,
Obserwuj
Świat

Wysłannicy Trumpa rozmawiali z przeciwnikami Zełenskiego. Chodzi o wybory w Ukrainie

PAP
2 min. czytania
06.03.2025 08:50
Cztery osoby z otoczenia prezydenta USA Donalda Trumpa spotkały się z przeciwnikami politycznymi prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, m.in. z byłą premier Julią Tymoszenko i byłym prezydentem Petrem Poroszenko - podał portal Politico. Rozmowy miały dotyczyć wyborów prezydenckich w Ukrainie.
|
|
fot. East News
  • Doradcy Donalda Trumpa są przekonani, że gdyby przeprowadzono wybory w Ukrainie, Wołodymyr Zełenski by przegrał;
  • Według sondaży Zełenski mógłby liczyć na wygraną z 44-proc. poparciem;
  • Administracja Trumpa podkreśla, że prezydent USA wcale nie 'wtrąca się w politykę ukraińską';
  • Osoby z otoczenia Trumpa spotkały się m.in. z byłą premier Ukrainy Julią Tymoszenko, która wcześniej nie godziła się na wybory w czasie wojny.

Jak zauważyło Politico, doradcy Trumpa są przekonani, że Zełenski przegrałby wybory prezydenckie, gdyż Ukraińcy są zmęczeni trwającą od trzech lat pełnowymiarową wojną z Rosją oraz sfrustrowani z powodu panującej w kraju korupcji.

Sondaż: Zełenski wygrałby wybory

Jednocześnie najnowszy sondaż brytyjskiej agencji Survation, przeprowadzony po spotkaniu Zełenskiego z Trumpem w Białym Domu z 28 lutego, pokazuje, że gdyby Ukraina zmieniła prawo dotyczące organizacji wyborów w czasie wojny, to Zełenski zająłby pierwsze miejsce z 44-proc. poparciem. Drugie miejsce przypadłoby ambasadorowi Ukrainy w Wielkiej Brytanii Wałerijowi Załużnemu (21 proc.), a trzecie -  Poroszence (10 proc.). Tymoszenko uzyskałaby 5,7 proc. poparcia.

Druga Jałta coraz bliżej. 'Szykuję coś bardzo dużego'

Trump nie wtrąca się w politykę ukraińską?

Politico przypomniało, że według oficjalnego stanowiska administracji USA Trump nie ingeruje w politykę wewnętrzną Ukrainy. W tym tygodniu amerykański minister handlu Howard Lutnick zaprzeczył, jakoby prezydent USA "wtrącał się w politykę ukraińską", dodając, że chce on jedynie znaleźć właściwego partnera do rozmów pokojowych.

W ocenie portalu "zachowanie Trumpa i jego urzędników sugeruje coś wręcz przeciwnego". Świadczyć o tym ma m.in. wypowiedź prezydenta USA, że Zełenski jest "dyktatorem bez wyborów". Jak zauważono, pomysł wcześniejszych wyborów w Ukrainie jest także forsowany przez Kreml.

Politycy przeciwko wyborom, ale rozmawiają z ludźmi Trumpa

Zarówno Tymoszenko, jak i Poroszenko publicznie wyrazili sprzeciw wobec przeprowadzenia wyborów przed zakończeniem walk. Podobne zdanie wyraził też mer Kijowa Witalij Kliczko. "Ludzie Poroszenki i sama Julia (Tymoszenko), wszyscy, rozmawiają z przedstawicielami Trumpa, sugerując, że z nimi byłoby łatwiej współpracować. Zgodziliby się na wiele rzeczy, na które Zełenski się nie zgadza" - powiedział anonimowo w rozmowie z Politico czołowy republikański ekspert ds. polityki zagranicznej.

Spotkania z Amerykanami nie skomentowała rzeczniczka Tymoszenki. Politico skontaktowało się z partią Europejska Solidarność, której liderem jest Poroszenko, z prośbą o komentarz. Biuro prasowe odpowiedziało, że działanie partii "polega na zabezpieczeniu wolnych, uczciwych i konkurencyjnych wyborów po wojnie".

Ukraińska konstytucja zabrania przeprowadzania wyborów w warunkach stanu wojennego.

Posłuchaj podcastu: