,
Obserwuj
Świat

Czego nie znalazły w Kościele, dał im meczet. Dlaczego Polki przechodzą na islam?

7 min. czytania
16.03.2025 07:02
Dlaczego Polki porzucają katolicyzm na rzecz islamu? Powodem wcale nie jest mąż muzułmanin, a wewnętrzna potrzeba duchowa. O tym, jak żyją polskie konwertytki, w podcaście "Półka z książkami", rozmawiała Anna Sobańda z Danutą Awolusi, autorką książki "Wybrałam Allaha. Polki, które przeszły na islam".
|
|
fot. Adam Burakowski / East News

 

  • Polskie konwertytki mają głęboką potrzebę duchową;
  • 'Ważnym powodem zmiany religii było to, że islam jest religią niezmienną' - mówi Danuta Awolusi w podcaście "Półka z książkami";
  • Większość rozmówczyń Danuty Awolusi nie skarżyła się na nieprzyjemności, zdarza się jednak, że ktoś próbuje zerwać hidżab lub wkleja w niego gumę do żucia;
  • Hidżab dla muzułmanek może dawać poczucie bezpieczeństwa;
  • Muzułmanki nie mogą randkować. Do poznania męża używają poczty pantoflowej bądź specjalnych platform;
  • 'Islam jest religią pokoju, tak samo, jak z założenia katolicyzm' - mówi gościni podcastu Anny Sobańdy.

 

Religia od zawsze odgrywała w ich życiu dużą rolę, ale katolicyzm, w którym zostały wychowane, je zawiódł. To, czego nie znalazły w Kościele, dał im meczet. Dlaczego Polki zakładają hidżab i przechodzą na islam? O tym w kolejnym odcinku "Półki z książkami" Anna Sobańda rozmawiała z Danutą Awolusi, dziennikarką, reporterką, autorką książki "Wybrałam Allaha. Polki, które przeszły na islam".

 

Dlaczego Polki zakładają hidżab?

 

Z jakich powodów Polki przechodzą na islam? Gościni podcastu "Półka z książkami" nie wykluczała, że bywają konwertytki, które przeszły na islam z powodu swoich mężów muzułmanów. Jednak bohaterki książki "Wybrałam Allaha. Polki, które przeszły na islam" miały inne powody. - Odnoszę wrażenie, że wśród polskich konwertytek to bardzo rzadki przypadek - komentowała Danuta Awolusi.

Autorka podkreśla, że jej rozmówczynie miały głęboką potrzebę duchową. - One szukały kontaktu z Bogiem. Islam jest pod tym względem religią idealną, ponieważ nie ma w niej pośredników. Walisz do szefa prosto z mostu - stwierdziła gościni Anny Sobańdy. - Nikt nie stoi pomiędzy: żaden Duch Święty, Jezus, prorok, święty czy ksiądz. Rozmawiasz bezpośrednio z Bogiem - dodała Awolusi.

Posłuchaj podcastu:

 

Czym zraża religia katolicka?

 

Jak mówiła autorka "Wybrałam Allaha", jej bohaterki - wcześniej katoliczki - zarzucały tej religii niezrozumiały dogmat Trójcy Świętej. Zraził je również kult świętych oraz to, co dzieje się z instytucją Kościoła, np. zamieszczanie cenników usług w wielu parafiach. - Ważnym powodem było to, że islam jest religią niezmienną. Od momentu, jak powstał, aż do dnia dzisiejszego, nie zmienia się tam nic - zaznaczała Awolusi. - Może wydaje się to mało postępowe, ale dla nich to jest cenne, bo nie zmieniają się wartości - przyznała autorka. Jej rozmówczynie zwróciły uwagę na to, jak zmieniała się Biblia oraz że w katolicyzmie posty często się odpuszcza, tymczasem w islamie ramadan jest świętością od samego początku.

Czego nie wiemy o seksie w islamie? 'Najpierw rozkosz kobiety, a dopiero później satysfakcja mężczyzny'

Danuta Awolusi zauważyła, że konwersji dokonują kobiety, dla których religia i kontakt z Bogiem zawsze były bardzo ważne. - To jest o tyle ciekawe, że niektóre moje bohaterki są już dojrzałe, ale mam też bardzo młode rozmówczynie, które zmieniły wiarę w wieku 13 lat. Już wtedy potrzeba duchowości była w nich na tyle wielka, że zdecydowały się przejść na islam - wskazała.

