USA nałoży sankcję na izraelski batalion? "To byłby pierwszy taki przypadek"
Sekretarz stanu USA Antony Blinken w ciągu kilku dni ogłosi sankcje przeciwko batalionowi sił zbrojnych Izraela, który dopuścił się naruszeń praw człowieka na okupowanym Zachodnim Brzegu - podał portal Axios.
Pierwszy przypadek w historii
Jak cytuje PAP, sprawa dotyczy batalionu Necach Jehuda, któremu grozi wstrzymanie wszelkiej pomocy wojskowej ze strony USA - powiadomił Axios, powołując się na własne źródła.
W czwartek amerykańska organizacja ProPublica poinformowała, że urzędnicy Departamentu Stanu zarekomendowali kilka miesięcy temu Blinkenowi wycofanie pomocy udzielanej niektórym jednostkom wojskowym i policyjnym Izraela, oskarżanym o łamanie praw człowieka na Zachodnim Brzegu.
Czym jest batalion Necach Jehuda? Jak tłumaczy Agnieszka Zagner w audycji "Połączenie", jest to jednostka istniejąca już od ćwierć wieku, a jej powołanie było próbą włączenia do izraelskiej armii osób ultraortodoksyjnych. - Ciągnie się za nią pasmo kontrowersji. Natomiast ostatnia groźba Amerykanów ma związek z konkretnym incydentem z 2022 r., kiedy to żołnierze batalionu pojmali i skrępowali starszego Palestyńczyka, Omara Assada, mającego obywatelstwo USA, który niedługo potem zmarł w niewoli - tłumaczy Zagner.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Odpowiedzialnych za to izraelskich żołnierzy spotkały za to kary dyscyplinarne, jednak żaden z nich nie stanął przed sądem. Jak wskazują zarówno amerykańskie, jak i izraelskie media, takich incydentów było więcej, a sama jednostka ortodoksyjnych żydów nazywana jest armią w armii.
Gościni TOK FM podkreśliła, że nałożenie przez USA restrykcji na izraelską jednostkę wojskową byłoby pierwszym tego typu przypadkiem w historii.
Dlaczego więc dopiero teraz Amerykanie stracili do niej cierpliwość? Zagner jest zdania, że to specyficzny moment wojny w Gazie, w którym USA już w otwarty sposób wyrażają krytykę wobec działań władz Izraela. - To newralgiczny moment tej wojny. Netanyahu dąży do jej przedłużenia, Biden gra na listopadowe wybory. USA jest przeciwne wejściu wojsk izraelskich do Rafah i próbuje różnymi metodami wpływać na rząd Netanyahu. Ten z kolei chce odsunąć od siebie kwestię rozliczenia za atak z siódmego października i dlatego tak bardzo zależy mu na kontynuowaniu tej wojny - mówiła gościni Jakuba Janiszewskiego.
Sekretarz stanu USA zaprzeczał w poniedziałek stosowaniu podwójnych standardów w podejściu do oskarżeń o popełnianie zbrodni wojennych przez Izrael i o te popełniane przez inne państwa. Dodał, że Departament Stanu wciąż prowadzi dochodzenia w sprawie różnych incydentów z udziałem izraelskich sił zbrojnych.