"Kolejne cztery lata wciskania kitu". Arnold Schwarzenegger udzielił poparcia jednemu z kandydatów
Arnold Schwarzenegger, gwiazdor Hollywood i były republikański gubernator Kalifornii opublikował swoje oświadczenie w serwisie X. Zaznaczył w nim, że ma dość polityki, wskazał jednak na rangę tych wyborów. "W tym tygodniu głosuję na Kamalę Harris i Tima Walza" - zadeklarował.
Jak tłumaczył, najpierw jest bowiem Amerykaninem, a dopiero potem Republikaninem. Jak stwierdził, pisze to wszystko, bo wierzy, że jest wiele osób, które myślą tak jak on. "Nie poznajecie swojego kraju. I macie prawo być wkurzeni" - zaznaczył.
Schwarzenegger nie szczędził słów krytyki pod adresem Donalda Trumpa. "Kandydat, który myśli, że Amerykanie, którzy nie zgadzają się z nim, są większymi wrogami niż Chiny, Rosja i Korea Północna - nie rozwiąże naszych problemów" - podkreślił aktor. I dodał, że kolejna kadencja takiego prezydenta byłaby, kolejnymi "czterema latami wciskania kitu".
Trump i Harris wyciągają 'asy z rękawów'. 'Nawet 10 tys. głosów może zadecydować o zwycięstwie'