,
Obserwuj
Świat

Kulisy sojuszu Moskwy i Pjongjangu. Raport ujawnia szokujące fakty

oprac. MZ
2 min. czytania
01.04.2026 18:19

Tysiące północnokoreańskich żołnierzy pracujących w Rosji na fikcyjnych wizach studenckich bezpośrednio finansuje program zbrojeniowy koreańskiego reżimu, wynika z raportu NKHR. - Są zatrudnieni na różnego rodzaju budowach w Rosji, w przemyśle np. mięsnym, czy produkując różne produkty rolne - mówiła w TOK FM Joanna Hosaniak z Obywatelskiego Sojuszu na Rzecz Praw Człowieka w Korei Północnej.

Kim Dzong Un na spotkaniu z Władimirem Putinem
Kim Dzong Un na spotkaniu z Władimirem Putinem
fot. STR/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są kulisy gospodarczej współpracy na linii Moskwa-Pjongjang?
  • Jak tysiące północnokoreańskich żołnierzy pracujących w Rosji na fikcyjnych wizach studenckich bezpośrednio finansuje program zbrojeniowy reżimu?
  • Rozmowa Anny Piekutowskiej z Joanną Hosaniak obnaża luki w międzynarodowym systemie sankcji. Pokazuje, że powiązane z Kremlem rosyjskie firmy, korzystające z tej przymusowej pracy, wciąż utrzymują kontakty handlowe z państwami Unii Europejskiej.

Ponad 100 północnokoreańskich firm wojskowych i 76 rosyjskich przedsiębiorstw tworzy siatkę finansującą programy wojskowe i nuklearne w Korei Północnej - wynika z raportu NKHR. Śledztwo wykazało, że w ramach procederu w latach 2023-2025 przekazano co najmniej 30 mln dol. do Pjongjangu.

Jak tłumaczyła w audycji "Zapytam Inaczej" w TOK FM Joanna Hosaniak z Obywatelskiego Sojuszu na Rzecz Praw Człowieka w Korei Północnej, w Korei używa się pracy niewolniczej, handlu ludźmi, aby pracowali także zagranicą i przynosili środki finansowe dla reżimu.

- Żołnierze północnokoreańscy są wysyłani do Rosji. To trwa już mniej więcej od 2016 roku, w tej chwili na wizach studenckich. I są ukryci pod tymi wizjami studenckimi czy wizami na stażu. Natomiast są zatrudnieni na różnego rodzaju budowach w Rosji, w przemyśle np. mięsnym, czy produkując różne produkty rolne - mówiła.

Rozmówczyni Anny Piekutowskiej dodała, że część tych pieniędzy jest oddawana reżimowi, a część zarabiają specyficzne organy bezpieczeństwa lub wojskowe, które wysyłają żołnierzy pod rozkazem do pracy przymusowej w Rosji.

Chodzi np. o północnokoreańską firmę Puhung, która odpowiadała za rozmieszczenie w Rosji żołnierzy z Biura ds. Kierowania Jądrowego nr 131, jednej z głównych agencji atomowych w kraju, w celu pozyskania funduszy na program nuklearny KRLD.

Redakcja poleca

- Środki wypracowane w Rosji są zarządzane między innymi przez Drugi Komitet Ekonomiczny Korei Północnej i ten komitet od lat 80. eksportuje broń na Bliski Wschód, a teraz także do Rosji, po to, żeby trafiała na wojnę przeciwko Ukrainie - wskazała na koniec Hosaniak.

Źródło: TOK FM /PAP