Ukraina zalegalizuje związki partnerskie? "Homofobia Putina promuje prawa osób LGBT w Ukrainie"
Deputowana partii Głos w ukraińskim parlamencie Inna Sovsun w marcu zgłosiła projekt ustawy o zarejestrowaniu związków partnerskich. To kolejny krok w stronę poszerzenia praw osób LGBT+ w Ukrainie po tym, jak Wołodymyr Zełenski latem zeszłego roku obiecywał, że zajmie się tą kwestią. Deklaracja prezydenta Ukrainy była reakcją na petycję w sprawie praw osób LGBT+.
Przeciwnicy ustawy argumentują, że trwająca wojna nie jest dobrym momentem na to, by zastanawiać się nad sprawami światopoglądowymi, a politycy powinni skupić się na obronie kraju. Duchowni z kolei przekonują, że decyzja o zarejestrowaniu związków partnerskich będzie sprzyjała otwarciu - ich zdaniem niepotrzebnego - obszaru konfliktów i niepokojów społecznych.
Sprawa legalizacji związków partnerskich 'dotyczy też praw człowieka'
Jak przypomniał na antenie TOK FM Slava Melnyk, "Rosja jest krajem homofobicznym na poziomie instytucjonalnym", a więc ustawa legalizująca związków partnerskie stanowiłaby w Ukrainie deklarację odcięcia się od postsowieckiej historii. Dyrektor zarządzający w Kampanii Przeciw Homofobii ocenił, że nie ma szans na to, aby projekt został poparty przez ukraińską cerkiew. Ale przyjęcie nowych regulacji byłoby jasnym sygnałem, gdzie jest miejsce Ukrainy.
- Ukraina obrała wektor integracji z Unią Europejską, a Unia Europejska jest przecież wspólnotą wartości, gdzie prawa każdego powinny być szanowane - mówił w rozmowie z Anną Piekutowską, która stwierdziła, że "homofobia Putina promuje prawa osób LGBT w Ukrainie".
Osoby LGBT na froncie "muszą mieć prawa, które im się należą"
Melnyk przypomniał, że na froncie walczy wiele osób ze społeczności LGBT. Dotkliwie odczuwają one brak regulacji dotyczących związków partnerskich. Chciałby sformalizować swoje związki na przykład po to, żeby najbliższa osoba mogła uzyskać informacje na temat ich stanu zdrowia.
- Nie możemy używać argumentu, że to nie jest "na czasie". Co chwilę ktoś, walcząc na froncie traci życie i później partner czy partnerka takiej osoby jest w świetle prawa traktowana jako zupełnie obca. Dlatego zależy im na tym, aby jakiekolwiek regulacje prawne były wprowadzone już teraz - podkreślił gość TOK FM.