,
Obserwuj
Świat

Putin zaatakuje NATO? "Rosja nie będzie czekać, aż Europa uzbroi się po zęby"

2 min. czytania
07.05.2026 10:39

 - Rosja nie będzie czekała aż Europa uzbroi się, tylko spróbuje rozbić jedność NATO, czyli osiągnąć cele polityczne drogą wojskową albo hybrydową znacznie wcześniej - mówił w TOK FM Jacek Siewiera.

Władimir Putin
Władimir Putin
fot. IMAGO/Alexander Kazakov/Imago Stock and People/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kiedy Rosja może zaatakować kraje NATO?
  • Jakie są obecnie możliwe scenariusze?

Dwa obce drony wleciały na Łotwę z Rosji i rozbiły się - podała w czwartek rano agencja Reutera, powołując się na siły zbrojne. Według publicznego nadawcy LSM jeden z dronów uderzył w skład ropy naftowej w mieście położonym 40 kilometrów od granicy z Rosją.

Ppłk rez. dr hab. Jacek Siewiera, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, ostrzegał dwa lata temu, że mamy czas do 2027 roku na przygotowanie się do konfrontacji z Rosją. - Bardzo chciałbym nie mieć racji, ale nie trzeba było być Einsteinem, Newtonem czy Heweliuszem, by podług przebiegu zdarzeń wtedy widzieć, że sposób działania Federacji Rosyjskiej nie ulegnie zmianie - mówił w "Poranku TOK FM".

Siewiera zaznaczał, że postawa i zaangażowanie Waszyngtonu w kilku teatrach działań jednocześnie "są czynnikami, które katalizują decyzje po stronie rosyjskiej". - Rosja nie będzie czekać na lepszy moment, bo wydaje się, że Europa rzeczywiście się zbroi. Rosja nie będzie czekała aż Europa uzbroi się, tylko spróbuje rozbić jedność NATO, czyli osiągnąć cele polityczne drogą wojskową albo hybrydową znacznie wcześniej - dodał.

Donald Tusk stwierdził niedawno, że wojna z Rosją to perspektywa nie lat, a miesięcy. - Obawiam się, że jeśli mając dostęp do źródeł wywiadowczych, mówi o kilku miesiącach, to ma ku temu podstawy - ocenił gość Karoliny Lewickiej.

Redakcja poleca

Siewiera stwierdził jednak, że "inwazja lądowa ze strony Federacji Rosyjskiej jest niewykonalna". - Tak długo, jak długo Ukraina ponosi wysiłek wojenny, wiąże walką siły przeciwnika w wymiarze prawie 700 tysięcy żołnierzy - wyjaśnił.

Możliwe są natomiast jego zdaniem scenariusze rosyjskich ataków z powietrza, wymiany ognia, w tym moździerzowego, w formie prowokacji na granicy.

Źródło: TOK FM, PAP