Innowacje OZE. "Staniemy się bardziej samowystarczalni i bezpieczni energetycznie" [MATERIAŁ PROMOCYJNY]
Odnawialne źródła energii
Mówiąc o odnawialnych źródłach energii, czy posługując się coraz bardziej powszechnym skrótem: OZE, mamy na myśli szereg sposobów wytwarzania energii przy użyciu naturalnych źródeł takich jak słońce, wiatr, woda, geotermia, a także biomasa i biometan.
- Można postawić tezę, że źródła OZE powoli stają się motorem napędowym transformacji energetycznej – zauważa Dyrektor Techniczny Veolia Poznań.
Do zainteresowania się nimi popychają nas zmiany klimatyczne, które wymagają, aby przekształcać gospodarki oparte dotychczas o paliwa kopalne i podążać w kierunku zaopatrywania przemysłu, transportu czy gospodarstw domowych w energię z naturalnych źródeł, wykorzystując do tego nowoczesne technologie.
Energia słoneczna
Najbardziej dziś powszechnym sposobem produkcji energii z OZE, który wykorzystują nie tylko podmioty gospodarcze, ale także indywidualni klienci czy prosumenci, jest sięganie po dostępną energię słoneczną.
- Krzemowe panele fotowoltaiczne montowane na dachach, stały się nieodzownym elementem naszego krajobrazu i bardzo mocno zrewolucjonizowały rynek — przypomina ekspert i przewiduje, że także na dalszych etapach rozwoju energetycznych technologii nadal będą odgrywały ważną rolę. Zauważa jednocześnie, że i one będą ewoluować. Istotne znaczenie na zmiany w wykorzystaniu energii słonecznej będzie miał rozwój ogniw perowskitowych czy organicznych.
Dyrektor Veolia Poznań uważa, że ogniwa te będą mniejsze, co da możliwość ich wbudowywania w różne elementy budynku. Do tego nie będą formą doczepianą do budynku – jak panele do dachu – a raczej zintegrowaną z nim. Niemniej w przyszłości wpłyną na nasz energetyczny i przyrodniczy krajobraz podobnie jak dziś panele fotowoltaiczne.
Energia wiatrowa
W ostatnim okresie na spowolnienie rozwoju technologii wiatrowych miała wpływ legislacja. Jednak pomimo liberalizacji przepisów, w tym tzw. ustawy odległościowej w zakresie montażu wiatraków, zdaniem Jakuba Patalasa, tego typu technologie nie będą się już rozwijały tak dynamicznie, jak to miało miejsce w przeszłości.
Gość Małgorzaty Gołoty uważa, że istniejący obecnie park maszynowy będzie ulegał modernizacji, jednak to nie lądowe, a morskie farmy wiatrowe będą miały większy potencjał rozwoju.
- To będzie prawdopodobnie koń pociągowy jeśli chodzi o oddawane wolumeny, bo mówimy o gigantycznej wręcz inwestycji. Ogromne koncerny energetyczne planują wybudować tam 20-30 GW energii – mówi ekspert i chcąc zobrazować, jak duża to ilość energii porównuje ją do planowanej energetyki jądrowej, która ma mieć 6 do 9 GW, a więc trzy razy mniej.
Jakub Patalas mówiąc o budowie farm morskich, zwraca też uwagę na zmianę geograficzną w produkcji energii w Polsce, która będzie w związku z tym miała miejsca. Dotychczas w naszym kraju największą część energii produkowało się w południowej i środkowej części kraju, a następnie transportowało liniami przesyłowymi na północ. Teraz ma nastąpić zmiana kierunku przesyłu energii.
- Za kilka dobrych lat będziemy mieli na północy największą część źródeł wytwórczych, więc cała optyka patrzenia na to jak zachowa się nasz system elektroenergetyczny, będzie ulegała zmianom – wyjaśnia.
Woda jako źródło odnawialnej energii
Woda od zarania dziejów była wykorzystywana jako źródło energii. Przykładem jednego z pierwszych użyć wody, której siłę człowiek zamieniał w energię, jest koło młyńskie. Dyrektor Techniczny Veolia Poznań zauważa w rozmowie z Małgorzatą Gołotą, że w ostatnich latach niestety zapomnieliśmy o sile wody. Uwzględniając całą moc energetyczną, jaka kryje się w płynących wodach Odry i Warty, dziś wykorzystujemy jedynie 10 procent jej potencjału.
