,
Obserwuj
Świat

Rosja w Ukrainie "spróbuje scenariusza gruzińskiego". "Za dwa, trzy lata"

MSZ-M
3 min. czytania
13.03.2025 10:38
Rosjanie po ewentualnym pokoju w Ukrainie będą próbować podburzać i prowadzić wojnę informacyjną. - Nie miejmy co do tego złudzeń. Będą próbowali np. scenariusza gruzińskiego - ocenił w TOK FM dr hab. Paweł Kowal.
|
|
fot. VALERY SHARIFULIN / VALERY SHARIFULIN/AFP/East News
  • Dr hab. Paweł Kowal w TOK FM ocenił, że Rosjanie "będą próbowali np. scenariusza gruzińskiego" po pokoju w Ukrainie, czyli głównie wojny informacyjnej;
  • Według Kowala celem ataków rosyjskiej propagandy i walk hybrydowych stanie się Polska;
  • "Stany Zjednoczone nie są sojusznikiem Rosji, ale faktycznie mają w swojej polityce gen uratowania Rosji przed rozpadem" - ocenił gość TOK FM.

Misja stabilizacyjna USA w Ukrainie

Szef MON-u Władysław Kosiniak-Kamysz, odnosząc się do umowy USA i Ukrainy ws. złóż ziem rzadkich, stwierdził, że gospodarcza obecność Stanów Zjednoczonych w Ukrainie jest "misją stabilizacyjną". Według wicepremiera im więcej USA w procesie gospodarczym, tym bezpieczniej dla Ukrainy.

Odnosząc się do tych słów, gość "Poranka Radia TOK FM" dr hab. Paweł Kowal, przewodniczący Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych i pełnomocnik rządu do spraw odbudowy Ukrainy, zaznaczył, że obecność gospodarcza wraz z innymi formami gwarancji wojskowych jest dobra dla rozwoju Ukrainy. Dodał, że przed Ukrainą po zawarciu pokoju będzie stało duże wyzwanie.

Posłuchaj:

Scenariusz gruziński i wojna hybrydowa

- Wydaje się, że zarówno elita, jak i społeczeństwo ukraińskie jest zaszczepione na wpływy rosyjskie, ale Rosjanie nie będą odstawiać nogi. Nie miejmy co do tego złudzeń - stwierdził dr hab. Paweł Kowal. - Będą próbowali np. scenariusza gruzińskiego. Trzeba być przygotowanym, że za dwa, trzy lata będą podburzać i prowadzić wojnę informacyjną, pokazywać, że być może droga na Zachód jest błędem - ocenił gość "Poranka Radia TOK FM".

Według Kowala celem ataków rosyjskiej propagandy walk hybrydowych stanie się Polska. - Rosjanie zrobią wszystko, żeby Polskę dezawuować. Będą wskazywali Polskę jako winną - zaznaczył ekspert.

USA ratują Rosję

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział w środę, że wysłannicy USA są już w drodze do Rosji, aby odbyć rozmowy na temat proponowanego 30-dniowego rozejmu z Ukrainą. Trump stwierdził, że otrzymał "pewne pozytywne informacje" w sprawie potencjalnego zawieszenia broni. Według Białego Domu doradca prezydenta do spraw bezpieczeństwa narodowego Mike Waltz rozmawiał już ze swoim rosyjskim odpowiednikiem. Jeszcze w tym tygodniu do Moskwy ma się wybrać inny bliski doradca Trumpa, Steve Witkoff.

Karolina Lewicka zacytowała słowa Oksany Zabużko, która określiła Donalda Trumpa jako pomocnika Władimira Putina, który ma uratować Rosję przed rozpadem. - To jest powiedziane w złości, nie analitycznie - ocenił dr hab. Kowal. - Stany Zjednoczone nie są sojusznikiem Rosji, ale faktycznie mają w swojej polityce gen uratowania Rosji przed rozpadem i katastrofą - dodał.

Jak przypomniał gość Karoliny Lewickiej, przez lata 20. XX wieku trwała "gra bolszewików z amerykańskimi inwestorami". - Drugi raz podobna akcja miała miejsce na początku lat 90., kiedy Federacja Rosyjska prawie się rozpadła. Wtedy Stany Zjednoczone na ogromną skalę wspierały Rosję - dodał dr hab. Kowal.

- Putin znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Przez trzy lata nie był w stanie osiągnąć celów wojennych. Dzisiaj wrócił na salony, co oceniam negatywnie, ale chodzi o to, żeby w ocenach nie przekroczyć pewnej miary. USA pozostają częścią Zachodu i sojusznikiem Zachodu - podkreślił pełnomocnik rządu do spraw odbudowy Ukrainy.