,
Obserwuj
Świat

Drożejące wycieczki i chaos na lotniskach, a Polak jedzie na wakacje. Ekspert mówi o "fenomenie"

2 min. czytania
17.07.2022 08:06
Lato 2022 roku upływa pod znakiem protestów pracowników linii lotniczych, chaosu na lotniskach, odwoływanych samolotów. Ale Polaków to nie zniechęca. - Oczywiście jest drogo strasznie, przy granicy wojna, ale Polacy w tym roku postanowili wyjechać za granicę - mówił w TOK FM Marek Kamieński, ekspert ds. turystyki. I analizował, co kieruje rodakami.
|
|
fot. Michael Probst / AP Photo

Wydawać by się mogło, że drożyzna i chaos na lotniskach pokrzyżują plany wyjazdowe Polaków. Według danych podanych w piątek przez Główny Urząd Statystyczny wycieczki zdrożały w ciągu roku aż o 40 proc.

Tymczasem, jak mówił w TOK FM ekspert ds. turystyki Marek Kamieński, z badań wynika, że 50 proc. pytanych wyjedzie w tym roku na wakacje. Z czego około 30 proc. - na zagraniczne wakacje.

- To jest fenomen Polaków. Oczywiście jest drogo strasznie, przy granicy wojna, ale Polacy w tym roku postanowili wyjechać za granicę. Nie ma tu jakiegoś specjalnego uzasadnienia - komentował. Jak dodał rozmówca Mikołaja Lizuta, wydaje się, że 'coraz częściej myślimy: Pojedziemy na wakacje, bo w przyszłym roku nie wiemy, co będzie'.

'Król tanich lotów' ogłasza koniec ery budżetowego latania. 'Jest tak dobrze, że aż jest źle'

Zdaniem gościa TOK FM duży wpływ na postawę Polaków miała pandemia COVID-19, która 'uziemiła nas w domu na co najmniej półtora roku'. - Mamy głód wyjazdów, dobrej pogody i ciepłego morza. Pewnie zostały nam też jakieś pieniądze z niezrealizowanych wakacji w latach 2019-2020 - ocenił.

Kamieński podkreślił też, że ceny za wypoczynek w kraju zrównały się z zagranicznymi. - Polska niestety jest droga. A biorąc pod uwagę pogodę, która w Polsce jest... jaka jest, to ludzie wybierają zagranicę - dodał.

"Ten rok będzie rekordowy"

Ekspert nie ma wątpliwości, że mimo podwyżek cen tegoroczne wakacje będą wyjątkowe. - Sezon - od czerwca do końca września - to będzie najlepszy sezon wyjazdowy w turystyce polskiej. Jeśli się coś nagle nie zawali - stwierdził. I przypomniał, że dużo niepewności wiąże się z sytuacją linii lotniczych, bo tegoroczne wakacje obfitują w protesty i strajki.

Ta sytuacja może mieć - zdaniem rozmówcy Mikołaja Lizuta - wpływ na to, że więcej Polaków będzie decydowało się na zorganizowany wypoczynek, zrezygnują z samodzielnego organizowania wyjazdów. - Jeżeli klient kupił sam bilet lotniczy, to musi się martwić sam. Dotyczy to szczególnie tanich linii, których loty z dnia na dzień są odwoływane i klient zostaje ze spakowanymi bagażami. I nagle okazuje się, że nie ma wakacji. Natomiast biura podróży latają bez większych problemów - mówił.

Marek Kamieński podkreślił, że w związku z ogromnym zainteresowaniem w tym sezonie nie ma oferty last minute. - Śmiejemy się, że wycieczka to produkt, który stoi na półce. I ktoś go kupuje albo zostaje 100 wycieczek i właściciel przecenia, bo nie może ich sprzedać. Dzisiaj zostało wycieczek 10 i nie będzie przeceny, bo właściciel i tak to sprzeda. Można powiedzieć śmiało, że ten rok będzie naprawdę rekordowy - podsumował gość TOK FM.