Przywódca Iranu uderza w Trumpa. Mówi o "amerykańskim spisku"
Najwyższy przywódca duchowy i polityczny Iranu, ajatollah Ali Chamenei, nazwał prezydenta USA Donalda Trumpa "przestępcą", oskarżając go o spowodowanie ofiar, szkód i wypowiadanie oszczerstw wobec Irańczyków - przekazała w sobotę agencja Reutera.
"Najnowsza antyirańska akcja wywrotowa różniła się tym, że prezydent USA osobiście się w nią zaangażował" - ocenił Chamenei. "Osoby powiązane z USA i Izraelem doprowadziły do śmierci kilku tysięcy osób" - dodał irański przywódca, cytowany przez Reutersa.
Jak powiedział, "to był amerykański spisek". Ocenił również, że "celem Ameryki jest połknięcie Iranu i ponowne poddanie kraju dominacji militarnej, politycznej i gospodarczej".
Protesty w Iranie
Fala protestów w Iranie rozpoczęła się 28 grudnia po gwałtownym spadku wartości lokalnej waluty. Demonstracje - początkowo związane z sytuacją gospodarczą i inflacją - rozlały się na wszystkie prowincje, nabierając antyrządowego charakteru. Były wymierzone również w duchownych rządzących Iranem od 45 lat. Władze zareagowały brutalnymi represjami. Zginęły tysiące ludzi: według organizacji HRANA było co najmniej 2435 ofiar śmiertelnych, inne ośrodki oceniają, że zginęło od ponad trzech tysięcy do nawet 20 tys. ludzi.
W obliczu protestów Trump kilka razy ostrzegał irańskich przywódców przed użyciem siły wobec protestujących i sugerował, że w przeciwnym razie USA mogą dokonać interwencji zbrojnej. "Iran spogląda ku wolności, być może jak nigdy dotąd. USA są gotowe pomóc!" - napisał wcześniej w styczniu na platformie Truth Social.
W środę jednak prezydent USA zasugerował, że może odstąpić od uderzenia na Iran, jeśli władze tego kraju zrezygnują z egzekucji antyrządowych demonstrantów. Podkreślił, że otrzymał zapewnienia o zaprzestaniu egzekucji ze strony irańskiego reżimu i zapowiedział, że będzie przyglądał się sytuacji.
Źródło: PAP, fot. SalamPix/ABACA/Abaca/East News