Co da szczyt w Egipcie ws. Gazy? "Na pozór otoczenie wydaje się korzystne"
Wraz z powrotem zakładników Hamasu do Izraela, tych, którzy przeżyli, kończy się niewątpliwie jakiś etap wojny palestyńsko-izraelskiej, wojny, którą trzeba traktować szerzej niż wypadki ostatnich dwóch lat - mówił Jakub Janiszewski w audycji "Dłuższa rozmowa" w TOK FM.
Czy jest to zarazem koniec tego konfliktu, trudno powiedzieć. Na razie wydaje się, że plan pokojowy jakoś się ukonkretnił, a jego finałem ma jednak być rozwiązanie dwupaństwowe, z tym, że do tego jeszcze bardzo daleka droga.
Na pozór otoczenie wydaje się korzystne. Iran nie chce w tej chwili wojny z Izraelem, Syria ma problemy wewnętrzne, Liban deklaruje, że rozbraja Hezbollah. Być może jest szansa.Pojawia się jednak pytanie o sam Izrael, o to na ile władza w tym kraju może być skonsolidowana wokół czegoś innego niż destrukcja. Do wyborów jeszcze daleka droga, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem, póki co, wydaje się czerwiec przyszłego roku.Żeby to wszystko się jednak jakoś złożyło w sensowną całość konieczne jest zaangażowanie międzynarodowe i to trwałe. Szczyt rozpoczynający się w Szarm El Szejk to ruch w tę stronę, ale czy to wystarczy?To tylko kilka z najpoważniejszych pytań.