratunkowym za podjęcie działań.

W związku z incydentem Starmer skrócił swój pobyt w Kopenhadze, gdzie brał udział w szczycie Europejskiej Wspólnoty Politycznej (EPC), i planuje szybciej wrócić do kraju. Po południu ma przewodniczyć posiedzeniu rządowej komisji ds. sytuacji nadzwyczajnych.

Burmistrz Manchesteru Andy Burnham w rozmowie z BBC określił atak jako "poważny incydent". Jednocześnie zapewnił, że bezpośrednie zagrożenie już minęło.

Lokalna policja poinformowała, że tuż po otrzymaniu pierwszej informacji o zdarzeniu uruchomiało Operację Platon. To zestaw działań podejmowanych przez służby ratunkowe w odpowiedzi na incydenty o dużej skali w tym ataki terrorystyczne.

Organizacja Community Security Trust (CST), która monitoruje przejawy antysemityzmu w Wielkiej Brytanii, określiła incydent w Manchesterze jako "przerażający atak".

Atak na synagogę. "To akt terroru"

- Atak na synagogę w Manchesterze jest obecnie traktowany jako akt terroru - poinformował w czwartek Laurence Taylor, zastępca komisarza policji ds. zwalczania terroryzmu w Wielkiej Brytanii, w oświadczeniu wydanym przed siedzibą Scotland Yardu w Londynie.

Taylor powiedział, że służby znają tożsamość napastnika, ale "ze względów bezpieczeństwa na miejscu zdarzenia nie można tego na tym etapie ujawnić".

- Fakt, że do zdarzenia doszło w Jom Kipur, jednym z najświętszych dni dla społeczności żydowskiej, jest "druzgocący" - dodał Taylor.

Jom Kipur to najświętszy dzień w żydowskim kalendarzu religijnym. W tym dniu duża liczba Żydów uczęszcza do synagog oraz pości.

W Manchesterze żyje obecnie ok. 30 tys. Żydów, co czyni go drugim po Londynie największym ośrodkiem mniejszości żydowskiej w Wielkiej Brytanii. W mieście otwarte są cztery synagogi.

Źródło: PAP