- To pokazuje, jak wielkim obszarem jest energetyka wodna i jak bardzo możemy w tym aspekcie ją wykorzystać – uważa ekspert i wylicza, że można to zrobić, budując zapory, czy gromadząc w zbiornikach szczytowo-pompowych, które działają jak magazyny energii.
- W momencie gdy energia jest tania, my do takiego zbiornika pompujemy wodę, a w momencie gdy energia jest droga, lub wymaga tego system energetyczny, możemy ją uwalniać i wtedy praktycznie natychmiast trafia do systemu – wyjaśnia.
Dodatkowa wartość z wykorzystania wody ze zbiorników jest właśnie taka, że można tę energię wykorzystać w ciągu zaledwie paru minut. Dla porównania uwalnianie energii z bloku węglowego trwa od 6 do 8 godzin.
Nowy podatek zamiast 'daniny Sasina'. Rząd pracuje nad projektem nowej ustawy
Czy zapory na rzekach nie szkodzą ekosystemowi?
Szybkie wykorzystanie energii z magazynów ulokowanych na zaporach rzecznych, to niewątpliwie duża zaleta pozwalająca niezwłocznie reagować na ceny i potrzeby związane z energią. Pozwala to co prawda dostarczać tani prąd, jednak budowanie zapór rzecznych jednocześnie budzi wielkie kontrowersje i zderza się z zarzutami ekologów, że zagraża dobrostanowi rzek.
Według Jakuba Patalasa Wiceprezesa Zarządu i Dyrektora Technicznnego Veolia Poznań, tego typu projekty mimo wszystko mogą być bezpieczne dla ekosystemu i uzasadnione: muszą to jednak być przemyślane inwestycje, konsultowane ze środowiskiem ekologów i środowiskiem społecznym. O wszystkich aspektach ekologicznych trzeba pamiętać, już na etapie planowania i tak właśnie się dzieje w przypadku wszystkich nowych projektów.
Energia geotermalna
W Polsce działają niewielkie kilkumegawatowe instalacje geotermalne, jednak nadal nie mamy instalacji wielkoskalowych.
- Energia geotermalna może być źródłem, które będzie stabilizowało nasze ceny, gdyż pomimo wydatkowania niemałych kwot na początku inwestycji, w perspektywie 20 – 30 lat geotermia nie wymaga już żadnych paliw. Dzięki niej mamy energię, która jest dostępna dosłownie pod naszymi stopami i skoro dane miasto ma takie warunki geologiczne, z których mogłoby skorzystać, to uważam, że jest to okazja, której absolutnie nie można marnować – mówi Dyrektor Veolia Poznań. I jako przykład wspomnianego miasta z odpowiednimi warunkami geologicznymi podaje Poznań.
Właśnie tam zaczyna się rozwijać lokalny rynek energii geotermalnej. Inwestycja budowana jest we współpracy z duńską firmą Innargi i przy udziale miasta Poznań.
- Veolia Energia Polska, Veolia Energia Poznań oraz Innargi podpisały list intencyjny w zakresie zbadania potencjału realizacji inwestycji w źródło ciepła zasilane energią geotermalną o mocy 100 MW. - czytamy na stronie https://energiadlapoznania.pl. - Celem współpracy firm jest dekarbonizacja ciepłownictwa, zgodnie z polityką Veolii, której ambicją jest osiągnięcie pozycji lidera w procesie transformacji ekologicznej. Poszukiwania złóż geotermalnych pozwolą na ocenę możliwości wykorzystania tego źródła w poznańskiej sieci ciepłowniczej. Jest to kolejne działanie na rzecz znalezienia alternatywy dla węgla i poprawy efektywności energetycznej, w oparciu o odnawialne źródła energii oraz stabilizowania cen ciepła sieciowego dla odbiorców.
Według Jakuba Patalasa dzięki tej inwestycji nawet 20 procent energii zużywanej w Poznaniu będzie pochodziła ze źródła odnawialnego.
Bariery w rozwoju technologii OZE
Aspekty prawne i realia, w jakich funkcjonujemy w zakresie legislacji, są kluczowe dla dalszego rozwoju OZE.
