,
Obserwuj
Świat

"Ukraina wymyślonym państem". Europejski polityk chce jej rozbioru. "Lwów dostanie się Polakom"

Marcin Krzemiński, TOK FM
2 min. czytania
30.01.2025 19:22
Prorosyjski polityk Calin Georgescu, zwycięzca unieważnionej I tury wyborów prezydenckich w Rumunii, oświadczył, że Ukraina jest "wymyślonym państwem", a część jej terytorium należy podzielić między Rumunię, Węgry i Polskę.
|
|
fot. Vadim Ghirda / AP Photo/ East News
  • Rumuński prorosyjski polityk Calin Georgescu, zwycięzca pierwszej tury wyborów prezydenckich (którą później unieważniono) nazwał Ukrainę "wymyślonym państwem";
  • Zaproponował przy tym podział Ukrainy pomiędzy Rumunię, Węgry, Polskę i w domyśle Rosję;
  • Od jego słów odcięło się Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rumunii. Zareagował także MSZ Ukrainy.

"Ukraina jest wymyślonym państwem", które tak naprawdę "nie istnieje" - stwierdził w środę Calin Georgescu w programie politycznym prawicowego komentatora Iona Cristoiu na platformie YouTube.

Zapytany o ewentualne przerysowanie granicy Ukrainy po zakończeniu wojny z Rosją, ocenił, że na pewno tak się stanie. - Cóż, droga jest nieunikniona. (...) Świat się zmienia, więc zmieniają się i granice. A więc gdzie my jesteśmy? My mamy Bukowinę północną, mamy Budziak i mamy północną część Maramuresz na Zakarpaciu, część tego regionu należy się Węgrom. Lwów dostanie się Polakom. No i zostaje Małorosja (XIV-wieczna nazwa określająca ziemie ukraińskie, dziś używana przez rosyjskich nacjonalistów, kwestionujących istnienie odrębnego narodu ukraińskiego) - wyliczył roszczenia polityk, odwołując się do historycznych argumentów.

Jest reakcja MSZ Ukrainy

 

Na wypowiedź zareagowało ministerstwo spraw zagranicznych Ukrainy, oskarżając Georgescu o promowanie rosyjskiej propagandy. "(Słowa te świadczą o - PAP) całkowitym uzależnieniu (Georgescu) od jego panów w Moskwie" - zacytowała rzecznika MSZ Heorhija Tychyja w poście na Facebooku ambasada Rumunii w Ukrainie.

Negocjacje ws. Ukrainy już się zaczęły? 'Putin wychodzi z maksymalnego zakresu'

Wystąpienie skomentował także rumuński resort dyplomacji, choć nie wymienił Georgescu z nazwiska. "MSZ Rumunii stanowczo przypomina swoje niezłomne stanowisko w sprawie suwerenności, integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy w ramach jej uznanych przez społeczność międzynarodową granic" - napisano w poście na portalu X.

Georgescu, nieznany wcześniej szerzej polityk skrajnej prawicy, wygrał I turę wyborów prezydenckich 24 listopada 2024 r. Jednak w grudniu, na dwa dni przed II turą, Sąd Konstytucyjny unieważnił wyniki I tury i nakazał ponowne przeprowadzenie całego procesu wyborczego. Decyzję podjął na podstawie dokumentów, wskazujących na to, że kampania Georgescu była wynikiem manipulacji kampanijnych, prawdopodobnie wspieranych przez Rosję.

I tura powtórnych wyborów prezydenckich w Rumunii odbędzie się 4 maja, a II - dwa tygodnie później. Według opublikowanego w połowie stycznia sondażu Avangarde przed wyborami z 38 proc. poparcia prowadzi Georgescu, choć nie jest jeszcze jasne, czy będzie mógł w nich startować.