 

"Zdejmij tę szmatę"

 

Jak polskie społeczeństwo odbiera konwertytki? Większość rozmówczyń Danuty Awolusi nie skarżyła się na nieprzyjemności. - One w większości mieszkają w dużych miastach, w których ludzie są przyzwyczajeni do widoku muzułmanek na ulicy - tłumaczyła autorka.

Zdarzają się jednak prześladowania. - Niektóre konwertytki spotkały się z opluciem albo takimi złośliwymi sytuacjami, jak wklejanie gumy w hidżab. Bywa, że dziecko niespodziewanie zerwie muzułmance hidżab czy powie "zdejmij tę szmatę". Wiadomo, że dziecko usłyszało to od kogoś dorosłego - zaznaczała Danuta Awolusi, jednak podkreślała, że na co dzień życie bohaterek jej książki jest "całkiem spokojne" i "dosyć zwyczajne".

 

Zasady dają wolność, a nie zniewolenie

 

Wśród nakazów islamu znajduje się wiele wytycznych co do codziennego życia kobiet. Należy zasłaniać włosy i ciało, muzułmanki nie mogą randkować, ale od razu muszą szukać męża. Jak polskie konwertytki odnajdują się w zasadach islamu? Rozmówczyni Anny Sobańdy podkreślała, że jej bohaterki nie widzą w nich zniewolenia. - Wręcz przeciwnie. Twierdzą, że ta religia daje im wolność. Te zasady to dla nich nakazy Boga i one przyjmują je z całkowitą otwartością i pełną akceptacją. Są bardzo religijne - podkreślała autorka "Wybrałam Allaha". I dodała, że hidżab może dawać poczucie bezpieczeństwa.

- Patrząc na to, co dzieje się w świecie mody od wielu lat, zmieniające się trendy są dla kobiet niesamowicie opresyjne. Prawda jest taka, że wiele kobiet jest niewolnicami fast fashion. Krzywdzą tym siebie i środowisko - oceniła Awolusi. Jedna z jej bohaterek stwierdziła: "ja nie muszę się martwić, czy dzisiaj modne są skinny jeans czy szerokie spodnie, to mnie omija, ja wybieram sobie tak strój, który nie podkreśla kształtów kobiecego ciała i jest dla mnie odpowiedni". Danuta Awolusi zaznaczała, że muzułmanki potrafią być bardzo modne.

 

Zasłanianie ciała daje ulgę

 

Dla bohaterek książki "Wybrałam Allaha" zasłanianie ciała jest formą przeciwdziałania seksualizacji kobiet. - Jedna z moich rozmówczyń, która mieszka w Manchesterze, podkreśla, że nikab, czyli strój, który zasłania ciało, a także usta i nos, dał jej ulgę i bezpieczeństwo. Ona mieszka w dzielnicy, gdzie jest około 40 tys. muzułmanów pakistańskiego pochodzenia. Nie byli oni wcale zachwyceni tym, że biała kobieta wyznaje islam: często słyszała docinki, robili jej wykłady, bo byli pewni, że nic o islamie nie wie. Kiedy założyła nikab, przestali widzieć kolor jej skóry. Dzięki temu żyje spokojniej - podała przykład Awolusi.

Zasłanianie ciała nie jest wyróżnione wśród pięciu świętych zasad, których muzułmanie muszą przestrzegać. - Kobieta w islamie może nie zasłaniać ciała, może nie zasłaniać włosów. Muzułmanki też mają wybór - zaznaczała gościni podcastu.

 

Jak muzułmanki znajdują mężów?

 

Muzułmanki nie mogą randkować, jednak mają wiele sposobów, by poznać swoich przyszłych mężów. Są specjalne platformy społecznościowe dedykowane muzułmanom, gdzie logują się i Polki, i Polacy, ale też obcokrajowcy, którzy przybyli do Polski. - Szukanie męża odbywa się również tradycyjną pocztą pantoflową. Wiele moich bohaterek po prostu rozpuściło wici. To tradycja. Mówi się głośno: słuchajcie, szukam męża albo żony, jakby co, to dawajcie znać. Moje bohaterki, zanim wyszły za mąż, dostawały SMS-y: "Cześć, słyszałem, że szukasz męża? Ja szukam żony, pogadajmy" - opisywała Awolusi.

Autorka zwracała uwagę, że są to bardzo konkretne rozmowy na temat poglądów, planów np. wychowywania dzieci, ustalenia o ewentualnej wspólnej przyszłości.

 

Tylko jedna żona w kontrakcie

 

- Muzułmanie podpisują w trakcie ślubu kontrakt. I to dosłownie: w tej umowie oboje małżonkowie wpisują wszystko, co sobie obiecują i co jest dla nich ważne. A można wpisać wszystko, nawet to, że mąż nie będzie rzucał skarpetek na podłogę - tłumaczyła pisarka.