Obowiązujące dziś Prawo energetyczne ze wszystkimi dokumentami wykonawczymi takimi jak rozporządzenia systemowe i taryfowe, powstawało w Polsce w roku 1997. To ono wskazuje do dziś, w jaki sposób rynek energetyczny może działać, w jaki sposób mogą być zawierane partnerstwa w branży.
- I to jest coś, co nas w znacznym stopniu ogranicza – zaznacza dyrektor Patalas. - Polityka unijna, polityka polskiego rządu wyznaczyły pewne kierunki. My wiemy dokładnie jako sektor energetyczny, w jakim kierunku mamy się poruszać – wyjaśnia ekspert.
Przez ostatnie lata nauczyliśmy się zauważać coraz bardziej zaawansowaną technologię i korzystamy z niej. Znajdujemy się jednak na takim etapie legislacji, która przestała dotrzymywać kroku zarówno zmianom technologicznym, jak i potrzebom biznesowym. Z tego powodu branża energetyczna coraz częściej znów mówi o potrzebnych regulacjach.
Coraz pilniejsze staje się wypracowanie mechanizmów, które pozwolą myśleć o przyszłości i dobrze zaprojektować tę przyszłość. Toczące się rozmowy branży energetycznej powinny być podejmowane nie tylko ze stroną rządową, ale także z sektorem samorządowym, bo w przyszłości to z samorządami będą budowane partnerstwa.
Bo w przyszłości – jak sądzi Jakub Patalas – branży energetycznej nie będą tworzyły duże przedsiębiorstwa energetyczne, ale współprace podejmowane z organizacjami samorządowymi czy nawet prywatnymi biznesami.
Innowacyjne myślenie o energii
Zielona energia to nie tylko wykorzystanie odnawialnych źródeł, ale także racjonalne myślenie o użytkowaniu energii. Zanim zaczniemy jeszcze bardziej modernizować czy rozbudowywać jednostki energetyczne, powinniśmy zastanowić się, czy rzeczywiście tę ilość energii, którą dziś konsumujemy czy marnujemy, chcemy wprost zastąpić przez OZE.
Veolia już od dwóch lat prowadzi kampanię edukacyjną pod nazwą „Stopień mniej – znacznie więcej". Kampania ma pokazywać jakie zachowania mogą powodować, że nie tracąc komfortu codziennego życia, możemy zużywać znacznie mniej.
Choć mamy nawyki korzystania z energii, warto je zmieniać, konsumując prąd wtedy, gdy jest go więcej, jest łatwiej dostępny lub po prostu tańszy. Ważnym elementem zmiany myślenia zarówno przedsiębiorstw energetycznych jak i prosumentów jest magazynowanie energii, aby nie tracić jej wtedy, gdy występuje nadpodaż. Bo o ile sektor odnawialnych źródeł energii rozwija się od pewnego czasu dobrze, gorzej wygląda sprawa magazynowania energii.
- Podstawowym problemem magazynów energii jest to, że one po prostu w większej skali się nie opłacają, jeśli nie ma systemu wsparcia – wyjaśnia Jakub Patalas i dodaje, że dopiero ostatnie aukcje rynku mocy pokazały, że takie magazyny w wielkiej skali mogły się pojawiać dzięki subsydiom. Nie dotyczy to jednak jeszcze tych mniejszych magazynów prosumenckich, dla których ceny cały czas są zaporowe. Ekspert jest jednak zdania — powołując się na historię rozwoju innych technologii — że wraz z efektem skali, rozwojem, ich ceny będą spadały. Gdy do tego dojdzie jeszcze dofinansowanie, z pewnością także przydomowe magazynowanie energii stanie się powszechne.
Przyszłość fotowoltaiki
Dziś wiemy na pewno, że technologie fotowoltaiczne z nami pozostaną. Będą jednak nieco inaczej wkomponowane w naszą rzeczywistość.
- Każde ogrodzenie, elewacja, dach będą generować energię. Myślę, że dojdziemy do sytuacji kiedy nowo oddawane budynki, będą budynkami dodatnio energetycznymi – przewiduje ekspert.