Jak dodała, w przypadku rozwodu kontrakt może posłużyć jako obrona. - Niektóre muzułmanki w Polsce wpisują w kontrakt, że nie chcą, aby ich mąż miał więcej niż jedną żonę. Jeżeli on by wyraził pragnienie posiadania drugiej żony, to wtedy małżeństwo można unieważnić - mówiła Awolusi. - Według islamu rozwód to ostateczność i Bóg nie jest z tego zadowolony, ale jak najbardziej jest możliwy - podkreślała.

 

Różnice kulturowe w islamskich małżeństwach

 

Danuta Awolusi przyznała, że bywają różnice kulturowe między Polkami a mężczyznami z krajów arabskich. - Trzeba się dotrzeć - komentowała. Zaznacza jednak, że i w Polsce wciąż można spotkać się z mężczyznami wychowanymi w bardzo surowej kulturze patriarchatu, którzy traktują kobiety przedmiotowo.

Bywa jednak i tak, że tych różnic nie ma zbyt wiele. - Świetnym przykładem jest Karolina. Ma 24 lata, wyszła za mąż za Egipcjanina, którego poznała przez internet. Pojechała do Egiptu wyjść za mąż, mimo tego, że wcześniej się nie spotkali. Codziennie rozmawiali przez Skype’a. On jest chłopakiem wykształconym, kończy studia inżynierskie, jest w jej wieku, pochodzi z zamożnej rodziny. I tutaj nie ma problemu, bo on jest tak wychowany, że nie traktuje jej w sposób przedmiotowy - opowiadała gościni "Półki z książkami", dodając, że Karolina miała okazję zaobserwować, jak traktowana jest jej obecna teściowa i z tego też wysnuć wnioski.

 

Zabójstwa honorowe nie wywodzą się z religii

 

Autorka "Wybrałam Allaha" powoływała się na badania o tym, jak zabójstwa honorowe są silnie związane z kulturą danego obszaru, zwłaszcza w dawnych regionach plemiennych. - Dzisiaj to już wygasa, niemniej wciąż jest wiele krajów, gdzie zabójstwa honorowe są kultywowane. Według badań najczęściej mężczyźni popełniający te zbrodnie są bardzo słabo wykształceni, pochodzą z bardzo biednych rodzin - podkreślała Awolusi.

- Po zabójstwie honorowym bardzo często całe rodziny tego mężczyzny są wyalienowane przez społeczność - mówiła pisarka, dodając, że to skomplikowany temat i nie mający nic wspólnego z islamem.

 

Czy Koran pozwala bić kobiety?

 

- Islam jest religią pokoju, tak samo jak z założenia katolicyzm - mówiła gościni podcastu. - Nie ma jednak problemu, by wyciągać zarówno z Koranu, jak i z Biblii pojedyncze wersety - zaznaczała.

Bywa, że na dni otwarte do meczetu przychodzą osoby z Koranem i pokazują konkretne fragmenty, które mają mówić o tym, że np. Koran zezwala bić kobiety. - To jest jeden z koronnych przykładów. Problem polega na tym, że Koran, podobnie jak Biblia, to bardzo stara księga. Na dodatek Koran jest pisany w jednym z najtrudniejszych języków świata, czyli w języku arabskim - mówiła Awolusi, zaznaczając, że łatwo jest przetłumaczyć arabskie słowa na wiele różnych sposobów.

- Tutaj jedno słowo wiele zmienia. Tłumacz przetłumaczył je jako "uderzyć", a w języku arabskim może to być też "oddalić". Czyli w tym wersecie jest mowa o tym, że może wyjść z domu albo kazać wyjść żonie - opisywała autorka.

 

Wspólnota polskich muzułmanów

 

Jak mówiłą Danuta Awolusi, większość polskich muzułmanek kojarzy się z mediów społecznościowych i zlotów. Zaznaczała jednak, że to w Polsce nieduża społeczność. Konwertytów jest ok. 3,5 tys. osób, a ok. 40 tys. muzułmanów przyjechało do Polski z innych krajów. - W Polsce oficjalnie są cztery meczety, jest też wiele nieoficjalnych domów modlitwy. W Warszawie są kilka razy w roku organizowane zloty polskich muzułmanek. Mogą wówczas nocować w meczecie. Razem rozmawiają, piją kawę, modlą się, plotkują, dzielą się trudami codziennego życia - opowiadała gościni podcastu.