Kolejną zmianę przyniesie wykorzystanie ciepła z odpadów oraz ciepła odpadowego. Dyrektor Techniczny Veolia Poznań zwraca uwagę, że to dwie różne rzeczy, które często są mylone, a same pojęcia używane nieprawidłowo, zamiennie.
Ciepło z odpadów to nic innego jak przekształcanie termiczne odpadów. Polega na tym, że frakcję śmieci, której nie chcemy gromadzić na składowiskach, spalamy w specjalnych spalarniach i wykorzystujemy w obiegu zamkniętym.
Z kolei ciepło odpadowe, to takie, które w procesach technologicznych dotychczas zwykle było tracone. Może być pozyskiwane w procesach przemysłowych. Veolia Poznań wraz z fabryką Volkswagena, w ramach tego typu działań, zrealizowała projekt odzysku ciepła ze sprężarek i pieców służących do odlewu bloków z aluminium. To procesy bardzo energetyczne, którym towarzyszą wysokie temperatury. Ciepło, które dotychczas było marnowane, w tej chwili jest odzyskiwane i trafia do około 12 tysięcy mieszkań.
Innym przykładem jest projekt realizowany z miejską spółką wodociągową AQUANET z Murowanej Gośliny pod Poznaniem, polegający na zabudowie pomp ciepła na oczyszczalni ścieków, dzięki czemu odzyskiwana jest energia, która inaczej trafiłaby wraz z oczyszczonymi ściekami do rzeki.
Jakub Patalas podkreśla, że dzięki takiej współpracy nie tylko udaje się odzyskiwać ciepło odpadowe, ale też unikać zdarzeń jak to, które spowodowało w przeszłości rozkwit złotych alg w Odrze czy Warcie po zrzutach do rzek gorących odpadów i zaburzyło ekosystem będący źródłem katastrofy ekologicznej na Odrze.
- Ta inwestycja pozwoliła nam zebrać ogrom doświadczeń, pozwoliła zaprezentować tę instalację bardzo wielu wizytom referencyjnym, myślę, że była natchnieniem, żeby zrobić tego typu projekty w innych miejscach w Polsce – wyjaśnia Jakub Patalas, Dyrektor Techniczny Veolia Poznań.
W samej Veolii przekuła się na projekt budowy dużego źródła energii 30 MW, na centralnej oczyszczalni ścieków w Poznaniu, która powinna rozpocząć pracę w 2028 roku.
- Przestrzeni do tego, żeby odzyskiwać ciepło, jest bardzo wiele. My jako użytkownicy bloków, mieszkań domów też mamy sporo do zrobienia – zauważa ekspert. Wskazuje, że wiele ciepła możemy w domach odzyskiwać z systemu wentylacji, które dziś, w około 30. procentach bezpowrotnie tracimy. Co prawda obecnie koszt technologii i tzw. bariera wejścia jest na tyle wysoka, że nie każdy może sobie na to pozwolić, jednak z czasem możemy się spodziewać, że będzie stawała się coraz bardziej dostępna.
Odbudowa sektora energetycznego z uwzględnieniem OZE
W nowych budynkach zarówno publicznych, jak i prywatnych uwzględniane są już technologie odnawialnych źródeł energii czy odzyskiwania ciepła np. poprzez montaż rekuperacji. Jednak nieruchomości dawniej budowane, w dużej części będą musiały zostać gruntownie przerobione, aby mogły spełniać przyszłe wymagania norm energetycznych.
Cały czas znajdujemy się w przededniu dużych zmian w sektorze.
- Chcemy, aby ten sektor pobudował się raz jeszcze, z uwzględnieniem tej generacji, która będzie na morzu, z wykorzystaniem jak największej ilości źródeł odnawialnych. To jest potężna inwestycja, za którą trzeba będzie na początku sporo zapłacić — wyjaśnia Jakub Patalas, Dyrektor Techniczny Veolia Poznań.
Ta przebudowa nie zapowiada więc szybkiego spadku cen energii dla końcowych odbiorców, choć w dalszej perspektywie można się tego spodziewać. Przede wszystkim jednak rynek z wykorzystaniem OZE będzie się coraz bardziej stabilizował, stawał mniej wrażliwy na zmiany cen paliw jak węgiel, gaz czy ropa. A mając istotny wolumen źródeł OZE, staniemy się dużo bardziej samowystarczalni i bezpieczni energetycznie.